Co Cię nie zabije [2]

.[w trakcie pisania]

.

… to Cię wzmocni

.

.

Historia medycyny czyli jak eliminowaliśmy słabsze osobniki własnego gatunku

 

I. W starożytności życie i zdrowie człowieka było domeną bogów, pod koniec tego okresu Rzymianie odkryli znaczenie higieny 

….. 

● Egipt

..

    Egipt był państwem bardziej niż jemu współczesne rozwiniętym.  Homer (VIII w. p.n.e.) w Odysei napisał: „W Egipcie, ludzie są bardziej wykwalifikowanych w medycynie niż gdziekolwiek indziej pośród rodzaju ludzkiego” i „Egipcjanie byli biegli w medycynie bardziej niż w innych naukach”.

.

    Także Herodot z Halikarnasu (ok.484-ok.426 p.n.e.) wspominał o egipskich lekarzach różnych specjalności: „okuliście pałacowym”, „lekarzu brzucha”, „opiekunie królewskiego odbytu”, „tym, który przygotowuje bm [prawdopodobnie jakiś ważny lek] i zna wewnętrzne soki ustroju”. Znana jest także inskrypcja poświęcona „lekarzowi od nosa” („W nagrodę za uwolnienie króla od schorzenia górnych dróg oddechowych otrzymał to epitafium”).

    Ptak ibis był ucieleśnieniem egipskiego boga mądrości Thota. Egipscy lekarze, owi „strażnicy odbytu”, wyimaginowali sobie, że ibisy wykonują sobie regularnie lewatywy. Rzekomo stojąc w wodzie Nilu ibisy wprowadzają swoimi zakrzywionymi dziobami wodę do swojego odbytu przemywając go w ten sposób od wewnątrz. Stąd w staroegipskim papirusie medycznym tzw. papirusie Ebersa stale powtarza się zalecenie dla cierpiących na różne choroby: „Niech woda zostanie wlana do jego odbytu”. Do wykonywania lewatyw służył róg wołu z tak uciętym końcem, żeby pozostawał w nim niewielki otwór. Wlewy robiono z żółci wołowej, tłuszczów i przeróżnych wymyślnych mikstur.

.

    Według egipskich medyków uszy połączone są specjalnymi kanałami z oczami, a odbyt z sercem. Stąd najlepszym lekarstwem na serce były wlewy doodbytnicze, a na oczy – wlewy dokonywane do uszu.

.

    W innym miejscu tegoż papirusu podaje się jako składniki leków na oczy: kał muchy, kał pelikana, mocz człowieka, odchody jaszczurki, kał dziecka, odchody gazeli, a najczęściej — kał krokodyla. Wśród środków leczniczych pochodzenia zwierzęcego wymieniona jest także krew gołębia, psa i osła, a wśród środków kosmetycznych – krew świńska. [Na zachowanych malowidłach i rzeźbach uwidocznione są sceny kąpieli faraonów we krwi zwierzęcej i ludzkiej.]

    W przypadkach jaglicy i uporczywych zapaleniach oczu papirus zaleca stosować zmieszany ususzony i sproszkowany kał z maścią oczną lub miodem, a szczególnie chętnie z fermentującym miodem. Mocz służył do obmywania oczu, a mułu i ziemi używano do opatrunków.

    W grobie pisarza Userhata z czasów XVIII dynastii (1567-1308 r. p.n.e.) znajduje się malowidło ścienne pokazujące lekarza, w chwili przystawiania choremu pijawek wyjmowanych z czarki stojącej na podłodze. Zabiegi te znane były Egipcjanom przynajmniej tysiąc lat przed Grekami.

    Życie codzienne Egipcjan regulowane było licznymi przepisami, w tym szczególnie mającymi charakter higieniczno-zdrowotny. M.in. całą ludność obowiązywał przepis, że należy przez trzy kolejne dni każdego miesiąca brać środki na wymioty i stosować lewatywy.

    Wiedzę o medycznych umiejętnościach Egipcjan czerpiemy w największym stopniu z papirusów tzw. medycznych. Są to:

● papirus Kahun (ok. 1800 p.n.e.) – interna, położnictwo i ginekologia, pediatria i medycyna weterynaryjna,

● papirusy Ramesseum (ok. 1800 p.n.e.) – interna, ginekologia, okulistyka, reumatologia i pediatria,

● papirus Edwina Smitha (ok. 1600 p.n.e.) – uważany jest za jeden z nielicznych, w których nie ma odwołań do religijnych zaklęć, teksty chirurgiczne,

● papirus Ebersa (ok. 1550 p.n.e.) – interna, położnictwo, ginekologia i chirurgia

● papirus Hearsta (ok. 2000 p.n.e.) – urologia, medycyna i ukąszenia, głównie recepty,

● papirus Ermana (ok.1600 p.n.e.) – interna, magia i anatomia,

● papirus londyński (1629/28 p.n.e.) – dolegliwości skórne, dolegliwości oczu, krwawienia, poronienia i oparzenia,

● papirus berliński (ok. 1350 p.n.e.) = – opisy chorób,

● papirus Brugsha (ok.1350-1200 p.n.e.) – teksty magiczne,

● papirus Carlsberga (2000-100 p.n.e.) – położnictwo i ginekologia, pediatria i okulistyka.

● papirus Chester Beatty (1200 p.n.e.) – magiczne zaklęcia, bóle głowy i choroby odbytu,

● papirus brooklyński (ok.450 p.n.e.) – opis węży i różne metody leczenia ukąszeń, także skorpionów i tarantuli.

     Według Michaela D. Parkinsa z Zakładu Mikrobiologii i Chorób Zakaźnych  Uniwersytetu w Calgary aż 72% z 260 recept zawartych w papirusie Hearsta nie miało żadnych elementów leczniczych.

     Zaskoczeniem dla historyków medycyny jest fakt, że Egipcjanie pomimo powszechnego balsamowania zwłok niemal zupełnie nie znali anatomii, ani tym bardziej fizjologii człowieka. Krajanie zwłok uważane było za ich profanację. Nawet podczas mumifikowania praktykowano zwyczaj, że ten który kroił brzuch po wykonaniu cięcia uciekał, a pozostali rzucali w niego kamieniami. 

.

● Asyria i Babilon

.

    Ten sam Herodot z Halikarnasu (ok.484-ok.426 p.n.e.), który wymieniał różne specjalizacje wśród egipskich lekarzy pisał o mieszkańcach Babilonu: „Nie mają lekarzy” […] prowadzą chorych na rynek, ponieważ nie mają lekarzy. Następnie każdy przechodzień przystępuje do chorego i udziela mu rady odnośnie do tej choroby, jeśli sam miał nieszczęście jej ulec, lub też zna chorego, który ma takie same dolegliwości. Omawia to przystępując do chorego i radzi mu środek, który jemu samemu lub znajomemu pomógł w podobnej chorobie. Nikt nie może w milczeniu przejść obok chorego, jeśli go przedtem nie wypyta, na co cierpi”.

    Zbiór recept spisanych przez nieznanego sumerskiego lekarza około 2200 lub 2100 r. p.n.e. uważany jest za najstarszy podręcznik medycyny. Nie ma w nim wzmianek o chorobach, których leczeniu służyły za to wyliczone są lekarstwa, bez podania jednakże wag i proporcji składników np. „Rozetrzeć i sproszkować nasiona rośliny stolarza, żywicą gumową rośliny markazi i tymianek, rozpuścić w piwie i podać człowiekowi do picia”.

.

● Grecja

.

     Wśród ludów pierwotnych, także i obecnie, religia zajmuje szczególne miejsce. Wierzą, że wszystko co ich otacza przeniknięte jest duchem boskim. Tą pierwotną religię nazwano animizmem. Część religioznawców twierdzi, że im bardziej rozwinięte jest społeczeństwo tym mniejsza w nim rola religii. We współczesnych społeczeństwach Zachodu zaledwie kilka procent populacji uczestniczy w praktykach religijnych.  Rozwój społeczny oznacza zanikanie religii w przestrzeni społecznej.

.

    W czasach starożytnej Grecji i Rzymu, wbrew dzisiejszym powszechnym wyobrażeniom, wpływ religii na życie ludzi był olbrzymi. Każda sfera ludzkiego życia wypełniona była obecnością bogów. To samo dotyczyło medycyny. Medycy w większym stopniu „leczyli” zyskując dla ludzi przychylność bogów niż mogłoby to wynikać ze składu cudownych aplikowanych pacjentom mieszanek.

     Hipokrates z Kos (ok. 460-ok. 370 p.n.e.) uważany jest powszechnie za ojca medycyny. Do dziś wszyscy lekarze kształceni w kulturze Zachodu, przy rozpoczęciu studiów medycznych wypowiadają słowa przysięgi, które są mu przypisywane. Wpływ Hipokratesa na etyczną stronę wykonywania zawodu lekarza jest zatem olbrzymi.

    Hipokrates wygłosił słynną maksymę: primum non nocere – przede wszystkim nie szkodzić. Natura człowieka – według niego – sama leczy nasze organizmy i nie wolno jej przeszkadzać. Lekarz ma być sługą (minister), a nie nauczycielem (magister) natury. Pomyśl, czy nie lepiej zostawić chorego samemu sobie … oto najważniejsze przykazanie dla lekarza. Choć równocześnie twierdząc, że Rzezańcy nie chorują na podagrę ani nie łysieją”, skazywał mężczyzn na operacyjną utratę atrybutów męskości.

.

    A co do jego poglądów i metod leczenia … dziś wydają się stekiem bzdur: tętnice wypełnia powietrze, bo po śmierci powstaje w nich próżnia; tętnice wychodzą z serca, a żyły z wątroby; nerwy, ścięgna i naczynia krwionośne to to samo;  prawy róg macicy jest przeznaczony dla płodów płci męskiej, a lewy – dla żeńskiej itp.

    W szczegółach leczenia jest już tylko gorzej i gorzej. Jest wątpliwym, aby praktyka lekarska Hipokratesa oparta na głoszonej przez niego wiedzy doprowadzała do wyzdrowienia chorych. Wiedza anatomiczna Hipokratesa pochodziła z zewnętrznej obserwacji człowieka, bo nigdy ludzkich zwłok nie kroił. Jeszcze gorzej było z jego znajomością fizjologii i patologii.

    Hipokrates jest autorem teorii humoralnej, która miała na dwa tysiące lat zdominować wyobraźnię medyków. Według niej, w organizmie ludzkim są cztery soki, których równowaga miała rzekomo gwarantować zdrowie. Były to: krew, śluz, żółć i czarna żółć. Śluz miał być wydzielany przez mózg i wypływać przez nos jako katar. A czarna żółć? Nikt nigdy jej nie znalazł, choć nauczano o niej w szkołach. Hipokrates wyznawał także teorię przesilenia choroby w określonych dniach (4., 7., 11., 14. dzień choroby).

     Platon (427-347 p.n.e.) w Rzeczpospolitej wypowiada opinię, że lekarz nie powinien leczyć osób schorowanych ani słabowitych, bo jest to niekorzystne dla państwa.

    Empedokles z Akragas (ok. 490-430 r. p.n.e.) dowodził, że „zdolność myślenia nie jest umiejscowiona ani w głowie, ani w piersi lecz we krwi…   Lekarze greccy nie kierowali się miłosierdziem ani altruizmem – zarażonych, umierających na ulicy zostawiali nie troszcząc się także o zwłoki.

.

 ●  Szkoła aleksandryjska

.

    Podboje Aleksandra Macedońskiego (336-323 p.n.e.) otworzyły nowy rozdział w historii starożytnej, w tym także w medycynie. W Aleksandrii wprowadzono zwyczaj przeprowadzania dla studentów sekcji skazańców „gdy jeszcze oddychały części, które przed nami natura ukryła”. Wśród medyków ukształtowała się tzw. szkoła aleksandryjska, w której dominowały dwa nurty: racjonaliści i empirycy. Pierwsi kładli nacisk na teorię, drudzy – na praktykę. W szczególności ci drudzy odgrywali w medycynie znaczącą rolę przez cztery stulecia.

    Wśród racjonalistów najsławniejszymi byli Herofilus z Aleksandrii (ok. 335-280 r. p.n.e.) i Erasistratos z Keos (304-257 p.n.e.). Obaj byli w głoszonych przez nich teoriach równie zabawni, choć życie potoczyło im się odmiennie: pierwszemu – upłynęło w dostatku, a drugi – przyznał się swoim czynem do lekarskiej bezradności.

.

    Herofilos postrzegał ludzki organizm jako źródło różnorakich sił: odżywiającej, rozgrzewającej, czującej i myślącej. Siedzibą tych sił były odpowiednio: wątroba, serce, nerwy i mózg. Za to w praktyce lekarskiej przywiązywał znaczną wagę do dóbr doczesnych, słynął z przepisywania skomplikowanych wschodnich bardzo drogich medykamentów.

.

     Z kolei Erasistratos przedstawiał trawienie jako mechaniczne rozcieranie pokarmu. Choroby mają trzy źródła, wszystkie w przepełnieniu: żył – krwią, stawów – złogami, żołądka i jelit – pokarmem. Śledziona i żółć są w organizmie niepotrzebne.  Erasistratos chory na owrzodzenie popełnił samobójstwo zażywając truciznę.

    Wśród empiryków powszechne było przekonanie, że poszukiwanie przyczyn choroby nie ma sensu, bo są niepoznawalne. Uważali dyskusję o tym za całkowicie jałową, a poznawanie anatomii, fizjologii i patologii za zbyteczne. Jedynym zadaniem lekarza jest leczenie chorego. „Nie o to chodzi co wywołuje chorobę lecz o to co ją usuwa” (non interesse, quid morbum faciat, sed quid tollad).

.

    Empirycy bardzo rozwinęli koproterapię, to jest leczenie kałem, moczem i najróżniejszymi ekstrementami. „Hitem” był kał krokodyla, który z powodu znacznego popytu był często fałszowany. Inna ówczesna sława medyczna, Xenokrates zalecał spożywanie ludzkiego mózgu, wątroby i mięsa, ale także potu, moczu, krwi ludzkiej, także miesiączkowej i woskowiny. Nade wszystko cenił jednak gnój. Szczegółowo zresztą opisuje jak działa gnój położony na ranę, posmarowany w gardle, a także połknięty. Empirycy cenili także metale, złoto według nich działało tak jak drożdże, wystarczyło je dodać do jakiejś mieszaniny, żeby zwielokrotnić jej ilość.

.

    Najsławniejszym spośród empiryków był Serapion z Aleksandrii (III w. p.n.e.). Serapion znany był z wymyślania coraz to nowych leków. W szczególności padaczkę leczył takimi środkami jak mózg wielbłądzi, krew żółwia, jądra kiernoza, serca zajęcy i wspomniany wcześniej kał krokodyli. Z kolei Nikander z Kolofonu (II w. p.n.e.) leczył wiele schorzeń krwią byka.

..

.

Starożytny Rzym

.

    Medycyna, a w szczególności wykonywanie zawodu lekarza uchodziło w Rzymie na równi z pracą fizyczną za hańbiące. Zresztą, w okresie największego rozkwitu nauk medycznych w Grecji Rzym w ogóle nie miał lekarzy. Ówcześni lekarze leczyli podobnymi metodami konie. Stąd leków, zwłaszcza greckich Rzymianie nie lubili i w ogóle się nie leczyli. Katon Starszy (234-149 p.n.e.) w swoich pismach wręcz ostrzegał przed lekarzami greckimi, którzy „sprzysięgli się na życie obywateli rzymskich”. W odpowiedzi lekarze greccy ze względu na niechęć Rzymian i w trosce o swoje bezpieczeństwo stosunkowo rzadko osiedlali się w Rzymie.  Jedynym greckim lekarzem, który zdobył sławę i uznanie wśród Rzymian był Asklepiades (ok. 128-56 p.n.e.), ale ten odrzucał grecką medycynę i kpił z niej, a za uniwersalny i skuteczny lek uważał wino. Poza winem zalecał dietę, ruch na świeżym powietrzu, kąpiele, masaże i upusty krwi. Kierował się zasadą, aby leczyć szybko, pewnie i przyjemnie (cito, tuto et jucunde). Zresztą, w Rzymie wszelkie choroby leczono wyłącznie kapustą i winem. Katon zwykł mawiać: „Jeśli niewolnik jest chory i kapusta go nie uleczy, wtedy należy się go pozbyć; byłaby to zła gospodarka, żywić ludzi, którzy nie są w stanie pracować”. Stanem zdrowia domowników zajmował się z reguły ojciec rodziny. O rokowaniach choroby dowiadywano się najczęściej od wyroczni: augures przepowiadali z lotu ptaka, haruspices – z wyglądu wnętrzności zabitych zwierząt. Oprócz tego, często ze snów chorego odczytywano wskazówki co do jego leczenia.

 

    Asklepiades dał początek szkole metodyków. Najsławniejszy  z nich, Tessalus twierdził, że przed nim żaden lekarz nie powiedział nic mądrego. Swoich uczniów kształcił na lekarzy jedynie przez sześć miesięcy. Lekarzami byli najczęściej szewcy, kowale, malarze, wszelkich odmian awanturnicy, wyzwoleńcy i niewolnicy.

.

 ..

    Uchodzący często za najwybitniejszego rzymskiego lekarza Cornelius Celsus (ok. 25 p.n.e.- ok. 50) nie posiadał żadnego w tym kierunku wykształcenia, znał się po prostu na wszystkim po trochu. Wiedzę o anatomii czerpał z krajania żywych ludzi: „złoczyńców dostarczano za pozwoleniem władz do wiwisekcji […] jest to rzeczywiście najlepsza metoda zdobywania wiedzy”. Wiedzę i teorie medyczne uważał za zbędne: „Gdyby rozumowanie na podstawie teorii miało mieć jakieś znaczenie filozofowie stali by się najwybitniejszymi lekarzami […] mają oni obfitość słów, lecz żadnej umiejętności leczenia”.

.

.

 

    Inny sławny medyk, Galen (ok.130-200), który wywarł później olbrzymi wpływ na rozwój nauk medycznych w średniowieczu i odrodzeniu, uciekł z Rzymu kiedy zbliżała się do niego zaraza morowa. Galen sam często wykonywał sekcje zwłok ludzkich, a także wiwisekcje (krojenie żywych) na zwierzętach. Na tej podstawie absurdalnie twierdził, że człowiek ma cztery zrazy wątroby, podwójny przewód żółciowy, dwurożną macicę, kość przedszczękową czy kanał łączący śledzionę z żołądkiem, serce ma tylko dwie komory a krew przepływa między nimi przez niewidzialne pory (przedsionki uważał za rozszerzenie pni naczyniowych). Krew jest wytwarzana w wątrobie, serce jest ośrodkiem ciepła, a płuca – chłodzenia organizmu. Galen miłował się w wymyślaniu leków w myśl zasady, że populus remedia cupit (lud żąda lekarstw). Samych leków roślinnych naliczono w jego pismach 473, w tym związki ołowiu, miedzi, arszeniku, gips, siarkę, ałun i malachit. Ze środków pochodzenia zwierzęcego zalecał spożywać jako środki lecznicze tłuszcze, jądra, jajniki, szpik, ślinę i kantarydy. Do leczenia ran na głowie oraz jako krople do oczu zaleca stosowanie krwi gołębia. Według samego Galena jego postępowaniem kierował bóg Asklepios, który przychodził do niego we śnie.

.

.

.

    Osobliwe  zastosowanie w leczeniu wielu chorób i dolegliwości miała krew zwierzęca i krew ludzka. Lekarz rzymski Scribonius Largus (I w. n.e.) zalecał krew zwierząt w leczeniu epilepsji. W przypadku mężczyzn dolegliwości miała łagodzić krew krokodyla, a u kobiet – krew gołębia grzywacza.

.

    Pedanios Dioskurides (I w.) w „De materia medica” (O środkach leczniczych) pisze, że na kamicę pęcherza i nerek należy stosować ludzką krew zmieszaną z koźlim moczem. Po dłuższym przechowywaniu, gdy taka ciecz zgęstniała dodawano wina i miksturę podawano chorym do picia. Z kolei dla powstrzymywania krwotoków Dioskurides zaleca picie krwi gołębia.

.

 

    Od czasów Dioskuridesa surową krew ludzką uważano za skuteczny lek przeciwpadaczkowy i wzmacniający organizm. Krew menstruacyjna była powszechnie przepisywana przez lekarzy jako środek zapobiegający zajściu w ciążę, a także jako lek kojący bóle w podagrze. W mieszaninie z winem, piwem lub miodem była używana jako „napój miłosny” (afrodyzjak).

.

    Najczęściej stosowanymi wśród Rzymian zabiegami leczniczymi były: upusty krwi oraz środki przeczyszczające lub wymiotne. Kuracje odchudzające polegały na ograniczaniu posiłku do jednego dziennie, stosowaniu masażu i zmniejszaniu ilości snu.

.

    Rzymianie byli przekonani, że cały organizm człowieka jest nasycony duchami, które sprawują kontrolę nad poszczególnymi częściami ciała. Duchy przyrodzone, przez wątrobę, mają wpływ na wzrost i odżywianie. Duchy animalne pobudzają mózg, a siedliskiem duchów witalnych jest serce.  Duchy wędrują po organizmie przemieszczając się żyłami i tętnicami. Krew natomiast przepływa z jednej komory do drugiej przez niewidzialne pory w ścianie między nimi. Choroba jest wynikiem wrogich zachowań duchów zamieszkujących nasze ciało, a gorączka jest „efemerydą ducha, zgnilizną humorów lub płomieniem ciał stałych”. Zresztą, cały wszechświat wypełniony jest Duszą Wszechświata, a kiedy oddychamy to cząstki tej Duszy przenikają do naszych płuc.

.

    Po wybuchach Wezuwiusza w 79 roku i zniszczeniu Pompei i Herkulanum dziesiątki tysięcy osób ginęło dziennie z powodu chorób zakaźnych. Pięćdziesiąt lat później dżuma zabrała powyżej miliona osób.

.

    Mocz był w Rzymie powszechnie używany do wybielania zębów, o czym pisał Katullus (I w.). A mimo to dbałość o zdrowie społeczeństwa rzymskiego stała na wysokim poziomie, a i średnia długość życia była większa jak nigdy wcześniej.  Rzym nie miał lekarzy ani medykamentów, ale długość życia i zdrowotność obywateli były znacznie lepsze niż w Grecji szczycącej się rozwiniętą medycyną. Dlaczego tak się działo?

.

    Otóż Rzymianie kładli szczególny nacisk na higienę miejską i stworzyli podstawy organizacji prawno-sanitarnej. Budowali kanalizacje (sławna Cloaca maxima z VI w. p.n.e.) i wodociągi, szpitale dla wojowników, budowali łaźnie i używali kąpieli, zabraniali grzebać lub palić zmarłych w obrębie miast, organizowali zawody sportowe. Domy Rzymian często wyposażone były w łazienki.  Czternaście dużych wodociągów dostarczało wodę do Rzymu, w całym cesarstwie funkcjonowało co najmniej dwieście wodociągów.

.

    Miejmy na uwadze, że Rzymianie byli, dzięki pracy setek tysięcy niewolników i narodów podbitych, bogatym i światłym społeczeństwem, które powszechnie stosowało zasady organizacji prawno-sanitarnej. Ponoć w Rzymie było ponad 800 łaźni publicznych. Po jego zdobyciu przez barbarzyńców w 410 r. naliczono ich 16 (największe z nich, Thermae Diocletiani miały trzy tysiące marmurowych wanien).  Poza tym doliczono się 1500 pałaców, 40.000 domów, 424 świątyń, 29 bibliotek, 8 cyrków (z których tylko Circus Maximus mógł pomieścić 400.000 widzów), amfiteatr Koloseum (na 110.000 ludzi). Na kresach państwa funkcjonowały wielkie lazarety wojskowe (valetudinaria), jak na przykład w Carnuntum pod Wiedniem czy Novaesium nad Renem. Ludzie, którzy w swoim obejściu przestrzegali zasad higieny eliminowali ze swojego otoczenia zabójcze mikroorganizmy i nie dopuszczali, żeby były one przenoszone przez gryzonie. To nie rozwój medykamentów ani medycznych teorii, które zresztą pełne były bzdur i nonsensów, zadecydował w tym czasie o poprawie zdrowia społecznego i wydłużeniu średniej długości życia, ale wprowadzenie zasad higieny w obejściu – wybudowanie wodociągów, kanalizacji, latryn i łaźni. Wprawdzie lekarze swoimi medykamentami truli nas na potęgę, ale zachowanie czystości i sterylności w naszym otoczeniu eliminowało szkodliwe mikroorganizmy, wyeliminowaliśmy konkurencję do życia …  Zastosowana przez Rzymian higiena była największym wkładem do rozwoju medycyny aż do połowy XIX wieku, a nie medykamenty i bzdurne teorie lekarzy.

.

[koniec części drugiej]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>