Istota pieniądza

 .

W S T Ę P

.

    Płacąc za gazetę w kiosku czy kawę w restauracji wyjmujesz najczęściej banknot z kieszeni. Sprzedawca przyjmuje ten banknot i niekiedy wydaje ci resztę w monetach, względnie innych banknotach.

    Dokonałeś transakcji: sprzedawca dostarczył ci usługę bądź towar, a ty dałeś mu za to specjalne papierki lub metalowe krążki. Te specjalne papierki lub metalowe krążki sprzedawca będzie mógł następnie wymienić na inne towary lub usługi zależnie od swoich chęci. Społeczny proces wymiany towarów i usług opiera się na powszechnym zaufaniu do tych specjalnych papierków i metalowych krążków. Jesteśmy przekonani, że w każdej chwili możemy je wymienić na towary i usługi. Ze względu na tą właściwość te specjalne papierki i metalowe krążki nazwaliśmy pieniądzem.

    Ten kto wytwarza pieniądze jest w uprzywilejowanej pozycji, bo może niewielkim kosztem wytworzyć ich ile tylko zechce i nabyć wszelkie dobra i usługi jakich zapragnie. Żeby temu zapobiec na wytwórcę pieniędzy nałożony został obowiązek, mianowicie musiał mieć pokrycie w złocie na każdy wypuszczony na rynek specjalny papierek lub metalowy krążek. W ten sposób złoto przetopione na sztaby leżało w sejfach, a my byliśmy przekonani, że papierek, który nosimy w kieszeni możemy w każdej chwili zamienić na złoto.

.

 

1.       Z Ł O T O

.

    Dlaczego akurat złoto cieszy się naszym szczególnym zaufaniem?  Złoto jest metalem o szczególnych właściwościach. Przede wszystkim ma imponującą kowalność  – z 1grama można wyprodukować 160 m drutu lub otrzymać płat o powierzchni 1m2. Poza tym jest odporne na działanie czynników atmosferycznych i prawie wszystkich kwasów (za wyjątkiem wody królewskiej, kwasu solnego w obecności ozonu oraz w gorącego kwasu selenowego).

    Ale najważniejszą zaletą złota są jego skończone zasoby. Szacuje się, że ludzkość w całej swojej historii, aż do roku 2010 włącznie wydobyła  zaledwie 166 tysięcy ton złota. Gdyby to złoto zebrać w sześcian to miałby on krawędź o długości ok. 20 m. Gdyby zebrać to w kulę to miałaby ona promień ok. 12,5 m.

    W ciągu najbliższych 14 lat ma zostać łącznie na świecie rekordowo wydobyte 26 tysięcy ton tj. byłaby to kula o promieniu 6,8 m. Według wyliczeń historyków przyrost zasobów złota, którymi dysponowała ludzkość był zazwyczaj proporcjonalny do wielkości populacji. Ten czynnik powodował, że chętnie wybijano z niego monety nie obawiając się nagłego zmniejszenia ich wartości w wyniku odkrycia nowych złóż.

 .

2.       B A N K

.

    Kiedy chcesz kupić samochód albo mieszkanie i nie dysponujesz wystarczającą ilością pieniędzy wówczas idziesz pożyczyć je od tego, który wydaje ci się, że powinien je mieć, czyli zazwyczaj udajesz się do banku.

 .

Na czym polega pożyczenie pieniędzy przez bank?

● Najpierw sprawdzana jest wiarygodność kredytobiorcy. Badane są twoje możliwości spłaty kredytu. Zabezpieczeniem mogą być dobra, które posiadasz lub dochody, które osiągasz. Na tej podstawie bank wyznacza maksymalną wysokość kredytu jaką może ci udzielić.

● Czym jest kredyt? Najczęściej bank wykonuje wyłącznie operację zmiany cyferek na koncie twoim i dewelopera. Na twoim koncie zapisuje, że masz zwrócić kredyt plus odsetki, a na koncie dewelopera zapisuje, że ma na koncie środki w wysokości udzielonego tobie kredytu. Udzielenie kredytu jest tylko operacją zmiany cyferek na kontach stron biorących udział w operacji. Odsetki, które ma spłacić kredytobiorca są zapłatą dla banku za udział w tej transakcji zmiany zapisu cyferek na kontach. Im więcej bank udzieli kredytów tym większy jest jego zarobek, ponieważ bank zarabia głównie na udzielaniu kredytów, czyli poświadczaniu stanu konta.

.

● Ile pieniędzy ma bank? Żeby udzielić kredytu czyli dokonać zmiany cyferek na kontach kredytobiorcy oraz sprzedawcy dobra to w zasadzie bank nie musi posiadać żadnych pieniędzy. Cała operacja ma charakter wyłącznie matematyczny. Kredytobiorcy wydaje się, że otrzymał pieniądze na zakup mieszkania (które następnie powędrowały do dewelopera), a sprzedawcy mieszkania, które nabył kredytobiorca, wydaje się, że pieniądze wpłynęły na jego konto. W istocie obie strony transakcji otrzymały jedynie potwierdzenie cyfrowego zmiany stanu własnych kont w banku.

.

● Ustawowy obowiązek banku. Żeby udzielać kredytów bank nie musi posiadać żadnych pieniędzy, ponieważ operacja ta z zasady polega tylko na zmianie cyferek na koncie nabywcy dobra (kredytobiorcy) i sprzedawcy dobra. Może się jednak zdarzyć, że w jednej chwili zgłosi się do banku wielu sprzedawców po pieniądze, które mają zgromadzone na rachunkach bankowych. Jeżeli by bank nie miał żadnych pieniędzy wówczas musiałby ogłosić upadłość. Dlatego ustawodawca, czyli państwo, nałożył na każdy bank, działający na terenie danego państwa, obowiązek posiadania tak zwanej rezerwy cząstkowej. W Polsce wysokość tej rezerwy wynosi 3,5%. To oznacza, że gdyby wszyscy właściciele rachunków zgłosili się do dowolnego banku na terenie Polski i zechcieli wypłacić swoje pieniądze to otrzymaliby jedynie 3 złote i 50 groszy z każdych posiadanych na koncie 100 złotych. Większej ilości pieniędzy niż 3,5% zgromadzonych na kontach żaden bank w Polsce mieć nie musi. Jeśli więc masz rachunek w banku i zechciałbyś wypłacić zgromadzone na nim środki (i wraz z tobą zechcieli by to samo uczynić wszyscy pozostali klienci banku) to każdy z was otrzyma zaledwie 3,5% tego co ma na koncie.

Zresztą, bank komercyjny nawet owych 3,5% zgromadzonych na kontach mieć nie musi, bo może pożyczyć je od banku centralnego według stopy procentowej ustalanej przez Radę Polityki Pieniężnej. Przepisujemy zatem tylko w te i we wte słupki cyferek stając się przez to coraz to bogatszymi. 

 

● Co mamy w banku? Czy aby na pewno owe 3,5% wartości środków zgromadzonych na koncie jest realne? We wrześniu 2010 roku w Polsce w rezerwach Narodowego Banku Polskiego znajdowało się 102,9 tony złota (o wartości rynkowej 12,6 mld PLN) na łączną ilość pieniądza w kwocie 652,8 mld złotych.  Zatem pokrycie w złocie mamy na zaledwie 1,93% stanu naszego rachunku bankowego. Czyli każde 100 złotych na rachunku możemy wymienić na drobinkę złota o wartości 1 złoty i 93 grosze. Reszta, to jest 98 złotych i 7 groszy nie ma żadnej  wartości materialnej.

    Czy jednak owe 1 złoty i 93 grosze od każdych 100 złotych, które mamy na rachunku jest realne? Rezerwy złota NBP od czasu II wojny światowej są zdeponowane w Londynie, więc i ich realność może być żadna.

● Rezerwa obowiązkowa na świecie. W Polsce każdy bank od 31 grudnia 2010 roku musi mieć co najmniej 3,5% pieniędzy od posiadanych depozytów i udzielonych kredytów.  Tych 3,5% pieniędzy nie posiada zresztą we własnym skarbcu, bo jest zobowiązany je złożyć w banku centralnym jako depozyt.

    Zróżnicowanie wymogów państw co do wysokości rezerw zgromadzonych w bankach jest znaczne, począwszy od braku takich wymagań w Australii, Kanadzie, Szwecji i Nowej Zelandii aż do 20% – w Brazylii i Tadżykistanie, 20,5% – w Chinach, 25% – w Surinamie i 30% – w Libanie. W konsekwencji w Australii, Kanadzie, Szwecji i Nowej Zelandii banki nie muszą posiadać żadnych środków na to aby udzielać dowolnych kredytów (ze względu na wysokość rezerw obowiązkowych). W żadnym kraju na świecie żaden bank nie ma środków wystarczających na wypłatę kwot , które klienci mają na kontach.

    Obowiązkowe rezerwy banków zależą w największej części od zaufania jakim darzą je klienci. Stąd i poziom obowiązkowej rezerwy bankowej podlega zmianom w czasie.

● Skąd bank ma pieniądze. Ze względu na wymaganą rezerwę obowiązkową bank musi mieć niewielkie pieniądze żeby udzielać kredytów. Jest to z reguły symboliczna rezerwa cząstkowa wynosząca najczęściej zaledwie kilka procent pożyczanej sumy. Od tej reguły występują wyjątki, w niektórych państwach takich jak Wielka Brytania, Australia, Kanada, Nowa Zelandia, Szwecja nie potrzeba mieć żadnych pieniędzy na to aby je pożyczać.

    Bank, żeby mieć pieniądze na ewentualną rezerwę musi je także pożyczyć. Ma na to dwa źródła: bank banków i inne banki. Bank banków czyli bank centralny jest źródłem pieniędzy dla innych banków.  W każdym układzie pieniądz jest zawsze długiem.

.

 3.       P I E N I Ą D Z

.

.

    Czym jest pieniądz potocznie? W potocznym rozumieniu jest kawałkiem zadrukowanego papieru ewentualnie metalowym krążkiem. Niekiedy krążek zastępują inne kształty. Natomiast papierek, w celu uniemożliwienia nieuprawnionego powielania posiada różne zabezpieczenia takie jak specjalna receptura papieru, mikrodruk, recto-verso (czyli obraz widoczny w prześwicie), wzory holograficzne, znaki wodne, farby zmienne optycznie, druk wypukły, nitki zabezpieczające, przetłoczenia,  zastosowanie jednocześnie kilku technik druku (offset, staloryt, typografia) etc. Pieniądz papierowy i metalowy jest wytwarzany przez bank centralny dlatego nosi nazwę „pieniądza banku centralnego”.

.

● Czym jest pieniądz w ekonomii? Pieniądz gotówkowy czyli produkowany przez mennicę jest tak wąskim określeniem pieniądza, że nawet w języku ekonomistów nie istnieje jakiś specjalny termin na jego oznaczenie. Jeśli do tej wyprodukowanej przez mennicę gotówki dołożymy wartość rachunków bieżących banków komercyjnych w banku centralnym (czyli niematerialne cyferki) oraz wartość rachunków rezerwy obowiązkowej banków komercyjnych (czyli także niematerialne cyferki) to otrzymamy tak zwany „pieniądz wielkiej mocy”, „bazę monetarną” albo agregat pieniądza M0.

    Agregatów pieniądza wyróżnia się w różnych państwach od 5 do 6. Przykładowo agregat M1 obejmuje oprócz gotówki także wartość depozytów płatnych na żądanie w bankach komercyjnych. Natomiast agregat M3 zawiera oprócz zawartości M1 także depozyty i bankowe papiery dłużne w bankach komercyjnych o terminie zwrotu do 2 lat włącznie oraz zobowiązania banków wobec podmiotów nie bankowych. Agregat M3 jest przyjmowany jako główna miara ilości pieniądza. Jeśli ekonomiści toczą dysputy o ilości pieniądza to mają na myśli agregat M3, a nie wyprodukowaną przez mennicę gotówkę.

.

    Na poniższym wykresie przedstawiam ilości wyemitowanej przez Narodowy Bank Polski gotówki oraz agregatów M1 i M3 pieniądza. Przestrzeń pomiędzy wykresem M3 (linia fioletowa) a ilością gotówki (linia czerwona) pokazuje ile funkcjonuje w gospodarce pieniądza, który nie ma formy materialnej. Są to tylko i wyłącznie zapisy cyfrowe. Ten pieniądz będący przestrzenią między wykresem M3 a ilością gotówki może równie dobrze cudownie się rozmnożyć, jak i w jednej chwili mniej cudownie zniknąć. Jego po prostu nie ma w żadnej formie fizycznej, jest tylko naszą imaginacją.

    Na poniższym wykresie przedstawiam udział pieniądza materialnego w ogólnej ilości pieniądza czyli udział gotówki w stosunku do agregatu M3. Na koniec roku 1996 gotówka stanowiła 19,5% ilości pieniądza w Polsce. Natomiast w listopadzie 2012 roku już tylko 12,4%. Coraz mniej mamy w gospodarce gotówki, a coraz więcej cyferek.

. Pieniądz niematerialny. W listopadzie 2012 roku 88% ilości pieniądza w Polsce miało charakter niematerialny czyli figurowało wyłącznie jako cyferki na kontach bankowych. Cyferki mają to do siebie, że w zależności od umownych czynników ulegają zmianom, mogą się powiększać lub maleć. Wraz z tym powiększaniem lub zmniejszaniem opisana nimi ilość pieniądza cudownie wzrasta lub cudownie znika.

    Jeśli na twoim koncie w banku widzisz okrągłą sumę, powiedzmy 1.000.000 złotych, to może to tylko co najwyżej oznaczać, że przy sprzyjających okolicznościach (jeśli twój bank posiada większe rezerwy niż wymagane przez państwo polskie) przy wypłacie z konta fizycznie otrzymasz 124.000 złotych.  Nie wypłacisz więcej materialnych pieniędzy, bo po prostu, nie ma więcej gotówki w obiegu.  Co najwyżej możesz resztę czyli zapis cyferkowy w jednym banku zamienić na zapis cyferkowy w innym banku.

● Istota pieniądza. Wynagrodzenie z tytułu stosunku pracy otrzymujesz na konto. Ani twój pracodawca, ani ty nie widzicie przy tym gotówki. Potem z użyciem którejkolwiek z posiadanych przez ciebie kart płatniczych lub kredytowych dokonujesz zapłaty za towary i usługi nabywane przez ciebie. Ani sprzedawca towarów w hipermarkecie, ani kelner w restauracji, ani dostawca elektryczności, wody czy gazu do twojego domu nie widzą pieniędzy, którymi płacisz jeśli używasz posiadanych przez ciebie kart. Nie widzą pieniędzy, bo ich tam zwyczajnie nie ma. Zmieniają się tylko cyferki na kontach, twoim i ich. Potem ci, którym zapłaciłeś, podobnie regulują kartami elektronicznymi swoje zobowiązania. Stale zmieniają się cyferki na kontach stron transakcji, ale nigdzie nie widać pieniędzy.

    .

    W sposób nieunikniony gotówka czyli potoczny pieniądz zniknie z obiegu. Po prostu nie będzie na niego technicznego zapotrzebowania. Zobowiązania będziemy regulowali wyłącznie za pomocą elektronicznych kart. A może już niedługo nie będą to karty, ale elektroniczne chipy wszczepione pod opuszki palców umożliwiające bezbłędną identyfikację stron transakcji.

Czy gotówka może nam być jeszcze do czegoś potrzebna? Obowiązkowe rezerwy banków już w tej chwili w niektórych rozwiniętych krajach nie są wymagane.  Wydaje się, że z czasem proces ten będzie się upowszechniał. Innymi słowy, żeby pożyczać innym pieniądze wcale nie trzeba ich będzie posiadać.

.

Czym zatem jest pieniądz? Pieniądz jest procedurą, która umożliwia jednostce swobodne i dobrowolne nabywanie i zbywanie dóbr. Powtórzmy to, pieniądz jest procedurą. A każda procedura oprócz tego, że jest zmienna w czasie to bywa realizowana z użyciem innych środków.

.

● Banki notariusze. Banki nie mogą pożyczać pieniędzy, bo jak to wcześniej pokazaliśmy one ich po prostu nie mają i żadne państwo nie nakłada na nie obowiązku ich posiadania. Bank pełni podobną rolę w obrocie gospodarczym jak notariusz w obrocie prawnym, to znaczy poświadcza ważność transakcji za opłatą, którą zwyczajowo nazywamy oprocentowaniem kredytu.

    Jeśli chcesz kupić dom u dewelopera za powiedzmy 1.000.000 złotych to przedstawiasz dewelopera bankowi, podobnie jak robisz to u notariusza. Bank zapisuje na twoim koncie -1.000.000 złotych (minus jeden milion), a na koncie dewelopera +1.000.000 złotych (plus jeden milion). Notariuszowi za poświadczenie umowy płacisz taksę notarialną, a bankowi za podobne poświadczenie zapłacisz tzw. odsetki od kredytu. W chwili obecnej ta opłata bankowa (czyli odsetki od kredytu) jest znacząco wyższa od taksy notarialnej, ale nie wykluczamy, że po zlikwidowaniu rezerw obowiązkowych dla banków te opłaty bankowe zmaleją do poziomu taks notarialnych.

    Nazwa „pieniądz” zniknie niebawem z powszechnego stosowania. Skoro nie będziemy używać bilonu ani banknotów to i nazwy używane na ich oznaczenie przestaną mieć zastosowanie. Czy ktoś dziś pamięta, że niegdysiejszy regent, a potem rejent to dziś notariusz? Podobnie rzecz będzie się miała z bankami. Jeśli zniknie słowo „pieniądz” to i zniknie za nim słowo „bank”.  Zamiast tego będziemy mieli Centra Zdolności Kredytowych (CZeKa) lub z angielskiego Credit Capacity Center (CCC) poświadczające za stosowną opłatą prawdziwość dokonanych przez nas operacji gospodarczych.

.

4.       D Ł U G      P U B L I C Z N Y

.

● Deficyt budżetowy. Budżet rządu polskiego na rok 2013 przewiduje wpływy w wysokości 299,18 mld złotych oraz wydatki w wysokości 334,78 mld złotych. Różnica 35,5 mld złotych jest deficytem budżetowym. Podobna sytuacja występuje w niemal wszystkich gospodarkach rozwiniętych państw kapitalistycznych, różnice dotyczą tylko wielkości deficytu. Więcej wydajemy niż mamy przychodów. Przykładowo w USA w roku 2013 deficyt powinien wynieść  901 mld dolarów, a w Niemczech – 17,1 mld euro (21,8 miliardów dolarów).

● Jak rząd finansuje deficyt budżetowy? Jeśli wydatki mamy większe od przychodów to na różnicę między nimi musimy zdobyć skądś pieniądze. Zazwyczaj w tym celu rząd zaciąga kredyt w banku centralnym państwa na określonych warunkach, to jest wraz z odsetkami. Bank centralny udziela kredytu pod zastaw przyszłych wpływów podatkowych.

    Bank centralny emituje (wytwarza) pieniądze na kredyt dla rządu, żeby rząd mógł pokryć deficyt. Tym samym przybywa w gospodarce pieniędzy. Rząd jest teoretycznie zobowiązany do spłaty zarówno kredytu jak i odsetek. O ile ze spłatą kredytu przy rzetelnej kalkulacji nie powinno być problemu to spłata odsetek od kredytu jest niemożliwa, bo nie ma na tyle pieniędzy w gospodarce. Żeby zatem spłacić odsetki od kredytu rząd musi wziąć nowy kredyt z nowymi odsetkami. I tak dalej, i tak dalej, pieniędzy w gospodarce zawsze będzie za mało, żeby spłacić odsetki, od odsetek, odsetek etc.  … słowem paradoks żółwia i biegacza opisany przez Zenona z Elei. Biegacz dogania żółwia, ale w tym czasie żółw jest już odrobinę dalej … i tak w nieskończoność.

● Komu płacimy za nadzór nad nami? Jednak w rzeczywistości opisany powyżej mechanizm finansowania deficytu budżetowego przebiega nieco inaczej. Mianowicie w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej w rozdziale X „Finanse publiczne” zapisany jest art. 220 ust. 2 o następującej treści: „Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa”. Zatem deficytu kredytem z banku centralnego rządowi finansować nie wolno.

Jeśli zatem nie bank centralny to kto sfinansuje deficyt budżetowy? Art. 64 Ustawy o Finansach Publicznych stanowi, że (ust.2.) „Deficyt budżetu państwa może być pokryty przychodami pochodzącymi z: 1) sprzedaży skarbowych papierów wartościowych na rynku krajowym i zagranicznym, 2) kredytów zaciąganych w bankach krajowych i zagranicznych, 3) pożyczek, 4) prywatyzacji majątku Skarbu Państwa, 5) nadwyżki budżetu państwa z lat ubiegłych”. Chciałbym skoncentrować się na dwóch z nich, tj. papierach wartościowych na rynku krajowym dla osób fizycznych oraz kredytach zaciąganych w bankach zagranicznych, przejaskrawiając je nieco, dla lepszego zrozumienia.

Obywatele. Obywatele są najbardziej pożądanymi nabywcami papierów wartościowych wyemitowanych przez rząd. Dopóki kupują dopóty się można zadłużać. Proces ten jest analogiczny do zadłużania się spółki kapitałowej u współwłaścicieli. Ceną za udzielone spółce pożyczki są płacone współwłaścicielom  odsetki. Zawsze jednak można zamienić pożyczki na podniesienie kapitału spółki. Zlikwidujemy wówczas zadłużenie państwa dając obywatelom to co już mieli czyli część majątku państwowego. Potem majątek można ustawowo upaństwowić płacąc obywatelom symboliczne odszkodowania. Proces można powtarzać wielokrotnie, do znudzenia.

Instytucje międzynarodowe. Skąd finansowe instytucje międzynarodowe mają środki na prowadzenie działalności? Z wkładów ich członków. Wkładamy do nich pieniądze jako państwa po to aby móc od nich pożyczać. De facto, pieniądze, które pożyczamy od nich na pokrycie deficytu budżetowego wcześniej im zapłaciliśmy. Zaciągając w nich kredyt płacimy im odsetki za to, że pożyczają nam nasze własne pieniądze.  To tak jakby we własnym gospodarstwie ustanowić obcego zarządcę, bo my sami jesteśmy zbyt głupi, żeby sobą rządzić. Przykładowo 18 stycznia 2013 r. Rada Wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) zatwierdziła wniosek polskich władz o udostępnienie Elastycznej Linii Kredytowej w wysokości 22 mld SDR, czyli równowartość ok. 33,8 mld dolarów. Większość środków na pożyczki MFW pochodzi ze składek krajów członkowskich.

.

● Ile można się zadłużyć? Deficyty budżetowe zsumowane ze wszystkich lat dają dług publiczny. Największe zadłużenie ma Japonia – 230% (2011 r. według wyliczeń MFW). Jednak nikt nie mówi o jej upadłości. Za to wszyscy dyskutują o upadłości Grecji, której zadłużenie wynosi zaledwie 161% (2011 r. – także według wyliczeń Międzynarodowego Funduszu Walutowego). Ile się można zadłużać? Praktycznie w nieskończoność, pod warunkiem, że się to mądrze robi. Zresztą, zadłużone są państwa najbogatsze, a nie najbiedniejsze. Redukcja zadłużenia związana jest ze zmniejszeniem ilości pieniądza w obiegu. A to oznacza recesję gospodarczą, wzrost bezrobocia itd. Dlatego nikt nie kwapi się do spłacania długów, ale tak nimi manipuluje, żeby zminimalizować roszczenia ewentualnych wierzycieli. W końcu są to tylko cyferki. Trzeba tylko posiąść umiejętność ich właściwego zapisywania.  

    Zadłużają się ci, którzy sprawnie operują cyferkami na kontach. Spójrz na rysunek obok, zadłużają się bogaci, a nie biedni. Przerzucają cyferki między słupkami dowodząc raz, że jedne słupki oddają stan zobowiązań, a inne – należności. A przy następnym spotkaniu przedstawiają dokładnie odwrotną interpretację.

Pieniądz już dawno utracił fizyczne znaczenie. Rezerwy złota, jeśli w ogóle jakiekolwiek istnieją, mają w obrocie finansowym znaczenie marginalne. Podstawą rozwoju są konfiguracje cyferek, którymi kiedyś oznaczaliśmy ilość pieniądza. Dzisiaj one żyją autonomicznym życiem. Ilość i znaczenie cyferek zależy od regulacji prawnych, które tworzą sami dłużnicy. Dłużnicy są zatem sędziami we własnej sprawie. A czy znany jest w historii przypadek choćby jednego sędziego, który by sam siebie skazał?

Na zamieszczonym powyżej wykresie pokazane zostało szacowane prawdopodobieństwo bankructwa państw ze względu na ich zadłużenie. Polska stanie się niewypłacalna z takim samym prawdopodobieństwem jak Japonia, choć różnica w poziomie ich zadłużenia jest czterokrotna w odniesieniu do PKB.

 

.

5.    R E Z E R W Y      W A L U T O W E

.

● Handel. Handel to inaczej zamiana dóbr na bardziej przydatne. Szewc sprzedaje buty, które ma w nadmiarze, a kupuje od młynarza mąkę, żeby upiec chleb. Podobnie myśli młynarz sprzedając mąkę szewcowi. Złoto, a potem pieniądz miały mieć w zamyśle taką właściwość, że zamienić je można było w każde dobro. Podstawą jednak tych operacji jest przekonanie stron transakcji, że taka wymienialność złota, a potem także pieniądza występuje.

    We współczesnym świecie w obrocie handlowym stosuje się w zasadzie tylko dwa rodzaje waluty, do której wszystkie państwa mają zaufanie tj. dolar i euro. Około 60% handlu światowego odbywa się z użyciem dolara, a jedna czwarta z użyciem euro. W szczególności, transakcje na rynku ropy naftowej dokonywane są z użyciem dolara.

● Co z tego wynika dla USA i EU? Żeby dowolne państwo-konsument mogło zakupić ropę naftową od dowolnego państwa-producenta musi w tym celu posiadać dolary. Skąd te dolary może otrzymać? Oczywiście, od ich producenta czyli od Stanów Zjednoczonych. Czym płaci za te dolary? Wytwarzanymi przez siebie realnymi dobrami, towarami i usługami. Płaci realnymi towarami i usługami za pomalowany papier. Wyprodukowanie dowolnie pomalowanego papieru kosztuje setki razy mniej niż wytworzenie równoważnych im dóbr. W ten sposób Stany Zjednoczone są sponsorowane przez resztę świata, w szczególności kraje biedne.

● Po co państwom rezerwy walutowe? Wszystkie podmioty rynku międzynarodowego są jakoś zadłużone, spłacają pobrane kredyty lub przyjmują spłaty udzielonych kredytów. Jeśli się odpowiednio zamanipuluje kursami walut to można pobrać kredyt na 100 jednostek i spłacić go całkowicie wykorzystując tylko 30 jednostek. Może także zaistnieć sytuacja odwrotna, to znaczy po pobraniu kredytu 100 jednostek nawet oddanie 1.000 nie spowoduje spłaty kredytu. Wszystko zależy od kursów przeliczeniowych walut. W takim stopniu jak możemy na nie wpływać otrzymujemy dodatkowy bonus, nieraz bardzo duży, na runku kapitałowym. W ten sposób, bogaty może zawsze dodatkowo wyzyskać biednego, w pełnym majestacie prawa.

    Rezerwy walutowe mają z zasady umożliwiać państwom wpływ na kursy własnych walut. Teoretycznie,  im większe rezerwy tym większy wpływ na kurs własnej waluty. W jakiej walucie państwa posiadają własne rezerwy walutowe? W 2011 roku zgromadzone były głównie  w dolarach (62,1%), euro (24,9%) oraz niewielkie ilości w funtach szterlingach (3,8%) i japońskich jenach (3,4%). Pozostałe waluty w zasadzie nie mają znaczenia (łącznie 5,8%). Ale żeby mieć te rezerwy najpierw trzeba ten zadrukowany papier kupić u jego producenta czyli głównie Stanów Zjednoczonych. Trzeba zapłacić realnymi towarami i usługami za pomalowany papier. Dla sprzedawcy papieru transakcja jest bardzo udana, bo niewielkim kosztem nabywa dobra warte setki razy więcej. Dla jasności, to biedniejsi  płacą realnymi towarami i usługami, a bogaci dają im za to pomalowany papier. Ale dla biedniejszych ten papier oznacza dostęp do rynku. Dopiero od tego momentu wolno im samodzielnie kupować i sprzedawać. 

    Nabywcy pomalowanego papieru stają się wierzycielami Stanów Zjednoczonych. Czy Stany Zjednoczone mają jakiekolwiek rezerwy walutowe w obcej walucie? Owszem, ale są to tylko groszowe sumy w euro i jenach; łącznie 47,5 mld euro. Stan na dzień 28.12.2012 wynosił – jako rezerwy w obcych walutach wymienialnych 9,6 mld euro oraz 14,5 mld jenów, – jako gotówka i lokaty 19,2 mld euro oraz 7,1 mld jenów).

    Wielkość rezerw walutowych każdego państwa kontroluje Międzynarodowy Fundusz Walutowy (zrzesza 187 państw). Raz do roku w każdym z państw dokuje przeglądu rezerw i daje wytyczne co do ich wielkości (na podstawie Articles of Agreement of the International Monetary Fund, Article IV: Obligations Regarding Exchange Arrangements).

.

6.    G L O B A L I Z A C J A

.

● Niematerialny pieniądz. W Polsce w listopadzie 2012 roku 88% pieniądza, jak to już przedstawiliśmy wcześniej, miało charakter niematerialny.  Mówimy tutaj o podstawowej mierze pieniądza jaką jest agregat M3. Gdybyśmy zechcieli uwzględnić wszystkie agregaty pieniądza to ilość pieniądza materialnego mogłaby stanowić w wielu krajach mniej niż jedną setną jego ilości. Przykładowo w Wielkiej Brytanii wyróżnia się jeszcze agregaty M4 i M5. (Agregat M5 obejmuje poza banknotami i monetami oraz wkładami oszczędnościowymi krótko- i długoterminowymi, także wkłady i udziały towarzystw ubezpieczeniowych i inne wkłady oprocentowane, a także inne instrumenty rynku pieniężnego, takie jak: bony skarbowe i obligacje oraz inne papiery wartościowe i formy oszczędzania.) Odpowiednikiem agregatu M5 w Wielkiej Brytanii jest w Stanach Zjednoczonych agregat L. Dane o agregatach szerszych niż M3 zazwyczaj nie są publikowane, a w przypadku Stanów Zjednoczonych nawet dane dotyczące agregatu M3 nie są przez FED publikowane od roku 2006.

    Jeśli pieniądz ma charakter niematerialny to powstaje zasadnicze pytanie: co pożycza kredytodawca kredytobiorcy i co kredytobiorca zobowiązany jest kredytodawcy oddać jeśli to coś nie ma żadnej formy materialnej?

● Transfer pieniędzy. Od połowy lat 80-tych na świecie dokonały się ogromne zmiany polityczne. Przede wszystkim rozpadł się Związek Radziecki, z którego wyodrębniła się Rosja oraz państwa postsowieckie powstałe na bazie byłych republik sowieckich. Usamodzielniły się także politycznie niemal państwa tak zwanego „socjalizmu demokratycznego”. Otwarły się na Zachód komunistyczne Chiny, przyjazne dla inwestycji zachodnich stały się Indie. Ogółem przybyło gospodarce światowej 2,5 mld rąk do pracy. Brakowało natomiast kapitału, który można by było zainwestować w tych krajach po to aby wykorzystać tanią siłę roboczą. Oczywiście, nie przybyło ani złotego kruszcu ani znacząco nie rozmnożył się pieniądz drukowany. Natomiast cudownego pomnożenia dostąpił pieniądz niematerialny wyrażany tylko i wyłącznie za pomocą cyferek. Za ilość tego pieniądza niematerialnego odpowiadają tylko regulacje prawne. Wystarczyło zatem wprowadzić nowe regulacje w stosunku do minimalnej stopy rezerw obowiązkowych, stopy referencyjnej i operacji otwartego rynku na to, aby dla każdego starczyło pieniędzy ile tylko zapragnie. Oczywiście, pieniądza w postaci cyferek, a nie w żadnej formie materialnej.

● Kredytobiorcy. Kredytobiorca pożycza od kredytodawcy cyferki, ponieważ pieniądz nie ma formy materialnej. Kredytodawca nie robi nic więcej poza zmianą zapisu na kontach. Te cyferki na kontach kredytobiorca może zamienić na inwestycje, to jest może te cyferki zamienić na maszyny i technologie, lub może wybudować na własnym terenie infrastrukturę. Ale w jaki sposób kredytobiorca może oddać kredyt? Zasadniczo w jeden tylko sposób, to jest produkując towary i przekazując je kredytodawcy lub odstępując mu własne surowce. W każdym przypadku jako gratis załączana jest praca ludzka. W ten sposób można odbudować żądany stan cyferek u kredytodawcy, z nawiązką oczywiście, którą stanowią tak zwane odsetki.

    Czy jednak wszystkie państwa mogą sprzedawać Zachodowi swoje produkty? Okazuje się, że na przykład UE największe cła importowe ma na żywność …  Aż do 15% budżetu UE na 2012 rok wynoszącego 147,2 mld euro stanowią cła i opłaty wyrównawcze od cukru. Jak wysokie są cła wwozowe do UE? Przykładowo za mięso z bydła (tusze i półtusze) – do 12,6 zł/kg, kurczaki – do 1,3zł/kg, mleko – do 75 gr/kg, masło – do 9,25zł/kg, mąkę pszenną – do 79gr/kg, ryż niełuskany – do 84 gr/kg, oliwę – do 5,38 zł/kg (przeliczyłem z ton na kg i przyjąłem kurs euro równy 4 zł; stawki podane w Rozporządzeniu Wykonawczym Komisji (UE) nr 927/2012 z dnia 9 października 2012 r.). Cła paskarskie, niekiedy równe obecnym cenom detalicznym produktów!!! A z drugiej strony dopłaty do unijnego rolnictwa stanowią ponad 40% budżetu UE (2012 r.). Zapora nie do przejścia dla ubogich państw, które mogą nam sprzedawać tylko produkty rolnicze.

 

    Wojny prowadzono po to, żeby przywłaszczyć zgromadzone przez innych dobra i otrzymywać od pokonanych nieodpłatne świadczenie ich pracy. Żeby wojnę wygrać należało uzbroić własne wojska i wylać morze krwi w wielu bitwach. Kredyt jest znacznie bardziej efektywnym instrumentem niż wojna. Nie dość, że agresor (kredytodawca) nie ponosi żadnych kosztów w postaci życia swoich żołnierzy i wyposażenia armii, to jeszcze ofiara (kredytobiorca) sam występuje z inicjatywą, w konsekwencji zobowiązując się do przekazywanie posiadanych przez siebie dóbr i świadczenia pracy przez swoich obywateli. Współczesną „niewolę” nazywa się „długiem”.

.

Z a k o ń c z e n i e

.

    W poszczególnych punktach tekstu opisaliśmy pieniądz i różne mechanizmy regulacyjne współczesnego świata, w których pełni on podstawową rolę (dług publiczny, rezerwy walutowe, globalizację). Współczesny pieniądz nie ma postaci materialnej, jest zapisem cyfrowym pewnego porządku świata. Jeśli jakiekolwiek państwo chce w nim uczestniczyć to musi najpierw organizatorom światowego ładu oddać nieodpłatnie dużą część dóbr, które należą do niego i znaczące nakłady pracy swoich obywateli. My, bogaty Zachód, otrzymujemy nieodpłatnie wytwarzane przez nich dobra, jest to rodzaj wpisowego do „klubu bogatego Zachodu”. Każda ze stron umowy odnosi korzyści, choć nakłady ponoszone są tylko przez jedną stronę – nowo wstępujących do klubu.

    Współcześnie używamy terminu „pieniądz” dla bardziej efektywnego zorganizowania świata. Pieniądz nie ma żadnej formy materialnej, a jego ilości wyrażane za pomocą cyfr dowolnie zmieniamy wprowadzając coraz to nowe regulacje prawne. Aż któregoś dnia cała ludzkość objęta zostanie tą iluzją i dostąpimy dobrobytu jaki nawet w niewielkim ułamku nie był udziałem naszych przodków.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>