Kolonizacja

.

… czyli jak pieniądz skutecznie eliminuje krwawe jatki

.

.

     Żeby żyć w społeczeństwie skazany jesteś na wymianę dóbr z innymi. Wnosisz swój niewielki wkład do społecznego dobrobytu, a w zamian otrzymujesz zróżnicowaną paletę rzeczy materialnych i świadczeń. Po niektóre z nich wystarczy zwyczajnie wyciągnąć dłoń, szczególnie te najprostsze jak żywność, ubranie, bilety komunikacji. Jeśli jednak chcesz otrzymać produkty bardziej złożone, takie jak drogi samochód, dom, albo jeśli zechcesz wybudować fabrykę lub nabyć maszyny wówczas musisz się zobowiązać, że oddasz społeczeństwu równowartość pobranych dóbr. Dodatkowo musisz ponieść koszty sporządzenia takiej umowy. Ta umowa to kredyt bankowy, a koszt jej sporządzenia to odsetki.

.

     Na obrazku obok przedstawiona jest przykładowa oferta kredytowa wybranych banków polskich, w kolejności od najbardziej korzystnych do najbardziej niekorzystnych (z punktu widzenia klienta). O opłacalności dla kredytobiorcy w największym stopniu informuje „całkowity koszt kredytu (wraz z ubezpieczeniem)” „RRSO” czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania.

.

     Spróbujmy na początek przeanalizować rentowność prowadzenia działalności kredytowej przez banki. Dla uproszczenia obliczeń przyjmijmy, że całkowity koszt kredytu wraz z ubezpieczeniem stanowi zysk banku. W istocie, nawet jeśli każdy bank otrzymuje inną część tej sumy jako zysk to przyjęte uproszczenie pozwoli nam zbudować wyobrażenie o mechanizmie funkcjonowania pieniądza. Pomijamy także dla przejrzystości zapisu wpływ inflacji i koszty funkcjonowania banku.

.

     Zatem pożyczając nam 5.000 złotych Dominet Bank otrzymuje od kredytobiorcy 981,90 zł zapłaty za tę usługę, natomiast Lukas Bank – aż 2.290 zł.

.

.

I.  W prostym przeliczeniu oznacza to, że Dominet Bank pożyczając nam 5.000zł otrzymuje od nas w zamian 5.981,90 zł (5.000+981,90), natomiast Lukas Bank otrzymuje od nas 7.290 zł (5.000+2.290).

.

To oznacza, że ich rentowność wynosiłaby odpowiednio:

.

R Dominet = 981,90/5.000 = 19,6%

R Lukas  = 2.290/5.000 = 45,8%

Rentowność: 19,6% – 45,8%

.

     Obliczona powyżej rentowność odnosi się jednak w większym stopniu do osób fizycznych, aniżeli do banków. Osoba fizyczna musi mieć pieniądze na to, aby je pożyczyć. Natomiast bank, aby pożyczyć pieniądze zobowiązany jest przez ustawodawcę do posiadania jedynie niewielkiej części kredytu tzw. rezerwy częściowej. Przykładowo w Polsce rezerwa częściowa dla banków wynosi 3,5%, w strefie euro – 1%.

.

.

II.  Przeliczmy zatem ponownie rentowność przywołanych kredytów pamiętając, że oba banki aby pożyczyć 5.000 zł muszą posiadać w warunkach polskich jedynie kwotę:

.

5.000 zł x 3,5% = 175 zł

.

To oznacza, że ich rentowność wynosiłaby odpowiednio:

.

R Dominet = 981,90/175 = 561,1%

R Lukas  = 2.290/175 = 1.308,6%

Rentowność: 561,1% – 1308,6%

.

Zatem rentowność banków wzrasta radykalnie ze względu na fakt, że nie muszą one posiadać całej kwoty jaka jest przedmiotem kredytu.

.

.

III.  To jednak nie jest koniec naszych obliczeń. W istocie bank komercyjny zaciąga w banku centralnym kredyt na wysokość rezerwy częściowej dla udzielonego klientowi kredytu. Bank komercyjny nie musi dysponować kwotą 175 zł, bo ją zwyczajnie pożycza w banku centralnym.  

.

     Oprocentowanie kredytów udzielanych bankom komercyjnym przez bank centralny określa stopa redyskontowa stanowiona przez Radę Polityki Pieniężnej. Od 6. czerwca 2013 roku wynosi ona 3,0%.

.

     Zatem rzeczywisty koszt ponoszony przez banki komercyjne wynosi jedynie 3% od kwoty stanowiącej wysokość rezerwy częściowej:

.

175 zł x 3,0% = 5,25 zł

.

     To oznacza, że rzeczywista rentowność banków odnosząca się do ponoszonych przez nie kosztów wynosiłaby odpowiednio:

.

R Dominet = 981,90/5,25 = 18.702,9%

R Lukas  = 2.290/5,25 = 43.619,0%

Rentowność: 18702,9% – 43619,0%

.

     Jak z powyższego wynika na to aby udzielić kredytu w wysokości 5.000 zł bank komercyjny musi dysponować kwotą 5,25 zł. Za udzielenie tego kredytu otrzyma od kredytobiorcy zapłatę w wysokości od 981,90 zł (Dominet Bank) do 2.290 zł (Lukas Bank).

.

     Zatem klient płaci bankowi od 187 razy więcej do 436 razy więcej od kosztu wygenerowania każdej złotówki, którą bank wprowadza do obrotu.

.

     Pieniądz jest tylko ideą. Otrzymanie kredytu polega na tym, że bank na Twoim koncie kredytobiorcy zapisuje „winien”. Z drugiej strony na koncie tego, od którego nabywasz dobra powstaje zapis „ma”. Dobra przepływają od tego, który ma zapis „ma”, do tego, który ma zapis „winien”. Bank tylko poświadcza przepływ dóbr i za tę usługę pobiera opłatę zwaną odsetkami.

. . Chin (i nie tylko) droga do dobrobytu … .

     Jeszcze dwadzieścia lat temu nikt nie wróżył Chinom pozycji światowego gospodarczego mocarstwa. W roku 1990 PKB Chin wynosiło 357 mld dolarów (dane za Bankiem Światowym, http://data. worldbank.org/indicator/NY.GDP. MKTP.CD?page=4) i było aż o 40% mniejsze od 20-milionowej Kanady – 582 mld $. Państwa z europejskiej „wielkiej czwórki” biły wówczas Chiny na głowę: Włochy – 1.138 mld $ (3,2 raza), Wielka Brytania – 1.019 mld $ (2,8 raza), Francja – 1.244 mld $ (3,5 raza),  Niemcy – 1.714 mld $ (4,8 raza). Natomiast Stany Zjednoczone miały PKB (5.979 mld $) niemal aż 17 razy większe od Chin.

.

    Jeśli cofniemy się jeszcze dziesięć lat, do roku 1980, wówczas PKB Chin wynosiło 189,4 mld $. Natomiast pozostałych, wymienionych powyżej państw, odpowiednio: Kanady – 268,9 mld $ (1,4 raza większe od Chin), Włoch – 459,8 mld $ (2,4 raza), Wielka Brytania – 541,9 mld $ (2,9 raza), Francja – 690,3 mld $ (3,6 raza), Niemcy – 919,6 mld $ (4,9 raza), USA – 2852,5 mld $ (ponad 15 razy). Między państwami Zachodu a Chinami rozciągała się gospodarcza przepaść. Co zatem się takiego wydarzyło, że w 2012 roku Chiny zostawiły daleko w tyle wszystkie państwa Zachodu, poza Stanami Zjednoczonymi?

.

.

   Dwadzieścia lat temu, w roku 1993 PKB Chin wynosiło zaledwie 440.501 mln dolarów amerykańskich (dane za Bankiem Światowym). W roku 2012 PKB osiągnęło wartość 8.227.103 mln $. Wzrost prawie 19-krotny. W tym czasie BIZ (Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne) wzrosły z 27,515 mld $ (1993 r.) do 253,400 mld $ (2012 r.) czyli 9,2 razy. Łączna wartość BIZ wyniosła od 1993 roku prawie 2 bln dolarów (1,972 bln $).

.

Żeby produkować trzeba wybudować fabrykę, zatrudnić ludzi i wypłacać im wynagrodzenia, zakupić maszyny i surowce. Do tych wszystkich działań potrzebny jest pieniądz. A pieniądz istnieje tylko w formie kredytu, który wynika z decyzji banku centralnego. Bank podejmuje decyzje głównie w oparciu o posiadane zasoby umowne (papiery wartościowe, rezerwy innych walut), a nie zasoby realne jak na przykład zasoby złota. Jeśli należymy do klubu bogatych możemy między sobą dowolnie wymieniać własne wierzytelności wzmacniając ich wiarygodność z każdą kolejną wymianą i każdym kolejnym potwierdzeniem przez pozostałych członków.

.

     Pieniądz jest ostatecznie tylko zbiorem liczb w systemie bankowym. Im większe potrafimy generować liczby tym jesteśmy bogatsi. Jeżeli jesteśmy bogaci to możemy pożyczać pieniądze innym. Pożyczać czyli zakładać im w naszych bankach konta i kazać płacić odsetki za prowadzenie ich rachunków. Pożyczkobiorcy muszą spłacać nam kwotę pożyczki i odsetki. MOGĄ TO ZROBIĆ WYŁĄCZNIE REALNYMI DOBRAMI. Dajemy im cyferki, ale każemy oddawać realne dobra. Zatem dopuszczamy ich do wymyślonego przez nas systemu rozliczeń każąc, żeby w zamian oddawali nam część swoich aktywów, bądź to w formie ich produkcji lub własności.

.

     Bogatym jest ten kto ma pieniądz, biednym jest ten, kto go nie ma. Bogatymi są państwa Zachodu, które nie tylko mają wysokie PKB per capita, ale także ogromne, wyrażone wyłącznie cyframi, zasoby pieniądza w odniesieniu do równie wielkiego PKB. Przykładowe dane za rok 2012 (World Bank): Argentyna – 33,1%, Białoruś – 28%, Kolumbia – 21,8%, Indonezja – 35,8%, Meksyk – 27,2%, Ukraina – 38,8%, a z drugiej strony Japonia – 220,1%, Szwajcaria – 180,8%.

Dajemy biedakom cyferki kredytów, a żądamy w zamian realnych dóbr.

.

     Dopuszczając biedne państwa do naszego systemu rozliczeń każemy im także skupować naszą walutę jako rezerwy walutowe. Kupując od nas naszą walutę nabywają od nas także tylko cyferki. Za te cyferki płacą realnymi, wyprodukowanymi przez siebie dobrami lub surowcami, lub własnością ich ziemi lub ich domów. Sprzedawanie lub pożyczanie przez nas pieniądza przypomina użyczenie licencji – dajemy im pomysł, który muszą spłacać realną produkcją. Pieniądz jest tylko pomysłem na dobrobyt, ideą. W efekcie końcowym wszyscy nabywcy tej idei ocierają się wprawdzie o dobrobyt, ale na zawsze pozostają w sidłach tych, którzy system wymyślili i na bieżąco ulepszają.

.

     Ani Japonia, ani Chiny, ani żaden inny kraj na świecie nie wybije się na pierwszeństwo dopóki świat jest zorganizowany według pomysłu Zachodu. Pozostali mogą się co najwyżej ścigać w obniżaniu kosztów pracy i podnoszeniu wydajności. Król jest jeden i jest nim pieniądz. A zachodni dworzanie kierują jego ruchami.

.

     Pieniądzem dokonujemy podboju świata. Rycerzy i czołgi zastąpiły banki. A wszyscy, którym marzy się nasz dobrobyt za wymyśloną przez nas mamonę służą nam swoją pracą i oddają własność. Powstaje przy tym iluzja rywalizacji, bo wydaje im się, że produkując więcej i taniej kiedyś nas w końcu prześcigną. A de facto są i pozostaną zachodnią kolonią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>