Bretton Woods

.    

    Dedykuję Panu Profesorowi Leonardowi Rozenbergowi, w rozwinięciu dyskusji jaką prowadziliśmy na studiach MBA w ZPSB w Szczecinie 

.

.

… czyli historia pieniądza od złota do cyferek

.

.

I. Era złota

.

    Historycy twierdzą, że pieniądz bity wynaleziono w VIII wieku p.n.e. Temu wynalazkowi zawdzięcza swój rozkwit starożytna Grecja. Dzięki bitej monecie Grecy opanowali basen morza Śródziemnego i położyli podwaliny cywilizacji europejskiej.

    Od samego początku pieniądz kojarzony był ze złotem, czasem srebrem, sporadycznie miedzią. Pierwsze banki w XIII i XIV wieku wystawiały papierowe świadectwa na oznaczenie ilości zdeponowanego u nich złota. Nie można było wystawić więcej papierowych świadectw niż się miało zdeponowanego w skarbcu złota. Potem, kiedy w XVII wieku w pierwszych państwach europejskich wprowadzano do obiegu papierowy pieniądz pokryciem dla niego były zdeponowane w państwowych skarbcach kruszce, głównie złoto. Nie można było wyprodukować więcej papierowych pieniędzy niż było na nie pokrycia w złocie.

.

     W szczególności, stulecie od zakończenia wojen napoleońskich (1815) do wybuchu I wojny światowej (1914) nazywane jest erą „gold standard”. Era „gold standard” charakteryzowała się tym, że funkcjonujące w obiegu banknoty można było na żądanie wymienić na kruszec (złoto). Z czasem wprowadzono bimetalizm – banknoty w obiegu można było na żądanie wymienić na złoto lub srebro. Bimetalizm wprowadzano, dla możliwości drukowania większej ilości pieniędzy. Więcej pieniędzy oznaczało większe możliwości zakupów dla państwa i jego obywateli. Z drugiej jednak strony bimetalizm nakładał na państwa obowiązek utrzymywania sztywnych kursów nie tylko złota ale także i srebra, a to bywało niekiedy kosztowne ze względu obrót spekulacyjny tymi kruszcami.

.

    Przez długi okres w historii cena złota była sztywna i wynosiła 20 dolarów za uncję. Sztywny poziom cen złota był utrzymywany po to, aby posiadacz pieniądza wiedział, że papierowy pieniądz ma dokładnie określone i niezmienne co do ilości pokrycie w złocie, a nie jest tylko zadrukowanym papierem.  Kiedy jednak wybuchł największy w dziejach kryzys gospodarczy 1929-1933 zaczęto spekulować w USA nad pobudzeniem popytu poprzez dodruk pieniędzy. W 1933 roku senat USA uchwalił tzw. poprawkę Thomsona, upoważniającą rząd do dewaluacji dolara do 50%. Przez dodruk pieniądza wygenerowano popyt, który pomógł w wyjściu z kryzysu. Cena uncji złota wzrosła wtedy do 35 dolarów (21.01.1934) i na takim sztywnym poziomie była utrzymywana przez następne dziesięciolecia.

         Bodziec do zmian … czyli o kosztach I wojny światowej

.

    Politycznie I wojnę światową wygrały państwa Ententy (Wielka Brytania, Francja i Rosja, a potem także Belgia, Brazylia, Grecja, Japonia, Rumunia, Serbia, Stany Zjednoczone i Włochy). Państwa Ententy wygrały, choć agresorzy tj. Niemcy i Austro-Węgry nie zostały pokonane. 11 listopada 1918 r. w lasku Compiegne pod Paryżem podpisana została kapitulacja Niemiec kończąca I wojnę światową choć linie frontu w tym czasie przebiegały z dala od niemieckich granic. Było to dziwne zakończenie wojny, bo pokonani w chwili jej zakończenia okupowali terytoria zwycięzców.

.

    Niemcy i Austro-Węgry politycznie przegrały, a Wielka Brytania i Francja wygrały. Jednak gospodarczo sytuacja wyglądała inaczej. Skarbce wszystkich głównych uczestników wojny były puste. W każdej wojnie walczące strony ponoszą ogromne koszty, ale wojują w przekonaniu, że kiedy wygrają wówczas otrzymają od pokonanego przeciwnika zadośćuczynienie za poniesione straty – przegrani zapłacą! Premier Francji Georges Clemenceau zwykł dodawać otuchy wymęczonym wojną Francuzom okrzykiem: „Niemcy zapłacą!”. Oczywiście, przy założeniu, że pokonani będą wypłacalni, ale tego już francuski premier nie dodawał. Kiedy po zakończeniu I wojny światowej oszacowano koszty wynikające ze zniszczeń wojennych na astronomiczną sumę 125 mld dolarów wiadomym stało się wszystkim, że nie zostaną one wyrównane. Straty Francji  stanowiły ponad połowę (52%) tej sumy, a to oznaczało, że to Francja będzie głównym przegranym tej wojny. I to pomimo, że formalnie była jej zwycięzcą.

    Na każdym konflikcie wojennym z zasady najwięcej korzystają ci, którzy nie walczą bezpośrednio, a jedynie zaopatrują w środki walki którąś ze stron, a najlepiej obydwie. Tak też wyglądała sytuacja gospodarcza po I wojnie światowej.

.

    W największym stopniu zmalały zapasy złota przegranych Niemiec i Austro-Węgier. Ale zmalały także zapasy złota państw, które teoretycznie były zwycięzcami tej wojny tj. Wielkiej Brytanii i Francji. Gospodarczo wygrały natomiast USA i Japonia. Wprawdzie oba te państwa biły się po stronie Ententy, (USA dopiero od 1917), ale USA były głównym „zaopatrzeniowcem” Ententy, a Japonia ograniczyła działania do Dalekiego Wschodu. Bezsprzecznie gospodarczo wygrały także neutralne: Hiszpania, Argentyna, Holandia, Szwajcaria i Szwecja.

.

    Ale opróżnienie skarbców państw walczących to tylko część prawdy o stanie ich finansów. Zazwyczaj sytuacja wygląda znacznie gorzej – strony zaciągają zobowiązania u państw nie biorących udziału w konflikcie. Warunki takich pożyczek są adekwatne do  oceny sytuacji na froncie i politycznych kalkulacji pożyczkodawcy. Po zakończeniu I wojny światowej największe zadłużenie miały w mld dolarów: Wielka Brytania – 37,2, Francja – 57,4, Niemcy – 19,7 i Włochy – 17,9. Francja i Wielka Brytania zapożyczyły się głównie wobec USA, odpowiednio w mld dolarów: Francja – 4,0, a Wielka Brytania – 4,7.

.

    Zapożyczenie się u państw obcych dla finansowania działań wojennych ma istotną wadę – taki dług trzeba kiedyś spłacić. Alternatywą jest ogłoszenie bankructwa państwa, ale wówczas skutki mogą być znacznie bardziej dotkliwe dla gospodarki. (Można także nie spłacać długów bez szkodliwych konsekwencji jak robiła to Wielka Brytania, ale na to aby tak bezkarnie postąpić trzeba mieć najpierw pozycję Wielkiej Brytanii). Wygodniejszą formą finansowania wojny jest zaciągnięcie pożyczek lub wprost skup złota od własnych obywateli. Nawet jeśli obywatel po zakończeniu wojny zażąda od państwa spłaty udzielonej państwu pożyczki to przecież wystarczy tylko, że państwo dodrukuje brakującą część pieniędzy i ten dodrukowany papier mu zwróci. A że po dodrukowaniu spadnie realna wartość pieniądza, no cóż, trudno … Niemcy przeprowadziły w czasie wojny z sukcesem 10 subskrypcji pożyczek wewnętrznych,  Francja skupiła w 1915 w tak zwanej „Złotej Kampanii” od naiwnych obywateli złoto wartości 290 mln dolarów. Każde z państw grabiło swoich obywateli obiecując „gruszki na wierzbie”, ale oczywiście dopiero po wygraniu wojny.

.

    Pierwszą ofiarą wojny jest pieniądz. Jest to szczególnie boleśnie widoczne podczas powojennych rozrachunków państwa-pożyczkobiorcy z własnymi obywatelami-pożyczkodawcami. Żeby zwrócić obywatelom udzielone przez nich pożyczki wystarczy państwu drukować więcej pieniędzy. I dokładnie w ten sposób zachowały się rządy państw uczestniczących w wojnie. Wprawdzie na dwóch kolejnych konferencjach (w Brukseli – 1920 i w Genui – 1922) próbowano uporządkować emisje banknotów w poszczególnych krajach w oparciu o posiadane przez nie zasoby złota (Gold Bullion Standard) lub złota i walut wymienialnych na złoto (Gold Exchange Standard), ale przedsięwzięcia te zakończyły się fiaskiem.

.

    Ostatecznie w niemal wszystkich państwach nastąpiła dewaluacja walut: Francja – 80%, Belgia – 86%, Włochy – 73%, Turcja – 89%, Portugalia – 96%, Grecja – 93%, Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców – 93%, Bułgaria – 96%, Rumunia – 97% itd. Obniżenie wartości waluty o 73-97% oznaczało realnie, że gromadzony w pieniądzu latami przez obywateli majątek po prostu zniknął. Wyjątkiem wśród państw uczestników wojny była Wielka Brytania, która wprawdzie nie dokonała dewaluacji funta, ale też nie spłaciła zobowiązań wobec USA. Natomiast państwa, które przegrały wojnę oraz Polska doświadczyły hiperinflacji: Niemcy – 30.000.000.000%, Wolne Miasto Gdańsk – 800.000.000%, Polska – 36.000%, Austria – 7.200%, Węgry – 2.000%. W końcowym okresie hiperinflacji w Niemczech dokonywano wypłat wynagrodzeń dwukrotnie w ciągu dnia, ponieważ pieniądz tracił na wartości z godziny na godzinę. Koszty finansowe działań wojennych ostatecznie zapłacili obywatele wojujących państw, choć rachunek przyszedł z niewielkim opóźnieniem (w przypadku Polski hiperinflacja była kosztem wojny polsko-bolszewickiej 1920-1921).

. . Koszty budżetowe II wojny światowej   .

    II wojna światowa była największym konfliktem zbojnym w historii świata, w którym zginęło według różnych szacunków od 50 do 78 mln ludzi. Wiele miast w wyniku nalotów i działań wojennych zostało niemal w całości zrównanych z ziemią. Niektóre żródła koszty materialne tej wojny poniesione z budżetu przez USA oszacowały na 288 mld dolarów, według wartości dolara z 1940 roku (w przeliczeniu na dolary z 2007 byłoby to około 3,5 biliona dolarów). Budżet USA w 1940 wynosił 9,1 mld dolarów. Mówiąc o kosztach budżetowych nie uwzględniamy oczywiście materialnych zniszczeń jakie poczyniła wojna, a jedynie nakłady poniesione dla prowadzenia wojny. Z kolei prezydent Harry S.Truman (Harry S. Truman) podczas przemówienia w kongresie w 1948 roku podał sumę kosztów budżetowych w wysokości 341 mld dolarów. Ale wojna toczyła się przede wszystkim w Europie i tutaj kumulował się największy wysiłek. Niektóre szacunki mówią o łącznych kosztach budżetowych II wojny światowej na sumę 1.500.000.000.000 dolarów (Penguin Atlas of World History, Hermann Kinder i Werner Hilgemann). Ówczesne 1,5 bln to około 60 bln dolarów z 2007 roku (budżet USA w 2007 wyniósł 2,4 bln dolarów, a więc nakłady wojenne byłyby równe 25-letnim wpływow budżetowym USA). Z ogólnej sumy kosztów 1,5 bln dolarów na USA przypadać miało 21%, Wielką Brytanię – 20%, Niemcy – 18%, a ZSRR – 13%. Należy jednak w takich kalkulacjach uwzględnić, że ówczesne gospodarki były 8-10 razy słabsze niż dzisiejsze. Jakkolwiek byśmy nie liczyli to w ostatecznym rozrachunku te gigantyczne koszty musiały być zapłacone przez obywateli państw-uczestników II wojny światowej. Zauważmy, że szacunki te jakkolwiek ogromne to nie uwzględniały wojennych zniszczeń.

.

    W chwili wybuchu wojny Wielka Brytania dysponowała zapasami złota i aktywami amerykańskimi na około 4,5 mld dolarów. Kolejne 2 mld dolarów pozyskała wkrótce z kopalń złota w RPA i z eksportu do USA. Była to jednak kropla w morzu potrzeb, bo już pod koniec 1940 roku Brytyjczycy nie mieli czym za broń płacić. Z kolei Amerykanie z I wojny światowej wyszli zwycięsko, przede wszystkim w aspekcie gospodarczym. Powszechne było oczekiwanie, że wezmą na siebie w dużym stopniu finansowy ciężar prowadzenia działań wojennych i to pomimo, że duża część zadłużenia państw Ententy wynikająca z I wojny światowej nie została przez nie spłacona. Jednak USA nie były skłonne udzielać nowych kredytów niedawnym nierzetelnym dłużnikom. Stąd powstał zamysł programu Lend-Lease – Lend-Lease (umowy pożyczki-dzierżawy). Amerykanie udostępniali państwom walczącym własny sprzęt wojskowy, który po zakończeniu wojny miał być zwrócony lub zniszczony (jeśli uległ zniszczeniu wówczas spisywano go na straty). Z pomocy tej skorzystało 45 państw.

.   II.  Era dolara amerykańskiego .

 .

    Żeby uniknąć tragicznych skutków finansowych jakich doświadczyła ludność po I wojnie światowej już roku 1941 urzędnicy Amerykańskiego Skarbu opracowali memoriał zalecający założenie międzynarodowego funduszu i międzynarodowego banku. Potem prace te były kontynuowane przez komisję powołaną przez prezydenta Roosewelta. Pamiętajmy, że ruina finansowa państw uczestniczących w I wojnie światowej spowodowała ogromne dewaluacje i hiperinflacje walut. Dewaluacje były rzędu 73-97%, a hiperinflacje z kolei wystąpiły w pańtwach, które przegrały I wojnę światową (oraz w Polsce). Dewaluacje i hiperinflacje pozbawiły ludzi życiowego dorobku. Tym razem miało być inaczej.

. ● Nowy porządek świata … dollar is as good as gold  .

    Konferencja w Bretton Woods (Bretton Woods Conference, Bretton Woods system) w lipcu 1944 roku określiła ramy nowego porządku świata, który można lapidarnie opisać w czterech punktach:

1. Dla odbudowania zniszczonych gospodarek ustalono powołanie Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju (International Bank for Reconstruction and Development), który po zmianach w latach 1956, 1960 i 1985 przekształcony został w Bank Światowy (World Bank) (World Bank Group),

2. Dla finansowej współpracy i rozwoju państw ustalono powołanie  Międzynarodowego Funduszu Walutowego (International Monetary Fund) (International Monetary Fund),

3. Dla rozwoju międzynarodowego handlu ustalono powołanie  Układu Ogólnego w sprawie Taryf Celnych i Handlu (General Agreement on Tariffs and Trade, GATT) (General Agreement on Tariffs and Trade, World Trade Organization),

4. Uczyniono (nieformalnie) amerykańskiego dolara walutą międzynarodową. .

    Dlaczego te cztery ustalenia miały tak duże znaczenie dla świata? Przede wszystkim powstanie obu banków (MFW i BŚ) pozwoliło na generowanie pieniądza, którego ilość nie była zależna od posiadanych przez nie zasobów złota. Banki de facto nie miały żadnego realnego kapitału w znaczeniu posiadania kruszców. Na ich kapitały składały się: w przypadku MFW – dolary i waluty oparte na dolarze, w przypadku BŚ – dolary i kapitał spekulacyjny, głównie amerykański. Świat został podzielony między USA (Bank Światowy) i Europę (MFW), które odtąd będą zawiadywać gospodarką światową. I to te dwa ośrodki decydują do dziś o gospodarczym „być albo nie być” wszystkich państw na naszym globie.

.

    Zawiązanie GATT było niczym innym jak organizowaniem rynku dla wymiany towarowej, a potem także usługowej (GATS). To GATT regulując rynek określał jakie państwa i pod jakimi warunkami mają prawo na rynku handlować, jakie są reguły handlu. GATT definiował komu i co wolno sprzedawać, co jest, a co nie jest cłem, co jest barierą pozataryfową (dozwoloną lub niedozwoloną), w jakiej wysokości i na jakie towary/produkty można stosować cła, definiował dumping i nieuczciwą konkurencję itd.

.

    I wreszcie dolar jako pieniądz światowy. Ta część ustaleń powstała w zasadzie jako produkt uboczny negocjacji prowadzonych między USA (Harry D. White – Harry Dexter White) a Wielką Brytanią  (John M. Keynes – John Maynard Keynes) – obaj na fotofrafii obok. ZSRR nie przejawiał aktywności, ale mogło to być spowodowane tym, że White był ich szpiegiem – Venona Project, więc mieli informacje z pierwszej ręki. Wprawdzie Europie i USA nie udało się wspólnie uzgodnić waluty światowej, ale konstrukcja obydwu banków (MFW i BŚ) oraz jednostronna deklaracja prezydenta Trumana z 1947 roku o gotowości wymieniania dolarów na złoto na żądanie banków centralnych spowodowała, że dolar wszedł spontanicznie w rolę waluty światowej. W okresie powojennym państwa dla pokrycia emisji własnych walut kupowały dolary zamiast złota. Kupowały dolary także dla pokrycia własnych wkładów w MFW i BŚ. Kupowały dolary ponieważ niektóre towary w obrocie międzynarodowym można nabywać wyłącznie płacąc za nie dolarami (ropa). A Stany Zjednoczone żyły jak producent dobra, którego cały świat potrzebował, miały niemal nieograniczony zbyt na pomalowany papier.

    Państwa nabywały dolary u ich producenta czyli Stanów Zjednoczonych.Czym płaciły za dolary?  Własną produkcją, nieruchomościami i innymi aktywami. W ten sposób dokonywało się pokojowe przejmowanie majątku światowego przez kapitał USA. 

.  

 ● Jak realizowano ustalenia konferencji w Bretton Woods?

..

      Po pierwsze Bank Światowy … rozpoczął działalność w czerwcu 1946 roku. Wpływy w nim podobnie jak w MFW są proporcjonalne do posiadanych przez poszczególne państwa udziałów. Zniesiono tym samym zasadę równości państw, która jest podstawą prawa międzynarodowego. Bank Światowy finansuje głównie projekty. Jego prezesami od początku są Amerykanie i to oni mieli i mają decydujący wpływ na politykę tej instytucji. Zasoby finansowe składają się z kapitału zakładowego, funduszów własnych i zaciągniętych pożyczek.

● Kapitał zakładowy był udziałowy. Składał się z kapitału wpłaconego przez poszczególne państwa – 10% oraz funduszu gwarancyjnego – 90%. Kapitał wpłacony uiszczany był przez państwa w złocie lub dolarach (1%) i w walucie własnej członka (9%). Fundusz gwarancyjny (90%) powstawał z tytułu emitowanych obligacji. Obligacje sprzedawane były na rynkach kapitałowych, głównie USA, Niemiec, Japonii i państw arabskich. Kapitał prywatny obecny na rynkach kapitałowych wymuszał na BŚ bardzo rygorystyczne podejście do państw-pożyczkodawców, co szczególnie w pierwszym okresie powodowało krytykę działań Banku Światowego. Zyski Banku Światowego nie podlegają opodatkowaniu w żadnym państwie i powiększają kapitał własny banku. W ten sposób wkład państw członkowskich stanowi obecnie mniej jak 10% kapitału banku. 90% pieniądza Banku Światowego nie jest pieniędzmi banków centralnych, a więc nie ma żadnej formy materialnej, 9% ma wartość lokalnej waluty stabilizowanej dolarem, a 1% ma wartość papierowego dolara. Nastąpiło całkowite odejście od złota. Innymi słowy, Bank Światowy operował pieniędzmi dolarowo-cyfrowymi. Kapitał zakładowy ustalono początkowo na 10 mld dolarów (w 1986 wynosił już 77,5 mld dolarów).

.

    Po drugie Międzynarodowy Fundusz Walutowy … Utworzony został pod koniec grudnia 1945 roku. Jego kapitał stanowią wpłaty członków: 75% w walucie własnej i 25% w złocie lub dolarach. Waluty wszystkich krajów, wobec deklaracji Trumana z 1947 roku, miały pokrycie w zgromadzonych przez nie zapasach dolarów. W konsekwencji MFW kreowało ogromny popyt na dolary. Stany Zjednoczone pomimo poniesienia ogromnych kosztów budżetowych II wojny światowej, w tym Lend-Lease, oraz programów pomocowych (plan Marschalla, UNRRA) bardzo szybko poprawiały swoją sytuację finansową.

.

  Na wykresie obok przedstawiono dług publiczny USA jako % PKB w okresie rządów kolejnych prezydentów (zieloną linią zaznaczono niezrealizowany scenariusz bilansowania budżetu począwszy od prezydentury Regana). Zadłużenie rządu za prezydentury Trumana gwałtownie malało i proces ten kontynuowany był przez kolejne prezydentury (Eisenhowera, Kennedy’ego, Nixona) aż do pamiętnego roku 1971.

    Kwoty udziałowe MFW kilkakrotnie podnoszono stosownie do sytuacji finansowej państw. Własność i aktywa MFW nie podlegają konfiskacie, rewizji i rekwizycji bez względu na to gdzie się znajdują, są także wolne od wszelkich podatków i ceł.  Prezesami MFW są od początku jego istnienia Europejczycy i to oni mają decydujący wpływ na politykę tej instytucji.

.

    Po trzecie  Układ Ogólny w sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT) … podpisany w październiku 1947 r. Z założenia miał służyć liberalizacji handlu. Ale warto pamiętać, że liberalizm czyli wolny, pozbawiony zapór rynek większe korzyści przynosi zawsze silniejszemu. Z jednej strony kolejne rundy porozumień powodowały obniżki ceł wwozowych wśród państw GATT (1947 r. – 37%, 1962 r. – 17%, 1972 r. – 8%, 1987 r. – 5%, 1994 r. – 3%), z drugiej wysokorozwinięte państwa Zachodu wymyślały coraz to nowe bariery pozataryfowe skutecznie udaremniające wwóz niechcianych towarów na swój rynek celny.

.

    Wystarczy prześledzić na rysunku powyżej współczynnik ochrony własnego rynku przed napływem obcych towarów (Nominal Protection Coefficient). Unia Europejska i państwa OECD przodują. Każdej zniesionej barierze celnej towarzyszy powstanie na to miejsce kilku nowych, formalnie „nie podpadających” pod definicje barier. Skutek jest taki, że pomimo oficjalnego optymizmu w postępującej liberalizacji handlu zarówno ilość barier pozataryfowych jak i wnoszonych w związku z tym pozwów stale rośnie (wykres obok: Non-tariff barriers). Przypomina to proces walki z bezrobociem przez zmianę definicji bezrobotnego. 

.

    A na jakie towary/produkty mamy w Unii nałożone największe cła wwozowe? Oczywiście, na nieprzetworzoną żywność. Cło wwozowe z tego tytułu stanowi około 15% wpływów do budżetu Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że zdzieramy z najbiedniejszych państw, których nie stać na produkowanie żywności przetworzonej. Z kolei największe dopłaty z unijnego bu/strongdżetu kierujemy dla naszych rolników (około 44%). Rolnicy czyli 1% pracujących (wytwarzający zaledwie około 1% PKB) otrzymują 44% z całego budżetu Unii. Gdyby znieść dopłaty dla rolników żywność była by kilkakrotnie tańsza. Oto i cała nielogiczna sprawiedliwość Zachodu …

.

    Na koniec omawiania „epoki dolara” warto wrócić do sytuacji jako towarzyszyła jego wprowadzeniu. Nowy porządek ustalony w Bretton Woods miał służyć usunięciu dotkliwych skutków finansowych, które zrujnowały portfele obywateli po I wojnie światowej. Przypomnijmy, że w niemal wszystkich państwach dewaluacja waluty wynosiła wówczas 73-97%. A w państwach przegranych i Polsce hiperinflacja (2.000%-30.000.000.000%) zabrała ludziom wszystkie zasoby pieniężne.

.

    A jak wprowadzenie układu z Bretton Woods wpłynęło na zawartość portfeli obywateli zmęczonej wojną Europy? Czy uniknęli zapłacenia rachunków za II wojnę światową?

● we Francji unieważniono banknoty powyżej 50 franków,

● w Belgii i Luksemburgu wymieniono pieniądze obywateli tylko do 46 dolarów, reszta przepadła,

● w Holandii  wymieniono pieniądze obywateli tylko do 41 dolarów, reszta odłożono do 1950 roku,

● w Norwegii unieważniono banknoty 1 i 2 koronowe,

● w Finlandii państwo przejęło 50% banknotów 500 koronowych,

● w Grecji wymieniano pieniądze obywateli w proporcji 50.000.000 do 1,

● w Niemczech Zachodnich wymieniano pieniądze obywateli do równowartości 6 dolarów, resztę w proporcji 10:1, 35% wkładów anulowano,

● w Niemczech Wschodnich  wymieniano pieniądze obywateli do równowartości 7 dolarów, anulowano wkłady powyżej 5000 marek,

● w Polsce wymieniano pieniądze obywateli do równowartości 5 dolarów,

● w Czechosłowacji wymieniano pieniądze obywateli do równowartości 10 dolarów,

● na Węgrzech hiperinflacja a potem wymiana  pieniądzy obywateli 2.000.000 do 1,

● w Rumunii wymieniano pieniądze obywateli w proporcji 20.000:1, do równowartości maksimum 1,7 dolara,

● w Bułgarii wymieniano pieniądze obywateli do równowartości 0,7 dolara (to odpowiadało banknotowi 200 lewa, wyższe nominały banknotów unieważniono),

● w Jugosławii wymieniano pieniądze obywateli w proporcji 10 do 1,

●w ZSRR  wymieniano pieniądze obywateli w proporcji 10 do 1.

    Można powiedzieć, że niewiele się zmieniło od zakończenia I wojny światowej. Rachunki za wojny ostatecznie zawsze płacą obywatele wojujących państw i to niezależnie jakie obietnice składają im rządy. 

.

.

 . .. III. Era pieniądza cyfrowego .

    Kiedy w 1947 roku Truman jednostronnie ogłosił deklarację wymienialności dolara na żądanie banków centralnych państw MFW zadłużenie USA wynosiło zaledwie 40% wartości złota, które USA miały w skarbcu. W kolejnych latach FED zwiększał emisję pieniądza, a pozostałe państwa nabywały je ochoczo płacąc posiadanymi dobrami. Nabywały dolary tym chętniej im mocniej były przekonane, że za każde 35 dolarów będą mogły nabyć uncję złota. Układ korzystny był dla każdej ze stron.

.

    Z czasem banki centralne niektórych państw zorientowały się, że nie istnieje żadna kontrola nad podażą pieniądza amerykańskiego. Produkcja pomalowanego papieru (banknotów) ograniczona jest tylko popytem na nie. Stąd kolejni wierzyciele występowali do FED z żądaniem wymiany posiadanego papieru na złoto, w proporcji 35 dolarów za uncję złota. Zawartość złota złożonego w Fort Knox dramatycznie zmalała, z około 22.500 ton na około 8.500 ton.

.

    Dodatkowo, w 1970 wprowadzono w MFW SDR-y czyli Specjalne Prawa Ciągnienia. Pieniądz ten ma formę jedynie bezgotówkową czyli cyferki.  SDR-y wprowadzono dla poprawienia płynności w obrotach między państwami MFW, ale okazały się one przełomem w demonetyzacji pieniądza światowego. Uroczyste pogrzebanie złota przez SDR-y nastąpiło w kwietniu 1978 roku po ratyfikacji uchwał MFW. MFW przydzielał SDR-y wszystkim krajom członkowskim. W 1990 roku rozdzielono w ten sposób 21,4 mld SDR, z tego 20,8 mld SDR otrzymały kraje MFW. SDR-y były cudownymi pieniędzmi, które nic nie kosztowały, a miały wartość początkowo 1/35 uncji złota. Były to więc sumy całkiem pokaźne.

.

    Kiedy skarbiec amerykański opróżniał się w zastraszającym tempie i z 22,5 tysiąca ton pod koniec wojny zostało zaledwie 8,5 tysiąca ton prezydent Stanów Zjednoczonych Richard Nixon jednostronnie wypowiedział deklarację wymiany złota na dolary po kursie 35 dolarów za uncję. Stało się to 15 lipca 1971 roku. Ekonomiści amerykańscy zapewniali, że dolar jest tak silny, że rynkowa cena złota nie będzie się różnić od ceny sztywnej. Byli i tacy, którzy prognozowali, że cena uncji złota będzie się wahać między 8 a 12 dolarami za uncję.

.

    Życie jednak jest dalekie od prognoz ekonomistów, szczególnie tych, którzy są zamieszani w politykę. Po uwolnieniu jego cen złoto szybko osiągnęło barierę 200 dolarów za uncję, a potem odważnie w ciągu kilku dziesięcioleci poszybowało w górę aż do poziomu niemal 2000 dolarów za uncję. Ta cena stosunkowo dobrze oddawała proporcje między ilością złota w Fort Knox a wyprodukowaną ilością papieru dolarowego.

.

    Jeszcze większe zmiany nastąpiły na rynku ropy naftowej. Państwa arabskie (OPEC) poczuły się oszukane jednostronną deklaracją Nixona. Do tej pory za eksportowaną ropę otrzymywały góry dolarów w przeświadczeniu, że będą je mogli zamienić na góry złota. A nagle się okazało, że są posiadaczami w najlepszym przypadku gór pomalowanego papieru o nieustalonej wartości. Reakcja mogła być tylko jedna – gwałtowne podniesienie cen ropy. Efektem podniesienia cen był z jednej strony szok cenowy, a z drugiej u państw eksporterów powstały ogromne ilości pieniądza bez pomysłu na ich zagospodarowanie. Na rynkach międzynarodowych nastąpił okres łatwych kredytów. Kredyty pobrane przez nas w epoce Gierka były wynikiem tamtej sytuacji.

.

    Na świecie przybywa pieniędzy w zastraszającym tempie. Aż do II wojny światowej emisja papierowa zabezpieczona była złożonym w skarbcach złocie. W ostatnich dziesięcioleciach ilość zdeponowanego złota pozostaje bez zmian, za to ilość papierowego pieniądza banków centralnych stale rośnie. Liderują temu procesowi Stany Zjednoczone, a pozostałe państwa jedynie starają się utrzymać mniej więcej stały kurs wymiany swojej waluty w stosunku do dolara. Papierowy pieniądz banków centralnych ma coraz mniejsze pokrycie w złocie.

.

    Ale papierowy pieniądz to dziś zaledwie kilka procent ogólnej ilości pieniądza. Ponad 90% jego ogólnej ilości ma formę niematerialną, jest tylko zapisem cyfrowym. Ten pieniądz może się nagle pojawiać i równie gwałtownie znikać, bo jego byt wynika tylko i wyłącznie z regulacji prawnych. Na jego ilość wpływa wysokość rezerwy cząstkowej i stopa procentowa. Im mniejsze oba te parametry tym większa ilość „cyferkowego” pieniądza może zostać wykreowana. Na zamieszczonym wykresie pieniądz gotówkowy oznaczony jest kolorem niebieskim jako M0. Pozostałe agregaty pieniądza nie mają formy materialnej, są tylko zapisem liczbowym. Agregat M 1 obejmuje oprócz gotówki także wartość depozytów na żądanie w bankach komercyjnych osób prywatnych, podmiotów gospodarczych i instytucji finansowych nie będących bankami. Agregat M2 obejmuje agregat M1, a oprócz tego także wszystkie depozyty w bankach komercyjnych o terminie zwrotu do 2 lat włącznie , oraz depozyty z terminem wypowiedzenia do trzech miesięcy np. weksle bony pieniężne o charakterze krótkoterminowym . Agregat M3 obejmuje agregat M2, a oprócz tego pieniądz oszczędnościowy o umownym okresie wypowiedzenia do 3 miesięcy , a także inne aktywa rynku pieniężnego oraz papiery dłużne o terminie zwrotu do 2 lat np. obligacje. papiery wartościowe średnio i długoterminowe .

.

    Współczesne banki komercyjne mają ogromne aktywa, ale nie mają żadnych realnych kapitałów. Zatrudniają dziesiątki, a niekiedy setki tysięcy pracowników, którzy operują tylko na cyferkach. Pieniądze banków to są zazwyczaj tylko cyferki.

.

    Teoretycznie banki komercyjne powinny posiadać ułamkową część pieniędzy, które pożyczają klientom, tak zwaną rezerwę cząstkową. Dajmy na to banki w strefie euro mają obowiązek posiadania 1% z sum, które pożyczyły klientom. Przykładowo Deutsche Bank na to aby pożyczyć dowolnemu klientowi 1 mln euro powinien mieć w swoich zasobach 10 tysięcy euro. W praktyce może te pieniądze pożyczyć od banku centralnego płacąc za to czynsz w wysokości stopy procentowej regulowanej przez niemiecką Radę Polityki Pieniężnej. W efekcie kredyt udzielony klientowi jest tylko zapisem cyfrowym, podobnie jak środki, które miały być jego zabezpieczeniem! U podstaw tego ciągłego procesu kreowania pieniądza może nie być nawet grama złota! Zresztą, pieniądza papierowego też w najlepszym układzie jest tylko kilka procent. Cała reszta to tylko zapisy liczbowe.

    Przed stu laty największe banki komercyjne miały aktywa w wysokości mniejszej niż 500 mln dolarów. W okresie ostatnich stu lat dolar stracił na wartości około 25 krotnie. Cena złota w tym czasie wzrosła niemal stukrotnie (z 20 dolarów za uncję do blisko 2.000 dolarów za uncję). Można powiedzieć, że bardziej opłacało się trzymać złoto niż dolary.

Ale aktywa banków w tym okresie wzrosły niemal 6.500 razy. Z tą tylko różnicą, że przed stu laty banki posiadały realne kapitały, a dziś mają jedynie cyferki na kontach. Roczny budżet Stanów Zjednoczonych wynosił w roku 2008 2,66 biliona dolarów. To oznacza, że BNP Paribas i Royal Bank Scotland posiadały więcej środków niż wynosi roczne utrzymanie największej i najbogatszej gospodarki świata, którą tworzy ponad 300 mln ludzi.

.

 Finał 

.

    Jaki był jednak ostateczny finał tego uporządkowania świata w 1944 roku w Bretton Woods? Czy porozumienie to służyło całemu światu czy tylko wybranym narodom? Czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i GATT w równej mierze służyły wszystkim narodom, które chciały brać udział w budowaniu tego nowego porządku świata czy tylko wybranym narodom, które nimi zarządzały? Czy Europa i USA sprawowały rządy nad światem w sposób jednakowo sprawiedliwy dla wszystkich państw?

    Najbardziej miarodajnym badaniem byłoby porównanie dynamiki zmian Produktów Krajowych Brutto przypadających na mieszkańca państw w okresie od zakończenia wojny aż do współczesności.

    Według badań Maddison and Maddison (Contours of the World Economy) w 1950 roku kiedy porządek z Bretton Woods zaczynał być realizowany PKB na mieszkańca Zachodu był 3,0 razy wyższy niż średnia dla całego świata (z Zachodem włącznie). W 1973 roku roku kiedy definitywnie runął system gospodarki światowej opartej na dolarze amerykańskim PKB per capita  na mieszkańca Zachodu był 3,3 razy wyższy niż średnia dla całego świata (z Zachodem włącznie). Bez wątpienia różnica między Zachodem a resztą świata pogłębiła się. Komu więc ten system służył?

    Bez wątpienia okres 1950-1973 bardziej służył gospodarce Europy i Japonii niż USA, ale w sumie tylko te trzy ośrodki rozwijały się dynamicznie, pozostałe rejony w niewielkim stopniu partycypowały we wzroście. Po upadku gospodarki opartej na dolarze w wyścigu światowym utrzymują się tylko dwa regiony: USA i EU (Japonia po kryzysie 1990 r. jest powoli eliminowana z grupy „lokomotyw” gospodarki światowej. W ostatnich latach obserwowany jest wzrost Chin, ale dużo wody jeszcze upłynie zanim ta gospodarka nawiąże równorzędną rywalizację z Zachodem.

    Na zamieszczonym powyżej wykresie widoczna jest dynanika wzrostu PKB w latach 1970 – 2009, która jedynie dla USA i Unii Europejskiej (15) znacznie odbiega od pozostałych linii przedstawiających (Ameryka Łacińska, Azja, Afryka oraz państw EU, które wstąpiły do niej od 2004 r.). W jakiekolwiek wzniosłe interpretacje byśmy ubrali zamierzenia i deklaracje autorów porządku z Bretton Woods to jedno jest pewne: służył on i nadal służy przede wszystkim Zachodowi. Różnice między Zachodem a resztą świata stale pogłębiają się. To Zachód jest scenarzystą i reżyserem świata, a państwa odgrywają przewidziane przez nich role i stanowią bierną publiczność, która ostatecznie jest głównym sponsorem widowiska. To Zachód także pozostaje głównym beneficjentem wymyślonego przez siebie układu.  

.

    I na koniec reflksja dotycząca głównych autorów porozumienia z Bretton Woods, Ministra Skarbu USA Harry’ego Dextera White’a (1892-1948) i Johna Maynarda Keynesa (1883-1946) przewodzącego delegacji brytyjskiej, który był wówczas doradcą Ministerstwa Skarbu Wielkiej Brytanii.

    White po latach okazał się radzieckim szpiegiem (projekt Bridge, a potem Venona) i to mogło tłumaczyć małe zainteresowanie Rosjan przebiegiem obrad. Niemniej amerykańscy negocjatorzy mieli jeszcze świeżo w pamięci poprawkę Thomsona w 1933 roku, która przez zwiększenie popytu zakończyła u nich największy kryzys w historii (1929-1933). U obu delegacji natomiast żywe było wspomnienie niemieckich weksli MeFo, które kreując popyt spowodowały „cud gospodarczy Hitlera” (1933-1938). Nie sposób było tych doświadczeń nie uwzględnić w porozumieniu dotyczącym powojennego porządku. Strony koncentrowały się zatem na instrumentach zwiększenia popytu, w co oba zbudowane na papierowym dolarze banki (MFW i BŚ) wpisywały się znakomicie.

.

    A co do Keynesa …  był bodaj najwybitniejszym ekonomistą XX wieku. Gdyby za jego życia przyznawano nagrody Nobla z ekonomii to z całą pewnością by na nią zasłużył. Miał wówczas 63 lata i przewodzenie delegacji brytyjskiej wydawało się być zwieńczeniem jego wieloletniej kariery. Głównym twierdzeniem ekonomii Keynesa było, że „dobrobyt narodów” zależy w największym stopniu od wykreowanego popytu. Im większy popyt tym większy dobrobyt. W tym sensie obydwa banki (MFW i BŚ) kreowały ogromny światowy popyt i to właściwie z niczego, bo nie posiadały kruszców, które byłyby materialnym zabezpieczeniem emisji. Można więc porozumienie z Bretton Woods określić mianem testamentu Keynesa. Gdyby jeszcze udało się wprowadzić wspólną walutę światową zamiast dolara byłby to sukces dla całego świata a nie głównie USA, ale nie oczekujmy zbyt wiele …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>