Co Cię nie zabije [3]

.

… to Cię wzmocni 

.[w trakcie pisania]

.

Historia medycyny czyli jak eliminowaliśmy słabsze osobniki własnego gatunku

.

 

II. Średniowiecze czyli obsesja demonów

.

    Średniowieczna Europa była przedziwnym tworem. Tworzyły ją w dużej części ludy najeźdźcze, o znacznie niższej kulturze niż miejscowa, w której się osiedlili. Na wpół dzicy ludzie zamieszkali w zdobytych starożytnych miastach, ale ich organizacja i zdobycze techniczne (takie jak wodociągi, kanalizacja, termy, ogrody) były im całkowicie obce.

.

    Władza państwowa nie istniała lub była bardzo słaba przez ponad 500 lat od agonii Cesarstwa Rzymskiego. Dopiero na przełomie VIII i IX wieku pojawił się na scenie Karol Wielki (742 lub 747 – 814). Zbudował państwo stale wojując, rabując, mordując, urządzając rzezie podbitej ludności i oddając podbijane ziemie w administrację chrześcijańskiemu duchowieństwu. Tylko dwa lata z jego 46 letniego panowania wolne były od łupieżczych wypraw (łącznie poprowadził 54 wyprawy). Historia nazwała go za to wielkim, a kościół uczynił swoim świętym. Jeszcze w na początku XX wieku miał 109 miejsc kultu.

.

    Karol Wielki szerzył  porządek (państwowy i religijny), siłą, ogniem i mieczem, na zdziczałych terenach Cesarstwa Rzymskiego i dzisiejszej Europy. Jednak jednego organizmu państwowego, jakim było wcześniej Cesarstwo Europa się nie doczekała. Za to do końca XI wieku Europą zawładnęła siłą jedna religia – chrześcijaństwo. Autorytet władzy był autorytetem religijnym ze wskazaniem pierwszeństwa na ten drugi.

.

    Przez pięć wieków od agonii Cesarstwa ludzie się liczebnie rozmnożyli, ale nie zorganizowali w organizmy państwowe. Miasta były budowane i zabudowywane byle jak, ciasno, brudno, bez wodociągów i kanalizacji, bez urządzeń publicznych. Panował w nich wszechobecny bród i smród. Nawet zwłoki zmarłych zamiast grzebać to wyrzucano obnażone na przypadkowe hałdy, gdzie gniły lub były rozszarpywane przez zwierzęta.

.

    Wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego funkcję administratora przejął Kościół. Nadeszło przekonanie, że choroba i cierpienie są karami za popełnione grzechy.  W ten sposób narodziła się literatura demonologiczna, której autorami byli głównie ojcowie i święci Kościoła (Orygenes, Grzegorz Wielki, św. Augustyn: „Wszystkie choroby należy przypisywać złym duchom”). Demony miały sprowadzać głód, nieurodzaj i zarazy, a także napastować nowonarodzone dzieci. Wszelka choroba traktowana była jako kara zesłana przez Boga, tym samym wszelkie próby racjonalnego podejścia niej odbierano jako ciężki grzech i krytyka największego lekarza jakim jest Bóg. Bóg zesłał chorobę i tylko Bóg mógł ją zdjąć z człowieka.

.

 

  W średniowieczu leczono głównie słowem i dotykiem. Technikę leczenia słowem nazwano odprawianiem egzorcyzmów, natomiast dotykiem w cudowny sposób uleczali boży pomazańcy, przede wszystkim królowie. 

.

    Ulgi można było szukać jedynie w postach i modlitwach. Zaklęcia magiczne towarzyszące w starożytnym Rzymie praktykom lekarskim zastąpione zostały przez odmawianie słów modlitwy pańskiej „Ojcze nasz” oraz wyznania wiary „Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego”. Egzorcyzmy stały się ważną, a często nawet najważniejszą, częścią leczenia. Odbywało się to w ten sposób, że po skrępowaniu chorego odprawiano nad nim egzorcyzmy przez powtarzanie specjalnych formuł. Potem kropiono go wodą święconą, myto mu nią całą głowę, namaszczano olejem i udzielano komunii świętej. Na końcu pozostawiano go w kościele na kilka dni, żeby diabeł na powrót nie opętał ciała.

.

    W średniowieczu wierzono w moc samego słowa, bez dalszego działania. Słowem zmuszano złe duchy do opuszczenia ciała chorego, a tym samym do jego powrotu do zdrowia. Działanie ochronne przypisywano świętym relikwiom, czyli fragmentom zwłok osób uznanych przez Kościół za święte. Święci patronowali wielu chorobom: św. Łazarz był patronem trądu, św. Witt – pląsawicy, św. Roch lub św. Sebastian – moru, św. Marcin – pijanych, św. Wawrzyniec – krost na twarzy, św. Antonii – róży itd.

.

    Powszechnie było wiadomym, że krwawienie z nosa można było zatrzymać szepcząc choremu do ucha po tej samej stronie „co najmniej trzykrotnie: socsocam sykyma; można to powtarzać i więcej razy”. Jeśli ból zęba zaczął się we wtorek lub czwartek i nastąpiło to w okresie zmniejszania się widzialnej części Księżyca można było uzdrowić chorego powtarzając siedmiokrotnie słowa: „argidum, margidum, stargidum”.  Przy usuwaniu kości, która utkwiła w gardle należało wołać: „Jezu Chryste, Ty, który sprawiłeś, że Łazarz wstał z grobu, a Jonasz z wnętrzności wieloryba – w Twoim imieniu ja, Błażej, męczennik i sługa Kościoła, rozkazuję: niech kość się podniesie lub opuści”.

 

  Wiedzy nie wolno było zgłębiać. Wszelką prawdę zawierało Pismo Święte. A zaraz za nim niemal równą nieomylność zawierały pisma starożytnego Rzymianina Galena (ok. 130 – 200 n.e.) lub wzorujących się na Aystotelesie: Persa Awicenny (980-1037) i Araba Awerroesa (1126-1198). Wątpić w nich poczytywane było za herezję. W pismach średniowiecznych z reguły za całą argumentację wystarczała formułka „tak mówi Galen” lub „tak mówi Awicenna” (sic ait Galenus). Starożytność dała światu naukę skończoną do której nic dodać ani wyrzucić nie było wolno. Nota bene, Awicenna nazywany bywa „ojcem nowoczesnej medycyny”, a także „najsłynniejszym uczonym islamu i jednym z najsłynniejszych uczonych wszechczasów wśród wszystkich narodów świata”. Przykładał dużą wagę do leczenia pijawkami – nawet na ból zębów zalecał “przystawianie do korzeni zębów pijawek”. Obaj piszący w kulturze islamu  Awicenna i Awerroes zalecali: krew wołową, jako środek przeciw krwotokom, krew z hieny – przeciw bielmu ocznemu, krew z kozła – przeciw kamieniom w nerkach.  Z kolei, bagdacki lekarz-pediatra Rhazes (ok.860-925)  zalecał swoim pacjentom krew ludzką, w tym menstruacyjną. 

    Wiedza dla samej wiedzy jest „haniebną ciekawością”, „wiedza dla wiedzy jest rzeczą pogańską”, lekarstw nie należy stosować, a pomocy lekarskiej należy odmawiać – nauczał Doktor Kościoła św. Bernard z Clairvaux (1090-1153).

.

    Ponieważ wszelka władza, w tym królewska, pochodziła od Boga przez to boży pomazaniec miał moc leczenia swoim dotykiem. Przodowali w tym szczególnie królowie angielscy i francuscy. Król angielski siedział, a chorzy jeden za drugim podchodzili do niego. Król francuski za to obchodził chorych i dotykał każdego. Statystyki podają, że król angielski Edward I Długonogi (1239-1307) w 1290 roku dotykał 1736 chorych, w 1300 roku – 983, w 1304 roku – 1219, król francuski Franciszek I Walezjusz (1494-1547) w roku 1528 dotykał, co najmniej 1326 zołzowatych (czyli chorych), rok później – 988, w kolejnym roku – 1731, Karol IX Walezjusz (1550-1574) w 1569 roku dotykał 2092 zołzowatych, Ludwik XIII Sprawiedliwy (1601-1643) w roku 1611 dotykał 2210, w 1620 – 3125, Ludwik XIV Wielki (1638-1715) zwany Królem Słońce w roku 1701 dotykał 2400 zołzowatych, Karol X Burbon (1757-1836) jeszcze w 1825 roku leczył dotykiem 120 chorych. W Anglii ten zwyczaj leczenia chorych przez dotyk królewskiej ręki przetrwał do królowej Anny Stuart (1665-1714).

.

 Higieny nigdzie nie przestrzegano. Święty Augustyn pozwalał na kąpiel raz na miesiąc, a św. Hieronim ze Strydonu (345 lub 347-419 lub 420) zabraniał jej całkowicie. Zanurzenie podczas kąpieli w wodzie uważano za profanację chrztu świętego. „Niektórzy nigdy nie zmieniali odzienia, nigdy się nie kąpali, nigdy się nie myli, nigdy nie namaszczali” […] „Brud na odzieniu mnicha ma być przeciwieństwem czystości jego serca - Hilpisch, benedynktyn o braciach zakonnych – Geschichte des benediktischen Mönchtums.

.

    Postępowania ze zmarłymi nie regulowały żadne przepisy. Zwłoki zazwyczaj wyrzucano na zwały nie troszcząc się o ich dalszy byt, rozkład czy rozszarpywanie przez zwierzęta.

    Stan higieniczny ludzkich siedlisk był katastrofalny. Myto się rzadko, także i w klasztorach, panowała powszechna wszawica. W klasztorach częściej niż gdzie indziej mycie całego ciała odbywało się 2-3 razy w roku, mycie nóg z górą raz na tydzień. Zwracano uwagę, aby mnisi przy stole nie rozgniatali zębami orzechów, nie wycierali dłoni we włosy, ani dłoni lub ust w obrus, nie kichali ani kaszlali w potrawy, nie rozrzucali rozszarpanych zębami resztek jedzenia.

 

    Szpitale … pierwsze szpitale zakładane przez mnichów odbiegały znacznie od tych, które działały w starożytności. Chorych umieszczano nagich, po dwóch w jednym łóżku, przy tak dużym zagęszczeniu łóżek, że z trudem można się było między nimi przemieszczać. Na jednej występowały wszystkie przypadki chorób w stanie od stadiów początkowych, przez pooperacyjne, aż do czekających na pochówek zwłok. Wśród zakażeń, zgorzeli i gangren leżeli chorzy psychicznie, niekiedy w kaftanach. Dla zabicia odoru rozkładu i zgnilizny kilka razy dziennie rozpylano środki zapachowe.

 

    Przez długi czas chirurgia nie była uznawana za dziedzinę medycyny, a na uniwersytetach nie istniały wydziały chirurgiczne. Chirurdzy (cyrulicy) zdobywali wiedzę w cechach jako czeladnicy, a doświadczenie na polu bitew. Uważano, że lekarze nie są od cięcia ani krojenia czegokolwiek (w tym ludzkiego ciała), i że tym powinni zajmować się rzemieślnicy, a nie medycy. Wykonywanie operacji chirurgicznych i sekcji ludzkich zwłok uważano za bardzo wielkie przestępstwo przeciwko Bogu i ludziom. Równocześnie, w początkowym okresie średniowiecza, zabronione było wykonywanie praktyk leczniczych przez mnichów i osoby duchowne. Na synodzie loretańskim w 1215 r. papiestwo zakazało duchowieństwu zajmowanie się chirurgią i położnictwem (prowadzić to miało do bogacenia się i zeświecczenia, nie bez znaczenia był też konieczny z punktu widzenia medycyny kontakt z ciężarną kobietą).

.

    Rany … Krwawienie można zatrzymać wyłącznie lejąc wrzący olej na ranę lub przypalając gorącym żelazem: „Choroba, która nie daje leczyć się żelazem, leczy się ogniem”. Niekiedy rany cięte opatrywano chlebem z pajęczyną. Rany żołądka, jelit, wątroby, pęcherza, mózgu uchodziły za śmiertelne. Amputacje zazwyczaj kończyły się śmiercią.

.

    Poczynając od wieków średnich pielęgniarstwo było pracą równie nisko opłacaną, jak służba domowa. Zawód ten powszechnie uważany był za niewdzięczny i poniżający. Wykonywali go zwykle ludzie ciemni, prymitywni i nieczuli na cierpienie.  W przepełnionych salach, gdzie z reguły na jednym łóżku kładziono dwóch chorych, pielęgniarka zwykle obsługiwała około 20 chorych, a podczas dyżurów nocnych około setki.

 

 .

   Dzieci zazwyczaj umierały bezpośrednio po urodzeniu. Średni wiek dziecka wynosił 4 lata i 9 miesięcy. Znany działacz społeczny Edwin Chadwick (1800-1890) obliczył, że dziecko urodzone w 1550 r. miało szanse przeżycia średnio 8,5 roku. Poza tym obecność mężczyzn podczas narodzin dziecka było naruszeniem świętego porządku.  Taka sytuacja trwała do czasów napoleońskich. Chirurdzy pracowali w szpitalach. Sale operacyjne przypominały obory. Po zabiegach krew przysypywano najczęściej trocinami, roiło się od much, insektów. Smród był totalny. Brak higieny i brudne ręce personelu medycznego był powodem wielu zgonów rodzących matek i płodów ( gorączka połogowa ). Miasta pozbawione były kanalizacji, nieczystości wylewało się po prostu na ulicę.

 

   Kastracja uchodziłą za metodę leczenia. Według wielu starożytnych, a za nimi średniowiecznych lekarzy, wskazaniami dla wykonania kastracji były trąd, podagra, padaczka, przepuklina i choroby psychiczne. Powoływano się przy tym m.in. na Hipokratesa, który twierdził, że „Rzezańcy nie chorują na podagrę ani nie łysieją”. Jeszcze w XVIII wieku bardzo często usuwano jądra podczas operacji przepukliny. We Włoszech, ale także w Hiszpanii, Niemczech i Austrii, kastrowano chłopców masowo dla celów wokalnych, szczególnie w okresie XVII-XIX w. Na włoskich domach przy bramach wisiały nawet napisy: „Tu się kastruje czysto i niedrogo”.

.

    Według przekazów historycznych w czasach Królestwa Jerozolimskiego (XI w.) w samej Jerozolimie żyło 20 tysięcy kastratów. Gdy w 1453 roku Turcy zdobyli Konstantynopol miasto to także sławne było ze znacznej ilości kastratów. Jeszcze w 1901 roku w samym pałacu sułtana było ich sześciuset.

.

     W średniowieczu, szczególnie na obszarach, gdzie występował islam, dużą rolę odgrywali eunuchowie tj. osobnicy męscy pozbawieni narządów płciowych. Zjawisko to występowało już w starożytności – Herodot opowiada, że było pomysłem asyryjskim. Eunuchami stawali się pokonani w bitwach wojownicy, którym masowo obcinano dłonie i genitalia, ale także eunuchami otaczały się królowe, jak na przykład słynna asyryjsko-babilońska Semiramida (prawd. IX p.n.e.). Służba  Cyrusa II Wielkiego (ok.590-529 p.n.e.) składała się niemal wyłącznie z kastratów. Wielu wodzów babilońskich i perskich było wykastrowanych, co widać zresztą na poświęconych im pomnikach.

.

    W Rzymie za czasów cesarstwa Rzymianki miały męskie haremy i prześcigały się w ilości trzymanych na służbie eunuchów. Orgiom z chłopcami oddawali się cesarze rzymscy. Za czasów  cesarza Heliogabala (204-222) rzezańcy bywali dygnitarzami dworu i państwa. Kastracja uchodziła jednak za zabieg niebezpieczny – na 10 kastrowanych ledwie jeden przeżywał.

.

    Kastracja dotyczyła także kapłanów w niektórych kultach religijnych. Eunuchami byli na przykład kapłani bogini Kybele, matki bogów: Jowisza, Neptuna i Plutona. Kastracja była obowiązkowa w części wyznań chrześcijańskich, na przykład wśród walezjanów (II w.). Kastratem był „ojciec Kościoła” Orygenes (ok.185-254), najgenialniejszy i najuczeńszy wśród ówczesnych pisarzy, chwalony za to  przez biskupa Euzebiusza z Cezarei ( ok. 264, zm. ok. 340) w jego Historii Kościelnej.

  Relikwie. Podobną moc jak dotyk bożych pomazańców, czyli królów miały resztki zwłok osób uznanych przez hierarchów kościelnych za święte. Handel relikwiami był przez całe średniowiecze bardzo dochodową działalnością. Podczas średniowiecznych epidemii “czarnej śmierci” (dżumy) krew umieszczano wraz z innymi składnikami w specjalnych amuletach, które noszone na piersiach w okolicy serca miały działać profilaktycznie, a niekiedy też leczniczo.

.

[koniec części trzeciej]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

em

em

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>