Globalne ocieplenie (część II)

.

.

Pieniądze

.

     Kiedy społeczność naukowa zadecydowała, że jednak nie nadejdzie epoka lodowcowa (Epoka lodowa), ale nastąpi globalne ocieplenie (Globalne ocieplenie) wówczas George Kukla skomentował to następująco: Moja rada, poczekajmy i zobaczymy co się wydarzy. Za nie więcej niż 50 lat będziemy widzieć kto miał rację. […] Jedyne, co mnie martwi z tym globalnym ociepleniem to szkody, które mogą się wydarzyć przez to martwienie. Dlaczego niektórzy naukowcy tak się martwią tym ociepleniem? Być może ponieważ oni czują, że gdyby przestali by się martwić to przestali by być opłacani.

.

mozna ludziom w glowach namieszac     Swoją drogą, czy nie wydaje się co najmniej podejrzanym, kiedy naukowcy najpierw powszechnie stwierdzają, że w okresie kilkudziesięciu lat nastąpi epoka lodowcowa, a potem równie powszechnie głoszą pogląd całkiem przeciwny? A może tak naprawdę nie czeka nas ani epoka lodowcowa, ani globalne ocieplenie, a ta cała wrzawa ma na celu wywołanie sztucznego zagrożenia po to, żeby zarządzanie społecznościami ludzkimi było bardziej sprawne? … lub jak twierdzili członkowie zespołu z Żelaznej Góry, jeśli nie będziemy żyli w stanie sztucznego zagrożenia to gotowi jesteśmy wzajemnie się wymordować. W tabeli powyżej zamieszczono wyniki badań przekonań społecznych co do istnienia realnego zagrożenia globalnym ociepleniem – jak widać odpowiednią propagandą można ludziom wmówić wszystko, nawet to, że zamiast spowicia grubą pokrywą lodową Ziemia zamieni się w pustynię.

.

     W stwierdzeniu Jiří’ego Kukli (George Kukla) o sprzedajności nauki jest wiele prawdy. Współczesna nauka oparta jest na pieniądzach … „zapłać mi za badania a już ja ci udowodnię co tylko zechcesz … ma być epoka lodowcowa to udowodnię, że taka nastąpi … ma być globalne ocieplenie to też je udowodnię … klient nasz pan”. Naukowcy zwracają uwagę, że jakkolwiek na badania naukowe trudno jest znaleźć pieniądze to jeśli wyrazi się wolę przeprowadzenia tych badań w kontekście globalnego ocieplenia wówczas niechybnie pieniądze się znajdą. Nawet wówczas kiedy dotyczy tak pozornie niezwiązanych ze sobą obiektów jak rozmnażanie Musca domestica (Musca domestica) i … ocieplenie klimatu.

ochrona srodowiska

     W istocie w globalnym ociepleniu chodzi o ogromne pieniądze. Kiedy wprowadzano rynek handlu emisjami CO2 w Stanach Zjednoczonych jego wartość szacowano na około 10 bilionów dolarów. Niepełne koszty wprowadzenia rynku handlu emisjami CO2 w Unii Europejskiej bank UBS (UBS) szacował na 287 mld dolarów.

.

     Każde państwo przeznacza gigantyczne pieniądze na ochronę środowiska naturalnego. W Polsce w latach 1989-2012 na ochronę środowiska wydatkowano według oficjalnych danych 62 mld złotych. Jak widać, na przedstawionym powyżej diagramie oficjalne wydatki Unii Europejskiej na ochronę środowiska wynoszą prawie 300 mld euro rocznie (300.000.000.000 €).

.

     Show must go on … dopóki są pieniądze, dopóty świat się kręci … Liza Minelli i Joel money2Grey śpiewali w filmie Kabaret (Kabaret (film)): Money makes the world go around // …the world go around // …the world go around. // Money makes the world go around // It makes the world go ’round [Pieniądze powodują, że świat się obraca // ... świat się obraca // ... świat się obraca // Pieniądze powodują, że świat się obraca // One powodują, że świat się obraca]

.

     A kiedy na zabawę zabraknie pieniędzy, bo przyjdą czasy chude, wówczas okaże się, że król jest nagi. I nie będzie już ani zabawy, ani wieszczonego końca świata w postaci globalnego ocieplenia czy epoki lodowcowej … będziemy mieć wówczas bardziej realne problemy – jak przeżyć.

.

     Wyniki badań naukowych zawsze są zgodne z oczekiwaniami sponsora. Historia aa1nauki nie zna przypadku, żeby naukowiec przedstawił wyniki w sposób oczywisty sprzeczne z oczekiwaniami sponsora, w szczególności, kiedy możliwości interpretacyjne mogą zawierać się w stosunkowo szerokim zakresie. Od kiedy politycy mają istotny wpływ na wielkość środków przeznaczonych na badania naukowe, od wtedy naukowcy rewanżują się wynikami oczekiwanymi przez sponsorów w stopniu adekwatnym do wielkości tych środków.

.

.

     Jak by tego zbiorowego szaleństwa dzisiaj nie oceniać to za kilkadziesiąt lat będziemy na nie patrzeć tak jak dziś spoglądamy na średniowiecze. Niby wówczas działały organy władzy, a nawet prawo mieliśmy na niezłym poziomie, a mimo to pod pozorem uprawiania czarów wymordowaliśmy setki tysięcy współbraci … Wyimaginowane zagrożenie pozwoliło jednak z czasem scementować średniowieczne społeczeństwa i przeobrazić je w narody.

.

.

Gazy cieplarniane

.

     Według powszechnej opinii uczonych główną przyczyną tak zwanego globalnego ocieplenia są gazy cieplarniane. To one zapobiegają wydostawaniu się promieniowania podczerwonego z naszej planety, w wyniku czego następuje zwiększenie temperatury jej powierzchni. Do gazów cieplarnianych zalicza się: parę wodną, dwutlenek węgla (CO2), metan (CH4), freony (CFC), podtlenek azotu (N2O), halon, gazy przemysłowe (HFC, PFC, SF6).

.

     Według naukowców głównym sprawcą obecnego globalnego ocieplenia jest wzrastająca ilość dwutlenku węgla w atmosferze powstająca w wyniku działalności człowieka. Dwutlenek węgla produkowany jest przez liczne zakłady przemysłowe oraz m.in. pojazdy. Warto zauważyć, że nowoczesny ekologiczny samochód osobowy zanieczyszcza atmosferę znacznymi ilościami CO2. Europejska Agencja Środowiska (Europejska Agencja Środowiska) informuje, że w 2013 roku średni poziom emisji z nowych samochodów osobowych wynosił 127g CO2/km w porównaniu do 186g CO2/km w 1995 roku (http://www.motofakty.pl/artykul/emisje-co2-z-samochodow-w-europie-najnizsze-na-swiecie.html). To oznacza, że przy przejechaniu trasy z Warszawy do Szczecina (572km) jeden samochód dostarcza do atmosfery co najmniej: 572 km x 127g CO2/km = 72,6 kg CO2!

car2

     A spala w tym czasie 572 km x 8 l/100km x 7,5 g/cm3 = 34 kg benzyny. Czyli przeciętny samochód wytwarza dwa razy więcej dwutlenku węgla niż spala paliwa!

.

     Żeby uzmysłowić sobie skalę zjawiska warto zauważyć, że w Polsce na koniec 2013 roku zarejestrowanych było 25,684 mln pojazdów, z tego 19,389 mln aut osobowych, 3,242 mln samochodów ciężarowych, 103 tysiące autobusów, 1,153 mln motocykli i car dymi1,796 mln innych pojazdów. Jeśli każdy z nich przejeżdża średnio 50 km dziennie i emituje średnio 200g CO2/km (bo samochody jednak w Polsce jeżdżą kilkunastoletnie) to w sumie dostarczają codziennie do atmosfery:

25.684.000 x 50 km x 200g CO2/km = 282 tony CO2

w ciągu roku samochody jeżdżące po Polsce wytwarzają ponad 100.000 ton CO2.

     A są to tylko szacunki wielkości zanieczyszczenia jakie powodują samochody w jednym średniej wielkości państwie. To tego należy doliczyć głównego truciciela jakim jest przemysł. Łącznie w Polsce jest rocznie wytwarzanych:

8,3 tony/osobę x 38 mln osób = 315 mln ton CO2.

.

     Można powiedzieć, że w przedmiocie emisji dwutlenku węgla wszystkie państwa na co2_1świecie zostały dokładnie opomiarowane. Według danych Banku Światowego do największych trucicieli w przeliczeniu na mieszkańca należą [w tonach per capita] (http://data.worldbank.org/indicator/EN.ATM.CO2E.PC):

Katar – 44,0; Kuwejt – 28,1; Brunei – 24,4; ZEA – 20,4; Oman – 20,2 – eksporterzy ropy naftowej należący do grupy najbogatszych państw na świecie,

Aruba – 23,9; Trynidad i Tobago – 37,1 – wyspy w Małych Antylach (T&T to także eksporter ropy naftowej),

Luksemburg – 20,9 – najbogatsze państwo na świecie i m.in. producent stali.

.

     Co ciekawe, teoretycznie dużymi trucicielami są także kraje tradycyjnie uznawane za czyste i przyjazne dla środowiska: Kanada – 14,1, Finlandia – 10,2 i Norwegia – 9,2.

.

     Jak widać, najbogatszym nie przeszkadza, że są trucicielami, choć mają pieniądze, aby temu zapobiec. Organizują światowe spotkania i uświadamiają zagrożenia biedakom z reszty świata, a jakoś nie potrafią u siebie zaprowadzić ładu ekologicznego. A może to właśnie chodzi tylko o to, żeby to u biedaków zaprowadzić nowy ład ekologiczny …

pollution

Spójrz na powyższy obrazek:

• Stany Zjednoczone wytwarzają 17 ton CO2 na mieszkańca co daje łączną produkcję roczną: 5,99 mld ton (16,9% światowej produkcji CO2),

• Chiny wytwarzają 6,7 tony CO2 na mieszkańca co daje łączną produkcję roczną: 9,76 mld ton (27,5% światowej produkcji CO2) (Lista państw według rocznej emisji dwutlenku węgla).

.

     Te wyliczanki, analizy, lustracje, porównania itp. możemy prowadzić w nieskończoność. Ale zawsze na końcu dochodzimy do tego samego wniosku:

• emisja roczna dwutlenku węgla z rozpadu materiału organicznego w lasach i obszarach trawiastych wynosi 220 miliardów ton,

• wulkany emitują rocznie 130–230 milionów ton dwutlenku węgla,

• emisje w wyniku działalności człowieka wynoszą około 27 miliardów ton (niektóre szacunki mówią nawet o 35 mld ton).

.

     I nigdy nie chce wyjść inaczej. Człowiek odpowiada za około 6% emisji dwutlenku węgla (niektóre szacunki mówią, że nawet mniej niż 5%). Ograniczenie przez człowieka jego emisji CO2 o 30% to dla całości bilansu Ziemi zaledwie 1,5-2,0% ilości CO2, czyli nie będzie to miało żadnego wpływu na klimat Ziemi. A przecież nie od dziś wiadomo, że ograniczenie o 30% ludzkiego wytwarzania jest praktycznie niemożliwe, takie ambitne plany można włożyć między bajki. O co więc w tej historii chodzi?

gonic kroliczka

     Korzyść dla polityków jest ewidentna – mogą zjednoczyć ludzi pod sztandarami walki o jakąś tam utopię, która tak jak wiele wcześniejszych utopii nigdy nie zostanie zrealizowana. Bo nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale by gonić go.

.

     Pierwszy cel – społeczny: mamy wspólnego wroga – gazy cieplarniane. Nie ma witchesburningznaczenia, czy ten wróg stanowi dla nas zagrożenie czy jest jedynie celem urojonym. Ważne, że walka z nim pochłania naszą energię, rozwija naszą wyobraźnię, daje nam poczucie przynależności do jednej ludzkiej rodziny i wzbudza w nas solidarność. Dzięki temu czujemy się jednym społeczeństwem i jedną wielką rodziną. Razem dokonamy rzeczy wielkich, a jeśli każdy będzie chciał działać po swojemu i bez zgody z innymi, wówczas pomimo wysiłków zginiemy. [Na obrazku obok - kiedyś paliliśmy na stosach, bo naszym wrogiem był diabeł. Dziś już stosów nie ma, ale nadal wymyślamy wroga, żeby utrzymać spójność społeczeństwa].

.

     Drugi cel – biznesowy: my bogaty Zachód możemy sprzedać biedakom z reszty świata ekologiczne technologie. Normalnie te biedne państwa czerpały by servantsenergię ze swoich kopalin – jest to najprostszy i najtańszy sposób. I do tego pozyskiwałyby ją z kopalin jeszcze przez długie lata najpewniej do wyczerpania zapasów. Dzięki tej zwariowanej akcji, którą im organizujemy strasząc zatopieniem Ziemi wodą oceanów, a potem jej spustynnieniem, powodujemy, że na poważnie rozważają zakup naszych drogich technologii. Do szczęścia niewiele nam już brakuje – trzeba tylko ustanowić międzynarodowe prawo w tym zakresie i ustanowić bolesne sankcje za jego nieprzestrzeganie. [Na obrazku powyżej - świat od stuleci jest tak ułożony, że wszyscy usługują Zachodowi, to co my wymyślimy to inni muszą akceptować. Taka jest przyjęta historycznie hierarchia].

.

     Na koniec tego rozdziału warto zauważyć, że rozpuszczalność dwutlenku węgla w wodzie jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury. Im wyższa temperatura tym CO2 rozpuszcza się trudniej. Im wyższa temperatura tym mniej jest dwutlenku węgla w wodzie, a więcej go jest w powietrzu. Im wyższa temperatura oceanów, tym więcej CO2 jest w powietrzu. Jeśli podgrzejemy oceany to powietrze na naszej planecie aż zagęści się od CO2. Pytanie, jaki czynnik może powodować pogrzanie wody w oceanach. Do tego pytania wrócimy w następnej części.

.

koniec części II

[ciąg dalszy nastąpi]

.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>