USA vs Japonia

.

… czyli o współczesnym wojowaniu

.

●  Trochę historii

    Straty ludnościowe Japonii w II wojnie światowej wyniosły 3,1 mln osób oraz około 500 tysięcy zmarłych w wyniku choroby popromiennej po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. Około 40% zakładów przemysłowych i infrastruktury zostało zniszczone, a wielkość produkcji powróciła do poziomu z roku 1930.


 

    Amerykanie okupowali i urządzali Japonię na swoją modłę do roku 1952. Narzucili jej konstytucję, zorganizowali Międzynarodowy Trybunał Wojskowy dla Dalekiego Wschodu przed którym postawili 28 przywódców politycznych Japonii i jej najwyższych oficerów (6 skazali na karę śmierci, 16 – na dożywocie).

    W latach czterdziestych XX wieku USA było rozwinięte gospodarczo zdecydowanie lepiej niż Japonia, szczególnie po doznanej przez nią klęsce. Amerykanie pomagali także gospodarczo – ta pomoc wyniosła dla Japonii 1,9 mld dolarów (dla porównania plan Marshalla dla Europy – 12,3 mld USD). Bezpośredni wpływ tej pomocy na tempo wzrostu gospodarki japońskiej podobnie jak planu Mashalla na wzrost gospodarczy Europy Zachodniej był, oczywiście, niewielki. Jednak w okresie wspomagania gospodarczego innych państw Stany Zjednoczone dokonały ogromnej redukcji swojego zadłużenia z ok. 110% PKB  w 1947 r. do ok. 70% PKB w 1952 r. (to pokazuje kto faktycznie był nabywcą amerykańskiego długu).

    Japoński cud gospodarczy (Japanese post-war economic miracle) trwał od 1954 roku do 1971 i jest uznawany za spektakularny okres w dziejach gospodarki tego kraju. Nie był to jednak jakiś odosobniony przypadek ponieważ podobne cudy gospodarcze wydarzyły się także w Niemczech (Wirtschaftswunder), Francji (Trente Glorieuses), Włoszech  (Italian economic miracle) i Grecji (Greek economic miracle). Okres szybkiego wzrostu gospodarczego, w latach 1955 – 1961, utorował drogę dla „złotych lat sześćdziesiątych”. W 1965 roku nominalny PKB w Japonii szacowano na ponad $ 91 mld. Piętnaście lat później, w 1980 roku, nominalny PKB wzrósł do rekordowego poziomu 1,065 biliona dolarów.

.

● Wielki krach 1989-90

    Japonia w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, podobnie jak Chiny obecnie, była zapowiadana jako przyszły nr 1 na świecie – miała wyprzedzić Stany Zjednoczone.  Japońskie firmy Sony, Hitachi, Toshiba, Toyota etc  dostarczały podzespoły elektroniczne nawet do amerykańskich rakiet kosmicznych.

    W połowie lat osiemdziesiątych Stany Zjednoczone były największym dłużnikiem na świecie, a Japonia – największym wierzycielem. Nomura była największą na świecie pojedynczą spółką akcyjną, a jej kapitał netto, ponad 10 mld USD w 1986 r. był wyższy niż Merrill Lynch, Salomon Brothers i Shearson Lehman łącznie.

Ale w 1985 r. USA, Wielka Brytania, Niemcy i Francja z powodu deficytu w obrotach z Japonią wymogły na Japonii tzw.  Plaza Agreement tj. aprecjację jena  do dolara z proporcji 250:1 do 149:1. W 1987 r. USA wymogły na Japonii obniżkę stóp procentowych do 2,5%, Japończycy nabrali wówczas masę kredytów, pojawiła się nadpłynność i wzrosły ceny nieruchomości o 40%.  W całym okresie między styczniem 1985 a grudniem1989 ceny ziemi wzrosły 2,45 raza. Wskutek w/w nadpłynności i  w/w wysokiego kursu jena Japonia do 1988 r. kontrolowała 10 największych banków na świecie.  Największy bank amerykański Citibank z depozytami w wysokości 105,0 mld dolarów miał odległą 27 pozycję w świecie (według The Top 500 Banks in the World, Am. Banker, July 24, 1989, at 26). Japonia miała świat u swoich stóp, 11ha gruntu pałacu cesarskiego w Tokio więcej było wartych niż najbogatszy, najludniejszy i trzeci co do wielkości stan Kalifornia. Jeden metr kwadratowy ziemi w dzielnicy Ginza w Tokio wart był ponad 30 mln jenów (215.000$). Chociaż powierzchnia Japonii stanowi zaledwie 1/26 powierzchni USA to jej wartość  szacowano na czterokrotnie droższą niż wartość całego USA. Nieruchomości  Japonii stanowiły 60% wartości nieruchomości na całym świecie.

.

     Wtedy na japońskiej giełdzie pojawiły się Morgan Stanley i Salomon Brothers z ogromnymi ilościami gotówki. Oferowali Stock Index Put Option SIPO czyli stawiali ogromne pieniądze na wielkie spadki na japońskiej giełdzie w przyszłości. Japończycy pewni siły swojej gospodarki weszli w zakup tych opcji masowo. 29.12.1989 r. index Nikkei osiągnął historyczne maximum 38.915 punktów. Od 12.01.1990 r. Amerykanie rozpoczęli masową sprzedaż tych opcji na świecie. Powstało ogromne oczekiwanie na realizację zysków  przez kupujących i w ciągu miesiąca indeksy giełdowe w Tokio frontalnie runęły w dół. Index giełdy spadł o 70%, ceny nieruchomości leciały przez 14 lat w dół. Straty finansowe tamtego krachu porównywane są ze skutkami II wojny światowej w Japonii, ponoć nawet II wojna światowa mniej kosztowała. W 1998 roku japońskie banki zniknęły  z rankingów największych banków, a osiem z dziesięciu największych pod względem kapitalizacji rynkowej należało do kapitału amerykańskiego.

Japonia po prostu kupiła konia trojańskiego. Na tym polegają nowoczesne wojny.

.

●     Jak potoczyły się dalsze losy Japonii?

    Przez kilka następnych lat, do roku 1995, siłą rozpędu nominalny Produkt Krajowy Brutto Japonii rósł. Ale już począwszy od roku 1996 Japonia zaczęła stopniowo ustępować Stanom Zjednoczonym. Realna wartość PKB (także w przeliczeniu na głowę mieszkańca) zaczęła znacząco odstawać od wartości uzyskiwanych w Stanach Zjednoczonych. Lata 1991-2000 określane są w Japonii mianem straconej dekady (Lost Decade).

    W 2010 roku Japonia straciła status drugiej gospodarki świata – została wyprzedzona przez Chiny. Według statystyk ONZ Produkt Krajowy Brutto wynosił w USA – 14,4 bln USD, Chinach – 5,7 bln USD, Japonii – 5,4 bln USD. W rok później w 2011 roku według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego oraz CIA World Factbook PKB już wynosił odpowiednio w USA – 15,1 bln USD, Chinach – 7,3 bln USD, Japonii – 5,9 bln USD. Chiny więc stosunkowo szybko zostawiają Japonię w tyle.

  

   Za to Japończycy okazali się bezkonkurencyjni jeśli idzie o pracowitość – w tym obszarze dominują we wszelakich statystykach międzynarodowych. Z raportu „Society at a Glance” opublikowanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w 2010 roku po raz kolejny wynika, że najbardziej pracowitym narodem na świecie są Japończycy. Przeznaczają dziennie 376 minut na wykonywanie pracy płatnej. Dla porównania Amerykanie pracują odpłatnie zaledwie 289 minut dziennie (77% czasu Japończyków), a będący na dorobku Chińczycy – 340 minut dziennie (90% czasu Japończyków). Za to giełda japońska straciła 2/3 wartości w porównaniu do okresu szczytowego, co widać m.in. po notowaniach Indexu Nikkei. Minimalny poziom 7054,98 punktów Index Nikkei osiągnął  10.03.2009, wobec poziomu 38.957,44 punktów  z dnia 29.12.1989 (spadek o 82%); obecnie tj. w październiku 2012 oscyluje on na poziomie 8.500-9.000 punktów.

     W latach 1988 – 1990 giełda w Tokio była największą na świecie i obejmowała 60 % światowego handlu papierami wartościowymi. Wyprzedzała giełdę w Nowym Jorku, a na trzecim miejscu znajdowała się giełda w Osace. Obecnie t.j. na koniec roku 2011 największą kapitalizację – 14,2 mld $ i największą wartość rynkową – 20,2 mld $ ma giełda NYSE Euronext w Nowym Jorku; dla porównania giełda w Tokio ma kapitalizację 3,3 mld $ i wartość rynkową 4,0 mld $.

.

  Japończycy są bezkonkurencyjni także jeśli chodzi o wielkość długu publicznego.  Do roku 1995 dług publiczny w relacji do PKB w Japonii i Stanach Zjednoczonych pozostawał na zbliżonym poziomie. W kolejnych latach japoński dług publiczny zaczął dramatycznie narastać.

    W 2010 roku wielkość zadłużenia rządu japońskiego wynosiła 200% PKB, a w 2011 roku wzrosła do 211% Produktu Krajowego Brutto. Druga w kolejności Grecja jest zadłużona na zaledwie 143% PKB, a skazane zawczasu na porażkę w wyścigu z Japonią, Stany Zjednoczone na „marne” 62% PKB. Państwo japońskie zaciągnęło długi głównie u swoich obywateli (około 90%).  Tak długo jak obywatele Japonii są skłonni łożyć na swoje państwo kosztem własnej konsumpcji, tak długo będzie ono utrzymywać swoją polityczną niepodległość.Tak długo jak przetrwają historycznie największe japońskie wartości narodowe tj. wierność i lojalność (kodeks Buke-shohatto) tak długo będzie trwało państwo japońskie. Długi państwa przyjdzie jednak Japończykom jeszcze długo spłacać, co najmniej przez kilka pokoleń. Obsługa zadłużenia stanowi niemal trzecią część japońskiego budżetu, dla porównania w Polsce jest ponad dziesięciokrotnie mniejsza (w 2010 r. – 2,7%). Chyba, że wcześniej wielkość obsługi zaciągniętego długu przewyższy możliwości jego spłaty, albo ustanie skłonność Japończyków do wyrzeczeń. Wówczas staną się kondominium Stanów Zjednoczonych. Może się to wydarzyć już niebawem …      Zresztą, nawet obecna Konstytucja Państwa Japońskiego (Nippon-koku-kenpō) obowiązująca od 3 maja 1947 r. została stworzona w 1946 r. w przeciągu zaledwie tygodnia oraz najzwyczajniej w świecie narzucona odgórnie Japonii przez dowództwo alianckich sił okupacyjnych – jest  głęboko przesiąknięta anglo-amerykańską tradycją prawną i wprowadziła trójpodział władzy, laicyzm, niezbywalne prawa człowieka i wolności jednostki oraz – specjalnie dla Japonii – skrajny pacyfizm (deklaracja nieposiadania sił zbrojnych jest jedyną tego typu regulacją w świecie).

    Japonia nie ma jednak historycznych tradycji demokratycznych i dlatego nieprzerwanie przez 54 lata do 2009 r. rządziła w tym państwie jedna partia – Partia Liberalno-Demokratyczna, co było ewenementem na skalę światową.

 

.

● Spadające ratingi

    Agencje ratingowe zajmują się oceną wiarygodności kredytowej podmiotów pożyczających pieniądze m.in. rządów państw. Największe i najbardziej wpływowe to Fitch, Moody’s oraz Standard & Poor’s.

□ Agencja Fitch ocenia wiarygodność kredytową Japonii na poziomie A+ z negatywną perspektywą ratingu. Dla porównania USA ma rating na poziomie AAA. Kolejność Fitcha to AAA, AA+, AA, AA-, A+, różnica zatem znaczna. Równocześnie agencja ostrzegła, że możliwe są dalsze obniżki oceny wiarygodności Japonii.

□ Rating wystawiony przez agencję Moody’s to Aa3 z perspektywą stabilną. Dla porównania USA posiadają rating AAA. Kolejność Moody’s  to AAA, Aa1, Aa2, Aa3, różnica zatem także znaczna.

□ Standard & Poor’s ocenia Japonię na AA minus z perspektywą negatywną. Dla porównania USA mają rating AA+. Kolejność S&P to AAA, AA+, AA, AA-, różnica także widoczna.

.

● Japońskie firmy nie są konkurencyjne

    Co roku Forbes publikuje  ranking 50. najlepszych azjatyckich firm notowanych na giełdzie („Asia’s Fab 50”, http://www.forbes.com/lists/2011/37/fab-50-11_rank.html). Na listę Forbesa wybieranych jest 50 firm spośród ponad 1000 przedsiębiorstw w regionie Azji i Pacyfiku z dochodem lub kapitałem rynkowym w wysokości co najmniej 3 mld dol. oraz selekcjonowanych na podstawie wyników finansowych w ciągu ostatnich pięciu lat, wyłączając firmy zbytnio zadłużone lub takie, w których rząd ma co najmniej połowę udziałów. Jeszcze w roku 2006 było w nim 13 japońskich podmiotów. W 2009 roku były to cztery japońskie firmy: Fast Retailing, HIS, Komatsu, Softbank. W ubiegłym roku znalazły się tylko dwie japońskie firmy: Nintendo i Rakuten. W najnowszym rankingu nie ma ani jednej firmy z Japonii, za to znajdują się aż 23 firmy z Chin (wobec 16 w ubiegłym roku), z Korei Południowej – 8, a z Indii – 7. Z Australii wywodzą się 3 firmy, z Tajlandii i Indonezji po 2, oraz po 1 z Singapuru, Malezji, Tajwanu, Filipin i Hongkongu. Japońskie firmy po prostu straciły konkurencyjność nawet w stosunku do swoich regionalnych rywali.

.

Społeczeństwo, które wymiera

    Japoński Krajowy Instytut ds. Populacji i Badań Ubezpieczeń Społecznych zajmuje się m.in. monitorowaniem i prognozowaniem wieku społeczeństwa japońskiego. Według badań Instytutu Japończycy są obecnie najstarszym społeczeństwem na świecie, a proces starzenia się społeczeństwa przebiega coraz szybciej. Długość życia kobiet wynosi obecnie 85,9 roku, a dla mężczyzn – 79,3 lat. Prognozy tegoż Instytutu na rok 2060 podnoszą wiek dla kobiet do 90,9 lat, a dla mężczyzn – 84,3 lat. Jednocześnie w 2060 roku osoby powyżej 65. roku życia będą stanowić 39,9 % społeczności Japonii (dla porównania w 2010 roku było to 23 %). Obecnie populacja Japonii liczy 127,65 mln mieszkańców (2012). Według prognoz Instytutu w roku 2060 wynosić będzie zaledwie 91,9 mln osób (a więc nastąpi spadek populacji Japonii o 28%).

.

● Europa goni USA, a nie Japonię
    Pod koniec lat 90-tych XX wieku politycy europejscy zauważyli, że gospodarki EU-15 pozostają 20-30 lat w tyle za gospodarką USA. Podczas szczytu Rady Europejskiej w Lizbonie w marcu 2000 roku przyjęto Strategię Lizbońską, która miała na celu uczynienie z Unii Europejskiej do 2010 roku „najbardziej konkurencyjnej i dynamicznej, opartej na wiedzy, zdolnej do trwałego rozwoju, z większą liczbą lepszych miejsc pracy, gospodarki świata”. Zaledwie po czterech latach jej realizacji w tzw. raporcie W. Koka, podsumowującym dotychczasowe rezultaty strategii stwierdzono, że od czasu szczytu lizbońskiego Unia Europejska pozostała jeszcze bardziej w tyle za Stanami Zjednoczonymi („Dziś, po prawie pięciu latach od rozpoczęcia reform, nie zmniejszyła się luka rozwojowa między dawną unijną „piętnastką” a USA”). To USA były dla Europy wzorem … i ani słowa nie poświęcono Japonii!

.

PS.  Na ironię zakrawa fakt, że jeszcze w ponad ćwierć wieku po spektakularnym „upadku Japonii” w polskich uczelniach ekonomicznych i studiach MBA japońskie metody zarządzania stawiane są za przykład do naśladowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>