Klasa średnia

.

.

czyli o tym jak społeczeństwa ubożeją

.

.

     Marks dzielił społeczeństwo na dwie grupy: proletariat (Lumpenproletariat) i burżuazję (Bourgeoisie). Proletariatem nazywał tych, którzy nie posiadali nic poza zdolnością świadczenia pracy na rzecz innych. Burżuazją nazywał tych, którzy utrzymywali się z obrotu własnym kapitałem. Ci pierwsi, czyli proletariat, zdaniem Marksa, tworzyli społeczny dobrobyt. Ci drudzy, czyli burżuazja, żyli kosztem proletariatu: wykorzystywali go i oszukiwali. Gdyby nie pasożytnicza burżuazja społeczeństwa wytwarzałyby więcej bogactwa i byłoby ona sprawiedliwiej dzielone. Taka była postępowa myśl ekonomiczna XIX wieku i początków XX wieku.

.

     Z czasem proletariat wywalczył dla siebie godniejsze płace i warunki socjalne. Począwszy od III Rzeszy Hitlera przybywało dni wolnych od pracy, a rozbudowywany system świadczeń socjalnych powodował, że świadczenie pracy stało się nie tylko koniecznością, ale podstawową drogą awansu społecznego. „Powiedz mi jaką pracę wykonujesz, a ja ci powiem jakie jest twoje miejsce w hierarchii społecznej”. Praca stała się świadczeniem powszechnym.

.

     Od połowy XX wieku wyraźnie wykształca się klasa średnia (Middle class). W krajach demokracji ludowej osoby o średnich dochodach stanowią niemal 100% społeczeństwa, ubóstwo i ponadprzeciętne bogactwo dotyczy szczątkowej zaledwie części społeczeństwa. W Europie Zachodniej również potrzeby i wybory klasy średniej decydują o kierunkach rozwoju społeczeństw. Do klasy średniej zalicza się wszystkich autochtonów i dorabiających się emigrantów zarobkowych. W Stanach Zjednoczonych od roku 1956 jest więcej pracowników umysłowych (white collar) niż pracowników fizycznych (blue collar).

.

     W latach osiemdziesiątych mamy do czynienia z procesami przełomowymi dla organizacji życia społecznego. Po pierwsze, następuje dynamiczny rozwój rynków finansowych. Banki, które w latach 70-tych zatrudniały zaledwie kilkadziesiąt osób, w 30 lat potem miały już tysiąc razy więcej pracowników. Po drugie, następuje rozwój technologii, w największej części sprzyjających komunikacji – telewizja satelitarna, fax, Internet, komputer, telefon komórkowy itd. Po trzecie, ulega rozkładowi socjalistyczna/egalitarna alternatywa porządku społecznego – rozpada się RWPG/blok sowiecki, odchodzą od socjalizmu Chiny.

.

     W wyniku tych zmian od lat 80-tych XX wieku obserwujemy ponowny proces polaryzacji społecznej – klasa średnia zanika, a zamiast niej społeczeństwo dzieli się na dwie wyraźne grupy: tych, którzy zmuszeni są pracować i stanowią ponad 90% ludności i tych, którzy dysponują kapitałem. Dla tych pierwszych, pracujących, praca jest sposobem na przeżycie, a ewentualny jej brak oznacza odcięcie od społecznych zasobów dobrobytu: domu, auta, podróży i kosztownych hobby, możliwości kształcenia na prestiżowych uczelniach, a nawet świadczeń zdrowotnych. Z kolei dysponenci kapitału w krótkim czasie kumulują zasoby, które pozwolą na dostatnie życie wielu pokoleniom ich następców.

.

1a     Rośnie wydajność pracy, a jednocześnie wzrost realnych wynagrodzeń zdecydowanie odstaje od osiąganej produktywności. Wypracowywany efekt ekonomiczny konsumowany jest przez nielicznych dysponentów kapitału. Proces ten występuje w najbardziej rozwiniętych gospodarkach i wśród społeczeństw żyjących w największym dobrobycie. Część pracujących zmierza w kierunku powtórnej proletaryzacji.

.

1b     Co ciekawe, produktywność pracy wzrasta zdecydowanie szybciej niż PKB. Natomiast wynagrodzenia wzrastają w tempie równym wzrostowi cen (CPI Index). Koszty pracy pozostają zatem na poziomie zaspokojenia potrzeb pracowników, ale w zasadzie nie powinny generować oszczędności.

.

1c.

.

    Udział wynagrodzeń w PKB w państwach najbardziej rozwiniętych maleje. Zjawisko to w podobnym stopniu dotyka Stany Zjednoczone, Japonię, Europę czy Australię.

.

.

1d     Polska nie jest pod tym względem samotną wyspą. Wprawdzie w okresie ostatniego kryzysu PKB Polski jako jedno z nielicznych rosło, ale dynamika wzrostu płac zdecydowanie odstawała od dynamiki wzrostu PKB.  W efekcie w zestawieniu Polski z państwami rozwiniętymi zauważamy, że udział wynagrodzeń w PKB znacznie odstaje od poziomu państw rozwiniętych.

.

1e     Wprawdzie może nie dziwić fakt odstawania wynagrodzeń od poziomu państw wysoko uprzemysłowionych (w stosunku do PKB), ale zastanawia  odstajemy także od naszych najbliższych związanych z nami nieodległą socjalistyczną przeszłością Czech i Węgier. Obydwa te kraje nie osiągnęły wprawdzie poziomu gospodarek wysokorozwiniętych, ale mają udział wynagrodzeń w PKB zdecydowanie wyższy niż w Polsce.

.

1f     Zupełne za to budzi zdziwienie fakt, że nawet stosunkowo biedniejsi Bułgarzy i Rumuni zarabiają więcej w stosunku do swojego PKB niż Polacy. Sytuacja gorsza niż w Polsce występuje jedynie na Słowacji.

     Czym można wytłumaczyć taką sytuację?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>