Biologiczne pochodzenie życia

.

… czyli o poglądach najwybitniejszych uczonych na biologiczne pochodzenie życia od czasów najdawniejszych do końca XIX wieku

.

    Wszystkie zamieszczone poniżej cytaty z dzieł wybitnych biologów i filozofów, dotyczące pochodzenia biologicznego życia, są niedorzeczne, patrząc z dzisiejszego poziomu wiedzy. Gdybym chciał być złośliwym skomentowałbym te cytaty jednym zdaniem: bredzili co im ślina na język przyniosła. Ale nie chciałbym refleksji nad nimi sprowadzać do prostego zadufania w sobie. Wielu z nich swoje opinie wyprowadzało z lat badań i prowadzonych doświadczeń …

    Wszystkie zamieszczone poniżej cytaty są próbami odpowiedzi na jedno pytanie: czy życie może powstać z materii nieożywionej? Od początku nauki tj. od czasów Talesa z Miletu (VII/VI w. p.n.e.) aż do Ludwika Pasteura (1822-1895) (Ludwik Pasteur) powszechnie udzielano odpowiedzi pozytywnej. Co najwyżej w zróżnicowany sposób argumentowano tę wydawać by się zdało oczywistość. W powszechnym przekonaniu Pasteur położył kres możliwości powstawania organizmów żywych z materii nieożywionej. Pasteur uchodzi za grabarza teorii samorództwa. Jednakże on sam nigdy nie zajął takiego stanowiska. Podkreślał, że jedynie znajdował techniczne błędy w doświadczeniach najwybitniejszych propagatorów teorii samorództwa. I twierdził, że  nie sposób teorii samorództwa obalić.

    Spór o pochodzenie życia jest tak stary jak nauka. Dzielimy nasze otoczenie na to co jest materią nieożywioną i to co jest żywym. Stale pytamy w jaki sposób powstało to co nazywamy żywym  czyli posiadającym zdolność do rozmnażania i ruchu. Od czasów Pasteura twierdzimy, że organizmy żywe nie mogą powstawać z materii nieożywionej.

    Trudno czasami oprzeć się wrażeniu, że obowiązujące teorie wynikają ze stosowanej terminologii i układu sił w społeczności naukowców. Pytania stale są te same, ale odpowiedzi bazujące na coraz to nowych terminach co rusz się zmieniają. Tym bardziej, że od czasu „Struktury rewolucji naukowych” Th. Kuhna (1922-1996) (Thomas Kuhn) wiemy, że żadna uniwersalna metoda naukowa nie istnieje. Metoda zależy od paradygmatu, czyli twierdzenia, które ma udowodnić. Problem zatem leży nie w prawdziwości twierdzenia, ale w przekonaniach społeczności naukowców. Teoria samorództwa jest w jednakowym stopniu prawdziwa i nieprawdziwa. Orzeczenie o jej prawdziwości lub nieprawdziwości jest zależne wyłącznie od uzasadniającego ją aparatu pojęciowego. Tak jak my dzisiaj możemy pokpiwać z przekonań Paracelsusa (Paracelsus), van Helmonta (Johann Helmont), Linneusza (Karol Linneusz) czy Poucheta (Félix Archimède Pouchet), taki sam ubaw u potomnych będą wzbudzać nasze przekonania.

    Pytanie o pochodzenie życia nadal pozostaje otwarte. Szukajmy zatem odpowiedzi, która przynajmniej nas samych usatysfakcjonuje …

1. Tales z Miletu (VII/VI w. p.n.e.) (Tales z Miletu) – powszechnie uznawany za pierwszego filozofa cywilizacji zachodniej oraz za inicjatora badań nad przyrodą jako nauki, zaliczany do jońskich filozofów przyrody.

 „… wszelka w ogóle materia jest życiem obdarzona […] cały świat powstał z wody, przy czym naprzód oddzieliło się od niej niebo, następnie – ląd, a na tym ostatnim rozwinęły się ustroje”.

 2. Anaksymander z Miletu (ok. 610- 546 p.n.e.) (Anaksymander) – jeden z pierwszych filozofów, zaliczany do jońskich filozofów przyrody.

 „… pod wpływem ciepła słonecznego woda oddzieliła się od lądu stałego, a gdy tenże był jeszcze wilgotny i stanowił masę ilastą, powstały w nim przez twórczą siłę promieni słonecznych istoty pęcherzykowate, niejako najprostsze twory organiczne, z których z czasem rozwinęły się ustroje do ryb podobne, twardą, kolczastą opatrzone skórą. Z czasem wypełzły one na ląd, a ze zmianą warunków uległy modyfikacjom znacznym. Z tych to istot powstały wszystkie dzisiejsze organizmy lądowe, a wraz z nimi i człowiek”. 

3. Anaksymenes z Miletu (ok. 585 – ok. 525 p.n.e.) (Anaksymenes) – filozof zaliczany do jońskich filozofów przyrody.

Z zagęszczenia pramaterii powstało ciepło i zimno, a z zimna „woda, powietrze i ziemia, a z powietrza powstały dusze zwierząt i ludzi, cały świat żyjący powstał tedy ze wspólnego początku przez ożywienie materii martwej”.

4. Heraklit z Efezu (ok. 540 – ok. 480 p.n.e.) (Heraklit) – filozof zaliczany do jońskich filozofów przyrody.

„… wyprowadzał całą przyrodę, a więc i organizmy z jednego praducha – ognia”.

5. Parmenides z Elei (ok. 540 – ok. 470 p.n.e.) (Parmenides) – filozof, twórca szkoły elejskiej w Elei

„widział w ogniu i ziemi źródło życia”.

6. Empedokles z Akragas (ok. 490 – ok. 430 p.n.e.) (Empedokles) – filozof, uzdrowiciel, cudotwórca.

“Nie masz powstawania, ani też zanikania materii, jeno bezustanne jej przekształcenia pod wpływem działających na nią sił powyższych [tj. miłości i nienawiści]. Pierwotnie cała materia była zebrana w kulę, w której panowała tylko zasada miłości (przyciągania), przez wystąpienie atoli zasady odpychania (nienawiści) materia ta zróżnicowała się, zindywidualizowała […] owe siły przeciwdziałające spowodowały też powstanie z materii pewnych indywidualności, stanowiących składowe części ciała roślin i zwierząt. Co do tych ostatnich to powstały jakoby początkowo oddzielne części ciała, odosobnione narządy i członki, a gdy przez siłę przyciągania indywidualności powstawały różne przypadkowe kombinacje tychże. I oto gdy z takiego przypadkowego połączenia się członków powstał organizm o celowej budowie ciała, zachował się i rozmnożył”.

7. Anaksagoras z Kladzomen (ok. 500 – ok. 428 p.n.e.) (Anaksagoras) – grecki filozof.

Duch twórczy dał materii „pierwszą podnietę dzięki, której rozwinął się z niej cały martwy i ożywiony świat. Świat roślinny powstał w chwili, gdy unoszące się w powietrzu cząstki życiowe na wilgotną padły ziemię i zapłodniły ją; pod ożywczym zaś działaniem słońca świat ten bujnie się rozwinął. Również i świat zwierzęcy zawdzięcza swe pochodzenie tym cząstkom przy współudziale wilgoci, ciepła i ziemi”.

8. Demokryt z Abdery (ok. 460 – ok. 370 p.n.e.) (Demokryt) – myśliciel, podróżnik, filozof, naukowiec.

„… pierwsi ludzie powstali z wody i mułu”

9. Arystoteles (384 – 322 p.n.e.) (Arystoteles) – filozof, jeden z trzech, obok Sokratesa i Platona najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji.

„Wszy, pchły, pluskwy składają wprawdzie coś w rodzaju jaj, ale z tych ostatnich nic się nie lęgnie”.

„Podobnie dzieje się u zwierząt. Jedne z nich rodzą się ze zwierząt o podobnych im kształtach ciała, inne zaś powstają z siebie samych, a nie ze zwierząt o podobnych kształtach. Spośród tych część powstaje  z rozkładającej się ziemi lub gnijących roślin, jak u wielu insektów, a część rodzi się wewnątrz samych zwierząt lub powstaje z wydzielin narządów zwierzęcych”.

„inne [zwierzęta] jednak nie rozmnażają się, ale powstają same przez się, np. z rosy spadłej na liście, i to przeważnie na wiosnę […] Jeszcze inne powstają z gnijącego szlamu i gnoju […] robaczki powstają w błocie studziennym i w ogóle wszędzie gdzie woda styka się ze szlamem. Gnijący szlam wygląda nasamprzód biało, potem czarno, a na końcu czerwono jak krew; gdy to się dokona wyrastają zeń czerwone robaczki”.

10. Teofrast z Eresos (ok. 370-287 p.n.e.) (Teofrast z Eresos) – grecki uczony i filozof, uczeń i przyjaciel Arystotelesa.

„Robaki rodzą się także same przez się w spadłych oliwkach”.

„Robaki tworzą się także w różnych rodzajach grochu, gdy po przemoczeniu go nastąpi wielki upał …”.

11. Marek Terencjusz Warron (ok. 116 – 27 p.n.e.) (Marek Terencjusz Warron) – uczony i pisarz rzymski.

“Pszczoły powstają częściowo z innych pszczół, częściowo ze zgniłych zwłok byka”.

12. Aelian, Claudius Aelianus Praenestinus (ok. 175 – ok. 235) (Claudius Aelianus) – rzymski pisarz i nauczyciel retoryki.

„Chrząszcz jest zwierzęciem bez płci żeńskiej […] chrząszcz nic nie ma w sobie z elementu żeńskiego”

„Efemerydy […] powstają ze skwaśniałego wina”

13. Bazyli Wielki (329 – 379) (Bazyli Wielki) – pisarz wczesnochrześcijański, ojciec Kościoła, święty i doktor Kościoła.

 „… niektóre zwierzęta powstają z rozmnażania się istniejących poprzednio, inne jeszcze dzisiaj otrzymują swe życie, jak to widać, z ziemi. W czasie pory deszczowej wydaje ona ze swego łona nie tylko cykady i niezliczone rodzaje latających owadów […] ale nawet myszy i żaby. Tak w okolicy Teb, w Egipcie, gdy spadnie obfity deszcz w czasie upałów, natychmiast cały teren pokrywa się myszami polnymi. Węgorze – widzimy – rodzą się nie inaczej jak z mułu rzecznego. Ani jajo, ani nic innego nie jest u nich środkiem rozmnażania się, ale otrzymują swój byt z ziemi.

14. Święty Augustyn (354-430) (Augustyn z Hippony) – filozof, teolog, organizator życia kościelnego, święty Kościoła katolickiego, jeden z ojców i doktorów Kościoła, znany jako doctor gratiae (doktor łaski).

[Bóg] stworzył [człowieka] z pyłu ziemskiego i nadał mu duszę […] stworzył mu także z żebra wyjętego z boku małżonkę, aby ta współdziałała przy płodzeniu”

„Powstaje pytanie co do niektórych najdrobniejszych stworzeń [owadów], czy stworzone zostały one w samych początkach rzeczy, czy też powstały z późniejszego psucia się rzeczy śmiertelnych?  Bo bardzo wiele ich rodzi się albo z wynaturzenia ciał żywych, albo z ich odchodów, wyziewów, albo z rozkładu trupów, niektóre nawet z rozkładu drzew czy ziół, niektóre z psujących się owoców; […] Można powiedzieć z całą pewnością, że owe najdrobniejsze ustroje, które się rodzą z wód lub z ziemi, wtedy zostały stworzone; wśród nich można rozróżnić i te, które rodzą się z tego, co wyrosło z ziemi dzięki jej sile rozrodowej, i co poprzedziło stworzenie nie tylko zwierząt, ale też źródeł światła.

„Wszystkie inne zaś, które się rodzą z ciał zwierząt, zwłaszcza martwych, bezsensem byłoby uważać za stworzone wtedy, gdy stworzone zostały same zwierzęta, chyba jeśli się to rozumie tak, że we wszystkich ożywionych ciałach była już jakaś siła naturalna, rodzaj zarodków wpojonych i predysponowanych do wydania przyszłych zwierząt, które wskutek psucia się takich ciał, każde w swoim rodzaju i w swoich różnicach, mają rodzić dalej, dzięki zrządzeniu niewysłowionemu wszystko poruszającego i niezmiennego Stwórcy”.

15. Physiologus (Physiologus) – tekst dydaktyczny powstały ok. II w. w języku greckim; ok. roku 700 przetłumaczony na łacinę, a następnie na wiele języków europejskich i Bliskiego Wschodu

„tworzą się z gnoju lub z odchodów żuki, wyłażą stamtąd i żyją w nawozie i smrodzie. One też formują nawóz na kształt krągłych jaj z nawozu wielbłądziego i końskiego, toczą je do tyłu po ziemi i ogrzewają, aż w środku wytworzą potomstwo swoje, które potem wykluwa się i z kul owych wypełza. I pędzi ono wraz z nimi życie w tym, samym smrodzie”.

16. Geoponica (Cassianus Bassus) (Geoponica) – dzieło zbiorowe redagowane od II do VII wieku.

[fragment o rozmnażaniu pszczół]: „wprowadźcie trzydziestomiesięcznego tłustego i jędrnego wołu. Wokoło niego niech zgromadzi się wielu młodych pachołków, którzy z całą siłą na niego napadną i zatłuką go pałkami na śmierć, rozbijając zarówno mięso, jak i kości. 24. Muszą jednak dawać baczenie, żeby byczek nigdzie nie krwawił – gdyż pszczoły nie rozwiną się – i nie wolno im przy pierwszych ciosach tłuc gwałtownie. 25. Zaraz potem, gdy wół jest już nieżywy, trzeba zatkać każdy otwór na wole czystymi i miękkimi chustkami posmarowanymi żywicą, a więc oczy, dziurki w nosie, gębę i otwory stworzone przez naturę do koniecznych wypróżnień. 26. Potem niechaj ludzie posypią podłogę grubo macierzanką, położą byczka na grzbiecie i zaraz komorę opuszczą. Zaś wejście i okna niechaj gribo zasmarują gliną, żeby nie doszedł tam powiew wiatru ani przeciągu. 27. W trzecim tygodniu trzeba jednak wszystko pootwierać i wpuścić światło i świeże powietrze, z wyjątkiem strony, z której wiatr silny wieje; w tym przypadku należy okno z tej strony trzymać zamknięte. 28. Gdy się wyda jakoby materię życie przeniknęło, gdy dość wchłonęła powiewu, znowu trzeba jak poprzednio gliną zamknąć. 29. Gdy w dziesięć dni później otworzy się znowu znajdzie się wszystko pełne pszczół, wiszących w kłębach na sobie, a z byczka tylko rogi, kości i włosy jako resztki, zresztą nic. 30. Twierdzą, że z mózgu powstają królowe, z mięsa inne pszczoły. Także z rdzenia pacierzowego mają królowe wychodzić, ale te, co z mózgu powstają, wyróżniają się od innych wielkością, urodą i siłą. 31. Można przy tym obserwować początkowe stadium przemiany i przetwarzania mięsa w żywe istoty, rodzaj rodzenia się i rozwoju embriona”.

17. Al-Jāḥith (781 – 868/869) (Al-Dżahiz) – pisarz arabski.

„Muchy mają tę właściwość, że czasem powstają wskutek parzenia się i urodzenia, a czasem przez gnicie materii i psucie się ciał. Gdy groch zestarzeje się w piwnicy, zamieni się całkiem w muchy. Czasem zdarzy się, że ktoś zapomni grochu w piwnicy, a jak do niej wejdzie to muchy wylatują przez okna i szpary. […] Muchy stworzone z grochu są najpierw robaczkami, a potem stają się muchami. Obserwuje się zwykle na grochu, iż ziarna jego są podziurawione, a we wnętrzu mieści się proch. W takim przypadku Bóg stworzył w nich muchy i kazał im wylecieć”.

18. Bartholomeus Anglicus (1203 – 1272) (Bartłomiej Anglik) – uczony scholastyczny, autor compendium “O właściwościach rzeczy”.

„Mól jest to robak odzieżowy, powstający z rozkładu odzieży, gdy takowa zbyt długo leży w dusznym powietrzu, nie wystawiona na wiatr, ani też nie złożona na świeżym powietrzu”.

19. Thomas de Cantimpré (1201 – 1272) – pisarz, kaznodzieja, teolog.

„Kantarydami nazywamy drzewne robactwo, które wysoko na gałęziach jesionów i innych drzew powstaje z wilgoci. Robaki te rosną na liściach tak samo jak kapuściane na kapuście, dostają jednak skrzydła i latają za dnia …

„Pulex oznacza pchłę. Powstaje ona z ogrzanego pyłu i zgniłej wilgoci …”

.

20. Albert Wielki (1193/1205?-1280) – filozof scholastyczny, święty Kościoła Katolickiego, doktor Kościoła.

.

„niektóre osy i niektóre rodzaje much rodzą się wprawdzie nie z ziemi, lecz ze zgniłych drzew albo owoców, zwłaszcza zaś z gnicia drzew lepkich”.

21. Al-Qazwini (1203 – 1283) – perski pisarz, lekarz, astronom, geograf.

„Żuk (chunfasa) jest to małe, czarne zwierzę, powstające z cuchnącego nawozu […] Mucha (dhubab) ma różne gatunki powstające z gnijących ciał. Podobno powstaje z nawozu zwierząt domowych [...] Wesz powstaje z potu i brudu na ludzkim ciele, kiedy pokrywa je suknia lub włosy. Bowiem pot gnije, gdy włosy lub suknia trzymają go w cieple, tak że powstaje wesz”.

22. Al-Damiri (1344–1405) – pisarz egipski zajmujący się historią naturalną, znany jako autor dzieła Życie zwierząt (Hayat al-Hayawan, ok.1371 r.).

„Pluskwa domowa (al-baqq) podobno powstaje z ciepłej krwi […] Są różne odmiany much, ale wszystkie powstają z gnijących ciał […] Stary groch całkowicie zamienia się w muchy, które odlatują, a puste łupiny zostają […] Muchy, które dokuczają człowiekowi powstają z gnoju”.

„Gdy martwą muchę posypie się odrobiną zeskrobanej rdzy żelaza, natychmiast ożyje”

„Robak śniegowy (az-zulal) powstaje w śniegu, jest na palec długi i poznaczony żółtymi plamkami” 

„Wesz (qaml) znana powszechnie powstaje z potu i brudu”.

23. Edward Wotton (1492 – 1555) – angielski lekarz, uznawany za prekursora nowoczesnej zoologii.

„muchy i motyle kopulują, ale rodzą zwierzęta całkiem innego kształtu. Jeszcze inne tak jak komary, niektóre robaki itd. nie powstają wcale ze zwierząt i nigdy też nie kopulują lecz powstają samorodnie z rosy, nawozu, drzew, we włosach, w odchodach, ze śniegu i octu”.

24. Paracelsus (1493 lub 1494 – 1541) – lekarz i przyrodnik, uznawany za ojca medycyny nowożytnej.

● „Gnicie rodzi bowiem wszystkie rzeczy. Mamy na to piękny przykład w Ewangelii świętej, w której Chrystus mówi: „Jeżeli zaś ziarno pszeniczne w rolę rzucone zostanie i zgnije, to czyż nie przyniesie ono stokrotnego plonu?”

● „Trzeba także wiedzieć, że wiele rzeczy zmienia się podczas gnicia i wydaje szlachetny owoc. […] gnicie jest pierwszym stopniem i początkiem powstawania […] jeżeli ptak umieszczony w zapieczętowanym kukurbicie [czyli w dyni] za pomocą ognia trzeciego stopnia na popiół i pył spalony zostanie, jeżeli zamknięty i otoczony zgnilizną z Venter Equinus [czyli z wnętrznościami końskimi] w śluzowatą flegmę się przemieni, to tę śluzowatą flegmę znów do życia pobudzić można. Trzeba ją w tym celu zamknąć w jej pierwszej skorupie, w jej pierwszym domku, a powstanie wtedy odrodzony, odnowiony ptak. Znaczy to, że martwe może ożyć”.

● „Trzeba wiedzieć, że w ten sposób mogą się rodzić ludzie bez naturalnych ojców i matek […] W naturze jest również możliwe, że ludzie zrodzeni zostają przez zwierzęta. […] Jeżeli człowiek połączy się ze zwierzęciem, a to zwierzę jak kobieta z rozkoszą i pożądaniem przyjmie i zamknie nasienie mężczyzny w swojej macicy, wtedy nasienie to musi zgnić i wskutek stałego ciepła ciała tworzy się z niego człowiek a nie zwierzę. Zawsze bowiem taki owoc wyrasta jakie ziarno posiane zostało. Gdyby stało się inaczej byłoby to przeciwne filozofii i światłu natury”.

● „Możliwe i wcale nie przeciwne naturze jest to, że kobieta i mężczyzna zrodzić mogą zwierzę. […] Urojenie kobiety brzemiennej jest tak silne, iż przy poczęciu może ona nasienie i owoc w swoim ciele w różny sposób przemienić […] i stąd często bywa, że z męskiego nasienia zrodzi się zwierzę albo jakieś przeraźliwe monstrum, bowiem urojenie matki silnie działa na dziecko”.

● „takie zwierzęta, które ze zgnilizny lęgną się i wyrastają, mają w sobie coś trującego i są trujące. Jednakże jedno jest o wiele silniejsze i mocniejsze niż inne, a także inaczej utworzone i ukształtowane. Widzicie to na wężach, żmijach, ropuchach, żabach, skorpionach, bazyliszkach, pająkach, dzikich pszczołach, mrówkach, różnych robakach, gąsienicach, komarach, chrząszczach etc.; wszystkie one ze zgnilizny i wśród niej lęgną się i rosną.”

● „Z nich wszystkich [monstrów] jego najwięcej [bazyliszka] bać się trzeba, albowiem może on w jednym oka mgnieniu uśmiercić swoim obliczem i spojrzeniem każdego człowieka. Albowiem jest on trucizną nad trucizny, która w całym świecie nie ma sobie równej. Ta trucizna kryje się w jego oczach; jest to trucizna z urojenia płynąca, podobna jak u kobiety, która ma swój czas miesięczny i która też ma ukrytą truciznę w oczach. Możecie to poznać po tym, że widzi ona w zwierciadle (patrząc weń) smugi albo plamy, a sama je swoim obliczem brudzi i plami. Także gdy patrzy na ranę lub chorobę, w ten sam sposób zatruwa ją i nieuleczalną czyni. Podobnie jak samym spojrzeniem wiele rzeczy zatruwa, tak też swoim oddechem i dotknięciem wiele rzeczy zatruć, zepsuć i bezsilnymi uczynić może. Widzicie bowiem, że jeżeli w tym czasie krząta się koło wina, to wkrótce fermentuje ono, burzy się i psuje. Także ocet wietrzeje i psuje się, jeśli ona się nim zajmuje. Podobnie spirytus traci siłę, a piżmo, ambra, cybet i inne tego rodzaju wonne substancje przez jej obecność i dotknięcie zapach swój tracą. Także złoto i korale tracą barwę, a kamienie szlachetne, podobnie jak zwierciadło splamione zostają etc”.

● „Nasienie mężczyzny gnić winno w zamkniętym konkurbicie [czyli dyni] wśród największej zgnilizny w końskim brzuchu przez dni czterdzieści lub tak długo, dopóki nie ożyje i nie zacznie się poruszać, co łatwo jest zobaczyć. Po tym czasie będzie już ono nieco podobne do człowieka, ale przezroczyste i bez ciała. Jeżeli teraz codziennie będzie się je mądrze żywić, podając arcanum ludzkiej krwi i jeśli do czterdziestego tygodnia w stałym cieple końskiego brzucha trzymane będzie, powstanie prawdziwe, żywe dziecko ludzkie ze wszystkimi członkami, jak dziecko zrodzone przez kobietę tylko o wiele mniejsze. Nazywamy je homunkulusem”.

25. Ambroise Paré (1509 – 1590) – francuski chirurg, uznawany za najwybitniejszego chirurga renesansu i jednego z ojców współczesnej chirurgii, autor kilkudziesięciu prac naukowych.

.

„Raz bawiąc w jednej z moich winnic koło wsi Moudom kazałem rozbijać bardzo duże i grube kamienie. W środku jednego z nich znaleziono żywą ropuchę […] Można dać następujące wyjaśnienie powstawania i życia takich zwierząt: są one spłodzone z jakiejś substancji wilgotnej pochodzącej z kamienia, a wilgoć ta po zgniciu wytwarza zwierzęta”.

.

26. Johann Baptista van Helmont (1577 – 1644) – flamandzki lekarz, fizjolog, alchemik, twórca chemii leczniczej zwanej jatrochemią.

“Ferment wychodzący z [kobiecej] koszuli, przekształcony przez woń ziarna, zmienia ziarno w myszy. […] To jest tym bardziej godne podziwu, że myszy pochodzące ze zboża i z koszuli nie są małe, nie są już karmione mlekiem matki, ani drobniutkie, ani poronione, ale bardzo dobrze ukształtowane i nawet mogą skakać”.

27. Jan Goedart (1617–1668) – holenderski malarz znany głównie z malowania insektów.

„Często zdarzało mi się, że gdy zamknąłem tę gąsienicę szczelnie w naczyniu szklanym w celu hodowli, że wyleciały potem małe, żywe muszki, powstałe bez żadnej wątpliwości z ciepła i zgnilizny”.

28. Athanasius Kircher (1602 – 1680) – wynalazca i konstruktor, medyk i teoretyk muzyki, autor ponad 40 książek.

● „Zagrzebujesz w naczyniu glinianym napełnionym ziemią tłustą i słodką, dużo wysuszonych dżdżownic, potem naczynie to zwilżysz od razu wodą deszczową i w ciągu trzech lub czterech dni spostrzeżesz, iż cała owa ziemia roi się od mnóstwa nowych dżdżownic. Są one początkowo wielkości robaczków rodzących się w serze. Następnie przekonasz się, że wyrastają na prawdziwe dżdżownice, wypasłszy się na tłustym soku owej ziemi. Nasienie bowiem nie ginie przy spopieleniu dżdżownic lecz istotnie pozostaje i dzieje się tak, że proch złożony z ziemi przenikniętej sokiem tłustym i słodkim, rozciągając się pod wpływem gorąca słonecznego, siłą ukrytego nasienia rozwija się w zwierzę takie same, jakie było poprzednio”.

● „[mole] rodzą się albo z drewna skażonego nasieniem, albo ze skór, którymi książki się oprawia”.

● „mole rodzą się nie z samego kurzu odzieży, lecz z nasienia wydzielonego przez pająki i zmieszanego z wełną, co jasno wynika ze słów samego Arystotelesa”.

29. John Turberville Needham (1713 – 1781) – biolog, członek Towarzystwa Królewskiego w Londynie.

● „Wziąć pewną ilość pszenicy dość grubo utłuczonej i zalać ją dość czystą wodą, podczas letnich upałów, czy nawet kiedykolwiek, byle pilnować, żeby zachowała odpowiedni stopień ciepła. Po kilku dniach ujrzymy, że masa ta wytwarza żywe włókna w bardzo wielkiej obfitości”.

● „Istnieje wszakże większa trudność wynikająca z obserwacji nad węgorkami mącznymi. Zwierzątka te są żyworodne, jak to Sir James Sherwood i ja mieliśmy sposobność zaobserwować”.

● „Gdy wyciągniecie kawałek skrzydła motyla, zwłaszcza u jego poczwarki, to stwierdzicie, że jest ono  w stadium embrionalnym, a substancja rozlewająca się po szkiełku przedmiotowym, jeśli zmieszamy ją z odrobiną wody w celu zachowania jej w stanie płynnym, natychmiast zacznie rozkrzewiać się w owe mikroskopijne wytwory”.

● „siły mięśniowe, według genialnej teorii mego przyjaciela dra Parsona […] działające na duszę mogą być wyprowadzone i przypisane owej aktywnej sile wzrostowej”.

 

30. Georges-Louis Leclerc (1707-1788) – francuski filozof, przyrodnik, matematyk, członek Akademii Francuskiej, autor 44 tomowej Histoire naturelle, générale et particulière.

● „żywe cząsteczki organiczne, z których … składają się wszystkie zwierzęta i rośliny. […] nasienie samicy jak i samca powinno zawierać żywe molekuły organiczne … powinny się w nim znajdować … poruszające się zwierzątka nasienne”.

● „zwierzątka, które odkryto w płynie nasiennym samców, są jedynie pierwszym ugrupowaniem cząstek organicznych, które w płynie tym winny znajdować się w o wiele większej ilości niż we wszystkich substancjach wchodzących w skład ciała zwierzęcia […] te same zwierzątka, te same poruszające się ciałka i przekonał się [J.T. Needham] wraz ze mną nie tylko o istnieniu zwierzątek nasiennych w płynie samicy, ale o ich podobieństwie do zwierzątek z płynu nasiennego samca”.

● „Ojciec Bonanni … utrzymuje, że każdy poszczególny kwiat, każda substancja – dzięki gniciu – tworzy stale i z konieczności pewien rodzaj robaków”.

● „Każdy atom światła lub ognia wystarcza, aby poruszyć i przeniknąć w jeden lub więcej atomów powietrza, wody lub ziemi, a ponieważ do siły popędowej atomów ciepła dołącza się siła przyciągająca, wzajemna  i wspólna dla wszystkich części materii, można łatwo pojąć, że każdy bierny i pierwotny atom  staje się czynny i żyjący w chwili, gdy przenika go w całości element ożywiający”.

31. Lazarro Spallanzani (1729-1799) – przyrodnik, profesor uniwersytetu w Reggio, Modenie i Pawii; przypisuje mu się zasługę obalenia teorii samorództwa.

● „Dusza dżdżownicy nie pociętej mieści się w jej głowie, jeśli przypuścimy, tak jak się na ogół przyjmuje, że tam się znajduje dusza zwierząt. Tam też będzie przebywać dusza dżdżownicy zregenerowanej albo też stworzonej na nowo przez Boga, czy też zgodniej z filozoficznym sposobem myślenia, ponieważ istniała już przed tym w zalążku głowy mającej się zregenerować. Żeby zacząć czuć musi się tylko wydobyć z zalążka i rozwijać się. Jest to sposób w jaki z części pociętego robaka regenerują i tworzą się nowe robaki obdarzone życiem zwierzęcym i czujące. Ten pogląd tłumaczący regenerację robaków może być łatwo zastosowany do żyjątek z zachowaniem oczywiście odpowiedniej proporcji”.

●„Te niesłychanie drobne żyjątka wytworzone zostały przez ziarna bobu, wyki, gryki, ślazu, kukurydzy i soczewicy”.

● [o Needhamie]: „Powołuje się przy tym na dwa fakty … mianowicie, na: chińskiego robaka – roślinę, nazwanego tak dlatego, że w zimie występuje pod postacią robaka, a w lecie jako roślina i na pewną muchę z wysp Dominika, która przez część roku żyje jako krzak. Można na nim obserwować powstawanie gałązek i strączków, z których powstają czerwie, poczwarki i znowu muchy”.

●”Te dwa fakty popiera trzecim, podanym przez barona Münchhausena; siał on grzyby, z których rodziły się zwierzęta, a z tych z kolei powstawały znów grzyby”.

● „Poza tym pan Needham robi sobie jeszcze przyjemność stwierdzenia zgodności swoich teorii z fizyką, z dobrą metafizyką, religią i pismem świętym”.

● „siła wegetacyjna pana Needhama działa tylko na rośliny martwe w ten sposób, że wytwarzają one martwe istoty tj. mikroskopijne żyjątka znajdujące się w naparach”.

32. Karol Linneusz (1707-1778) – przyrodnik, autor systemu klasyfikacji organizmów, stworzył podwaliny współczesnej taksonomii, profesor uniwersytetu w Uppsali.

„§ 8. Na podstawie objawienia Bożego, wierzymy, że Bóg stworzył jedyną parę ludzi, jednego mężczyznę i jedną kobietę.

§ 9. Boski pisarz Mojżesz podaje, że zostali oni umieszczeni w ogrodzie Eden i że Adam nadał tam nazwy poszczególnym zwierzętom przez Bóstwo przed niego przyprowadzonym.

§ 13. Wydaje się, że zdrowy rozsądek wskazuje bardzo jasno, iż pierwotnie został stworzony jeden osobnik z hermafrodytów i jedna para z pozostałych istot żywych.

§ 16. Aby rzecz wyłożyć myślę, że niewiele od prawdy odejdę jeśli powiem, że cały ląd w dzieciństwie świata był zalany wodami i zakryty potężnym oceanem poza jedną jedyną wyspą w tym olbrzymim morzu, na której to wygodnie zamieszkały wszystkie zwierzęta i rośliny, które bujnie kiełkowały”.

33. Charles Henri Georges Pouchet (1833–1894) – przyrodnik, dyrektor Muzeum Historii Naturalnej w Rouen.

„Gdy dzięki zastanowieniu stało się dla mnie oczywiste, że samorództwo jest jeszcze jednym sposobem, jakiego używa przyroda dla rozmnażania istot, dołożyłem starań aby odkryć sposoby dzięki którym można by wykazać oczywistość tych zjawisk”. 

● „Bardzo dobrze, że Milne – Edwards przypomniał nazwisko Rediego. Trzeba pamiętać, że ten czcigodny członek Akademii del Cimento wyznaczając swymi odkryciami nową drogę, nie odrzucał do końca teorii samorództwa. Przyjmował ją w odniesieniu do robaków jelitowych i larw żyjących w roślinach. Vallisnieri w późniejszych latach uzupełnił swoimi badaniami luki w pracach Rediego. Cytowano tu też wiele razy nazwisko Fraya, który nie cieszy się u nas wielkim zaufaniem. […] Ale po to aby dyskusja stanęła na rzeczywiście wysokim poziomie nie będziemy odwoływać się do Fraya, ale do takich jak Buffon, Cabanis, Treviranus, Tiedemann, Burdach, Müller, Valentin, Bernard, którzy stali się chwałą wiedzy i filozofii współczesnej.”

34. Henri Milne-Edwards (1800-1885) – francuski przyrodnik i zoolog; wykładowca na Sorbonie, członek francuskiej akademii nauk.

[fragment o m.in. Pouchet, Joly, Mousset]: „Inni zaś przeciwnie , przyjmują, że materia martwa znajdująca się w pewnych warunkach fizycznych i chemicznych jest zdolna ożywić się bez współdziałania istoty żywej. Zwierzęta i rośliny mogą powstawać samodzielnie. Zwierzęta i rośliny mogą powstawać samodzielnie bez czerpania początków swego istnienia z innego żyjącego ciała”.

35. Arthur Schopenhauer (1788-1860) – filozof niemiecki, przedstawiciel pesymizmu w filozofii. Z filozofii Schopenhauera rozwinęło się wiele systemów filozoficznych końca XIX wieku i początku XX wieku m.in. filozofia Nietschego, fenomenologia, psychoanaliza. Inspirował także m.in. Richarda Wagnera, Heinricha i Thomasa Mannów, Thomasa Hardego, Samuela Becketta, Lwa Tołstoja, Hermanna Hesse.

„nicość fantastycznej hipotezy, jakoby wszędzie i zawsze unosiły się w atmosferze biliony zarodków wszelkich możliwych pleśni i jaj wszelkich możliwych infuzoriów, dopóki kiedyś jedno lub drugie przypadkowo nie znajdzie właściwego dla siebie ośrodka, wykazał w najnowszych czasach (1859) gruntownie i zwycięsko Pouchet przed Akademią Francuską ku wielkiemu zmartwieniu pozostałych jej członków”.

„To, że z masy nieorganicznej powstały najniższe rośliny, z ich gnijących pozostałości najniższe zwierzęta a z tych stopniowo wyższe, jest jedyną możliwą myślą”.

36. Ludwik Pasteur (1822-1895) – francuski chemik i prekursor mikrobiologii; opracował pierwszą szczepionkę ochronną (przeciw wściekliźnie).

.

„Dr Schwann i ci, którzy powtarzali lub zmieniali te doświadczenia, ustalili, że nie tlen, a w każdym razie nie sam tlen jest warunkiem powstania życia w nalewkach, ale jakiś nieznany pierwiastek, który ginie w wysokiej temperaturze (Schwann), nie przechodzi przez watę (Schroeder i Dusch) i nie wytrzymuje działania innych odczynników chemicznych”.

37. Henry Charlton Bastian (1837-1915) – angielski lekarz, fizjolog, neurolog, członek Royal Society, zwolennik teorii samorództwa.

„W połowie roku 1870 Bastian ogłosił artykuł pt: „Fakty i rozważania dotyczące heterogenicznego rozwoju organizmów żywych”. W tej dość obszernej pracy przypomniał on zasadnicze koleje myśli o samorództwie: jej bezapelacyjne królowanie od najbardziej zamierzchłych czasów aż do Rediego”.

„Bastian w toku swych rozważań […] dopuszcza możliwość istnienia związków życia w płynie w formie koloidalnej […] organizmy żywe w pewnych warunkach nie tylko mogą, ale muszą powstawać de novo, a w zjawisku samorodnego powstawania organizmów dopuszcza tylko i wyłącznie działanie naturalnych sił fizycznych, drobinowych, w nich widząc motor rozwoju materii żywej”.  

38. Joseph Louis Pasteur Vallery-Radot (1886-1970)  – francuski lekarz, wnuk Ludwika Pasteura.

„Trzeba zburzyć pewną legendę. Pasteur nigdy nie utrzymywał, że samorodne powstanie życia jest niemożliwe”.

„Pasteur nie powiedział, że samorództwo nie może istnieć. Oto tego dowody: „W dniu 19 maja 1861 r. w Towarzystwie Chemicznym powiedział: Proszę zauważyć, że nie roszczę sobie prawa do ustalenia, iż samorództwo nigdy nie istnieje. W tego rodzaju sprawach nie można przeprowadzić dowodu negatywnego”. […] W dniu 13 sierpnia 1866 r. w Akademii Nauk oświadcza: „Nie można udowodnić a priori, że samorództwo nie istnieje”. […] W lutym 1875 r. zapisuje ołówkiem na marginesie jednego z czasopism lekarskich: „Nie można w tym przedmiocie twierdzić, że samorództwo nie jest możliwe”. […] Jedna strona z notatnika Pasteura jest szczególnie sugestywna: „Od dwudziestu lat szukam samorództwa i nie mogę go odkryć”. „Nie, nie uważam go za niemożliwe.[…] Kto wam powiedział, że nieustanny postęp nauk nie zmusi uczonych żyjących za sto, za tysiąc, za dziesięć tysięcy lat do stwierdzenia, że życie było wiecznie, a nie materia”.