O istocie i sensie religii, cz. 1

… czyli religia jako postulat nieśmiertelności człowieka

Dedykuję Panu Profesorowi Janowi Nikołajewowi, z którym rozmowy bywają inspirujące i uskrzydlające

    Kiedyś zadałem sobie pytanie: co jest rdzeniem każdej religii? Nie jest nim Bóg ani bogowie, bo istnieją religie bez bogów, nie są nim obrzędy, bo istnieją religie, w których żadnych obrzędów i nabożeństw się nie odprawia, nie stanowi o religii kasta kapłańska, bo są religie bez kapłanów, nie są rdzeniem religii budowle poświęcone Bogu czy bogom, bo są religie, w których takich budowli się nie wznosi etc Czym zatem jest religia? We wszystkich, które przebadałem człowiek istnieje wiecznie. Oczywiście religie różnią się między sobą co do tego jaka część człowieka dostąpi wieczności. Jedne z nich każą nam wierzyć, że wieczności dostąpimy z całą naszą fizycznością, inne mówią tylko o duszy, duchu, psyche, istocie, jaźni, ciele subtelnym, ciele astralnym, sile życiowej, sobowtórze, świadomości, umyśle, świadomościowym organie wewnętrznym, wiecznej świetlistej istocie, cieniu, skupisku czynników dających wrażenie substancjalnej świadomości. Gdyby nie było religii stracilibyśmy naszą nieśmiertelność. Od tej reguły są tylko dwa wyjątki: saduceusze i indiańskie plemię Irokezów.

Dla większości religii (religie wspólnotowe) życie wieczne zaczyna się z chwilą śmierci ciała fizycznego. Dla innych (religie odmiennych stanów świadomości) dostępowanie wieczności może zacząć się w dowolnym momencie, a śmierć naszego fizycznego ciała nie stanowi żadnej cezury.

Zapraszam Państwa do lektury …

Wprowadzenie Różnorodność postępowania w obrębie wspólnot z ciałami zmarłych ich członków jest ogromna: od wnoszenia im monumentalnych, bardziej okazałych aniżeli domostwa, pałaców;  poprzez palenie zwłok i wrzucanie resztek kości i popiołów do rzeki; różnorodne formy grzebania w ziemi – niekiedy tylko częściowo albo nawet żywcem; balsamowanie, zachowywanie pojedynczych kości (czaszek, ramion, nóg); wspólne zamieszkiwanie ze zmarłymi; pomniejszanie zwłok lub ich części; porzucanie ciał na żer padlinożercom; handlowanie zwłokami bądź ich częściami; aż do konsumpcji zwłok, czasami nawet w stanie rozkładu. Na podstawie odnajdowanych resztek zwłok można co najwyżej spekulować o rytualnym charakterze ich pogrzebów. Wydaje się, że początki wierzeń człowieka pozostaną na zawsze przed nami zakryte. Porównując przeszłe i obecne religie dostrzegamy ich ogromną różnorodność. Wprawdzie wszystkie traktują o nie poznawalnym zmysłami otoczeniu człowieka, ale różne społeczności w różnych okresach rozmaicie go przedstawiały. Istotą, jednak, absolutnie każdej religii było przeświadczenie o wiecznym życiu człowieka. W każdej religii, w rozmaitej formie (m.in. duszy, psyche, ducha, istoty, jaźni, ciała subtelnego, ciała astralnego, siły życiowej, sobowtóra, świadomości, umysłu, świadomościowego organu wewnętrznego, wiecznej świetlistej istoty, cienia, skupiska czynników dających wrażenie substancjalnej świadomości), człowiek jest wieczny. Wokół tego roszczenia powstawała odmienna w każdej religii dogmatyka, obrzędowość i wymagane praktyki religijne. Ciekawe, że niemal wszystkie religie podobnie definiowały obszar dobra i zła zawężając go jednak zazwyczaj do grona swoich wyznawców, innowiercy z zasady byli elementem wrogim lub co najmniej obojętnym (wartości dobra i zła, które występują w chrześcijaństwie nie są właściwe tylko dla tej religii, ale były obecne w znacznym stopniu w każdej z religii od początku historii człowieka).

. Religia proto-indo-irańska (Proto-Indo-Iranian religion) Jedną z najstarszych, powstałą przed około pięcioma tysiącami lat była religia proto-indo-irańska. Wyznawali ją, zamieszkali w stepach południowej Rosji na wschód od Wołgi, przodkowie Irańczyków i Hindusów, którzy tworzyli wówczas jedną społeczność. Według Proto-indo-irańczyków każdy człowiek posiadał duszę (urwan), która po jego śmierci błąkała się jeszcze przez trzy dni zanim zeszła do królestwa zmarłych, rządzonego przez Jimę (Jamę). Tam wiodły pełen lęku, beznadziejny żywot cieni, ale były odziewane i karmione przez żyjących nadal na ziemi potomków. Prawdopodobnie wierzono, także, że niektórzy, pochodzący z wielkich rodów, zmarli, zamiast do królestwa zmarłych, wędrowali do bogów i pełnego światłości raju (ich dusze określano terminem „frawaszi”). „Czcimy „urwany” zmarłych będące „frawaszi” sprawiedliwych” – głosiła ówczesna formuła liturgiczna. Zdaniem części badaczy pojawiła się wówczas, także, wiara w fizyczne zmartwychwstanie ciał. Religia ta wywarła duży wpływ na wielkie religie Zachodu (zaratustrianizm) i Wschodu (hinduizm).

. Religia Mezopotamii Religia Mezopotamii stanowiła pochwałę życia doczesnego. Wyznawały ją plemiona semickie zamieszkałe zwłaszcza na wyżynie Dżezire oraz niesemickie z niziny południowej. Po śmierci dusza człowieka wędrowała do rządzonego przez boga Szamasza świata podziemi. Było to jednak miejsce straszne, upiorne i wypełnione beznadzieją: „wzrok wpił we mnie i powiódł w siedlisko mroku, gdzie mieszka Irkalla, władczyni zmarłych, w dom, z którego wszedłszy już się nie wyjdzie, w drogę po której nie masz powrotu, w dom, którego mieszkańcy nie widzą światła, gdzie proch jest pokarmem i glina jadłem, gdzie odziani jak ptactwo odzieżą skrzydeł światła nie widują, żyją w ciemności, gdzie drzwi i zapory pyłem pokryte. W domostwie prochu, w którem był wstąpił, królów zobaczyłem z koron wyzutych, władców ujrzałem kołpaki noszących…” „mrok tam jest głęboki, światła nie widać. O wschodzie słońca wrota się odmyka, po wzejściu wrota się zamyka”, „Jeślibyś w podziemną krainę wstąpił chcę dać ci przestrogę (…) albo krzyk podziemny cię ogarnie, żałosny krzyk (… ) Jeśli tam zejdziesz zostaniesz pod ziemią!” Przyjaciel Gilgamesza Enkidu, który wyszedł z krainy umarłych mówi: „Gdybym ci powiedział prawo ziemi, którem ujrzał, siądziesz i zapłaczesz”, każdy kto tam jest „światła nie widuje, mieszka w ciemności”. Ostatecznie istotę życia i śmierci wyjaśnia Gilgameszowi szafarka Siduri: „… napełniaj żołądek dniem i nocą obyś wciąż był wesół, codziennie sprawiaj sobie święto, dnie i noce spędzaj na grach i pląsach! Niech jasne będą twoje szaty, włosy czyste, obmywaj się wodą, patrz, jak dziecię twej ręki się trzyma, kobiecą sprawę czyń z chętną niewiastą: tylko takie są sprawy człowieka!”. Dla Szumerów wartość miało tylko życie doczesne! Ta będąca pochwałą doczesnego życia religia była źródłem niektórych zapożyczeń dla Biblii.

. Religia starożytnego Egiptu (ancient Egyptian religion) Poniekąd przeciwieństwem, afirmującej życie, religii Mezopotamii, była zdominowana przez rytuały i mająca obsesję śmierci, religia Egiptu. Według Egipcjan człowiek posiadał dwie dusze: siłę życiową lub sobowtóra (ka) oraz duszę lub osobowość (ba). „Dusza [ba] podąża do miejsca, które zna, nie zbaczając z dróg dnia wczorajszego. Nie powstrzyma jej żadna magia, lecz dotrze ona do tych, którzy dadzą jej wodę. [Jeśli chodzi o] sędziów trybunału, którzy sądzą biedaka, wiedz, że nie będą oni pobłażliwi w tym dniu sądu nad nieszczęśnikiem, w godzinie wystawienia świadectwa. […] Człowiek trwa po śmierci jego uczynki zaś ułożone są obok niego jako [ jego jedyny] majątek. Zaiste, wiecznością jest bycie tam, a głupcem jest ten, kto uskarża się na to. Ten jednak, kto osiąga to nie czyniąc zła, będzie tam istnieć jak bóg, krocząc bez przeszkód jak władcy wieczności”. Ka nie umierało wraz z ciałem, ale mieszkało w grobie i przyjmowało ofiary. Siła życiowa (ka) zjednoczona z duszą (ba) tworzyły ducha, wieczną świetlistą istotę (ach). Ciało człowieka było jednak niezbędne do egzystencji w zaświatach. Spowodowało to rozkwit świętej sztuki mumifikacji, wszystkich zmarłych balsamowano w tzw. Domach Życia (liczba zachowanych mumii zwierząt jest o kilka milionów większa aniżeli ludzi). W religii Egipcjan pojawia się po raz pierwszy sąd ostateczny. Po śmierci każdy człowiek, doprowadzony był przez boga Anubisa, przed sąd boskiej rady (czterdziestu dwóch sędziów) pod przewodnictwem Ozyrysa. Boska rada wysłuchiwała zeznania zmarłego zapewniającego, że „Nie grzeszyłem przeciw ludziom …// nie stałem się przyczyną głodu, // nie stałem się przyczyną płaczu, // nie zabijałem sam ani nie kazałem zabijać, // nie zadawałem cierpienia nikomu. // Nie pomniejszałem ofiar w świątyniach … // Nie oddawałem się rozpuście … // nie pomniejszałem miary, // nie fałszowałem odważników, // nie stałem się przyczyną czyjejś nędzy za pomocą języczka u wagi, // nie odjąłem mleka od ust niemowlęcia … // Nie oczerniałem sługi wobec przełożonego …//”.

Potem w „sali dwóch prawd” na jednej szali kładziono serce zmarłego (według Egipcjan to w sercu mieściła się istota człowieka), na drugiej szali zaś strusie pióro będące symbolem bogini Maat i boskiego porządku. Na końcu boska rada wydawała wyrok: jeśli ciężar serca równoważył ciężar pióra wówczas dusza żyła wiecznie i dostępowała rozkoszy w niebiańskim Egipcie (Pole Trzcin, Pola Jaru, Pola Ofiar) „Jest to miejsce gdzie żegluje łódź boga Re, pchana wiatrem i siłą wioseł […] jestem wioślarzem w barce boga Re nie znającym znużenia […] Jęczmień [który tam rośnie] jest wysoki na 5 łokci, jego kłosy mają 2 łokcie, a jego słoma 3 łokcie. Pszenica tam na 7 łokci, jej kłosy mają 3 łokcie, słoma zaś 4 łokcie. Błogosławione duchy [ach], każdy z nich wysoki na 9 łokci, ścinają to, wraz z duszami [ba] zamieszkującymi wschodnie [regiony]”; jeśli zaś serce było cięższe od pióra wówczas pożerała je bogini Ammit, a zmarły przestawał istnieć lub zstępował do mrocznej krainy Duat: „Nie ma tam drzwi ani okien, nie dociera tam światło ani północny wiatr, orzeźwiający serca. Słońce tam nie wschodzi, oni zaś leżą pogrążeni w mroku każdego dnia”. Na straży tych przekonań stał, będący potęgą ekonomiczną, zwolniony od obciążeń podatkowych stan kapłański. Egipcjanie nie mieli bezpośrednich kontaktów z bogami, jedynym łącznikiem był faraon, a następnie podległy mu stan kapłański. Przykładowo za czasów Ramzesa III (1197-1165 p.n.e.) do świątyń należało m.in. prawie piętnaście procent gruntów uprawnych, a dwa procent ludności było niewolnikami świątyń. Podobnie jak w religii protoindoirańskiej dusze zmarłych karmili i ubierali pozostali przy życiu bliscy. Religia Egipcjan wywierała bardzo silny wpływ na religię Izraela i Grecji. Natomiast wyznawcy, niezwykle popularnej w jej ostatnim okresie, Izydy, z nastaniem chrześcijaństwa, płynnie stali się czcicielami Matki Boskiej (podobno zdarzało się nawet, że posągi Izydy służyły później jako posągi Madonny).

. Zaratusztrianizm (Zoroastrianism) Przed prawie trzy i pół tysiąca lat powstała religia, która wydawała się być protoplastą chrześcijaństwa – zaratustrianizm, (był religią państwową trzech kolejnych imperiów perskich od VII w. p.n.e. do VI w. n.e.). Jego założyciel, Zaratustra (ok.1400-1200 p.n.e.) pozyskał wśród własnego narodu tylko jednego wyznawcę – własnego bratanka. Znalazł za to posłuch w sąsiednim królestwie u władcy Wisztaspy i jego małżonki Hutaosy, którzy potem podbili sąsiadów. Według Persów po śmierci dusza człowieka podlegała sądowi Mitry (ważone były myśli, słowa i czyny duszy, dobre na jednej szali, złe na drugiej) i wydawany był wyrok: dobra dusza wędrowała do raju na wysokości, a zła dusza zrzucana do piekła na dół, do piekła, „gdzie zamieszkuje Najgorsza Myśl” i jest „długi wiek cierpień, ciemności, nędznego pożywienia i przekleństwa”. Jeśli zaś „zło dokładnie równoważyło się z dobrem” wówczas dusza trafiała do czyśćca, „Miejsca Równoważnych” i tam wiodła ponury żywot, podobny jak w królestwie umarłych. Na końcu świata (Fraszegird) nadejdzie jednak zbawiciel (Saoszjant), który ostatecznie pokona zło, ciała zmarłych zmartwychwstaną, nastąpi Sąd Ostateczny, po którym dobrzy ludzie staną się szczęśliwi i nieśmiertelni w doskonałym świecie, a źli znikną na zawsze. Zbawiciel miał być urodzony przez dziewicę i mieć ludzkich rodziców. Człowiek, stworzony przez dobrego boga, Ahurę Mazdę, jest panem stworzenia, winien dbać o swoje otoczenie i o własną pomyślność moralną i fizyczną, troszczyć się o bliźnich, winien, także, przede wszystkim, starać się osiągnąć najwyższy cel: całkowicie pokonać zło i przywrócić światu początkowy stan doskonałości. Za dobre uchodziły cechy, które zwykliśmy łączyć z chrześcijaństwem.

. Manicheizm (Manichaeism) W manicheizmie, który stanowił odmianę zaratustrianizmu, istniał zarówno Bóg jak i szatan, niebo i piekło, indywidualny sąd po śmierci, ostateczna porażka zła, Sąd Ostateczny i wieczne życie błogosławionych przed obliczem gospodarza niebios. Jednak świat doczesny, na którym żyjemy był według Maniego zły i człowiek winien odciąć się od niego prowadząc życie ascety i umrzeć w celibacie (warto przypomnieć, że Augustyn (354-430), święty Kościoła katolickiego, Ojciec i Doktor Kościoła, znany jako doctor gratiae-doktor łaski) do trzydziestego trzeciego roku życia był żarliwym wyznawcą manicheizmu).

. Religia Ajnów Na przeciwległej półkuli, wśród Ajnów, rdzennej ludności zamieszkującej Hokkaido od przynajmniej 7.000 lat, we wszystkich przedmiotach jakie człowieka otaczały mieszkały bogowie-duchy (kamuj). Każde, nawet najdrobniejsze zdarzenie, było przejawem działania kamuj. Ajnowie rozróżniali bogów-duchy „dalekie” i „bliskie”, „lekkie” i „ciężkie”, „dobre” i „złe”. Śmierć była karą ze strony złych kamuj, szczególnie dotkliwą jeśli następowała w sposób nagły. Należało wówczas dotkliwie pobić pozostałych przy życiu członków rodziny zmarłego celem wypędzenia z nich złych kamuj. Zmarli przodkowie mogli zarówno opiekować się potomkami, jak i zsyłać na nich liczne nieszczęścia. Ludzie i obiekty miały dusze (ramat). Osoba lub przedmiot, który nie miał duszy był pusty: „kto lub co nie ma ramat – nie ma nic”. Świat zmarłych jest bardzo podobny do doczesnego. Przebywały w nim dusze zmarłych czekając na powtórne przyjście na świat (reinkarnacja). Dla podkreślenia wieczności życia ludzkiego przychodzące na świat dzieci witane były zwrotem: „Witaj, nowy/a staruszku/o”.

. Judaizm (Judaism) W judaizmie skupiającym się na życiu doczesnym i oczekiwaniu na Mesjasza śmierć lub lęk przed śmiercią są następstwem nieposłuszeństwa ludzi i wygnania ich przez Jahwe z raju. Potem Jahwe przemawiając do Izraela przez proroków czyni dla wybranych obietnice życia wiecznego („Twoi umarli ożyją! Ich zwłoki na nowo powstaną. Przebudzą się ci, co w prochu spoczywają, i wznosić będą okrzyki radości. Bo jako rosa na ziołach – będzie rosa Twoja i ziemia wyda cienie umarłych!” (Iz 26, 19), „Tak mówi Pan Jahwe tym oto kościom: Oto ja sprawię, że wstąpi w was duch i ożyjecie. Nałożę na was ścięgna i sprawię, że obrośniecie ciałem. Oblokę was w skórę i tchnę w was ducha”  (Ezk 37, 5-6), „Tak mówi Pan, Jahwe: Oto Ja otworzę groby wasze i wywiodę was z grobów waszych ludu Mój! I przywiodę was do ziemi Izraela” (Ezk  37, 12), Daniel czyni obietnicę, że po czasie „ucisku, jakiego nie było” – „zostanie oswobodzony twój naród, (…) wielu śpiących w prochu ziemi obudzi się: jedni do życia wiecznego, inni ku hańbie i wiekuistej zgrozie” (Dn 12, 1-2)). Najwcześniejsze żydowskie poglądy mówiły, że po śmierci z człowieka pozostaje jedynie nietrwałe widmo, cień, który trafia do Szeolu (świat podziemny). W najważniejszej części, pierwszych pięciu księgach, Starego Testamentu (Tora, Prawo) (Torah) nie ma żadnych informacji o życiu po śmierci, stąd saduceusze wnioskowali, że wraz ze śmiercią fizyczną kończy się wszelka egzystencja człowieka (faryzeusze i esseńczycy wierzyli w nieśmiertelność dusz oraz nagrodę i karę po śmierci). W tradycyjnym judaizmie, wiara w zmartwychwstanie (tehijat hametim) wyprowadzona została z przekonania, że Jahwe jest sprawiedliwy. Gdyby, bowiem świat na którym żyjemy, pełen zła i sprawiedliwości, był jedynym światem, wówczas Jahwe nie byłby sprawiedliwy. Pierwszym pytaniem jakie po śmierci zostanie postawione człowiekowi przez Sąd Niebios (Talmud, Szabat 31, a) ma być: „Czy postępowałeś w swoich interesach z innymi ludźmi w sposób uczciwy?” Kolejne pytania to: „Czy wyznaczyłeś sobie czas na regularne studiowanie Tory?”, „Czy starałeś się mieć dzieci?”, „Czy żyłeś zgodnie z wiarą w naprawienie świata?”, „Czy zastanawiałeś się nad istotą mądrości, czy odróżniałeś jedne rzeczy od drugich?”. Z kolei mistyczne nurty judaizmu (chasydzi) wierzą, że zmartwychwstanie (powracanie dusz) jest zjawiskiem stałym i odbywającym się poprzez reinkarnację.

. ChrześcijaństwoChristianity, Christianity by country) W chrześcijaństwie dramatycznie głoszącym, że nadchodzą dni ostatnie („Zaprawdę powiadam wam: nie przeminie to pokolenie, a to wszystko się stanie” (Mk 13, 30)), śmierć jest konsekwencją grzechu pierworodnego pierwszych rodziców i okazanego w raju nieposłuszeństwa Bogu. Wybrani dostąpią życia wiecznego. Na końcu świata, ponownie przyjdzie Mesjasz wszystkie ciała powstaną z grobów („Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54)), połączą się z duszami i odbędzie się na nimi Sąd Ostateczny. Wówczas sprawiedliwi otrzymają „w przyszłym wieku życie wieczne” (Mk 10, 30, Łk 18, 30, J 6, 47) w niebie „jak aniołowie” (Mt 22,30, Mk 12, 25),  a źli zostaną potępieni i zesłani do piekła „idźcie precz ode Mnie przeklęci, w ogień wieczny zgotowany dla diabła i jego aniołów” (Mt 25, 41), „gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie” (Mk 9, 48), „Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Łk 13, 28) i „męki w otchłani” (Łk 16, 22). Stanów nieba i piekła można doświadczyć, także, w życiu doczesnym („Są wśród tu obecnych tacy, którzy ujrzą królestwo Boże, zanim umrą” (Łk 9, 27)). Koniec świata i ponowne przyjście Mesjasza nastąpi niebawem. Śmierć oznacza czasowe rozdzielenie duszy i ciała: ciało ulega rozkładowi, natomiast dusza po śmierci, poddana zostaje sądowi szczegółowemu i udaje się tymczasowo do raju, na łono Abrahama (Abraham), Hadesu, bądź do czyśćca gdzie oczekuje na powtórne przyjście Mesjasza i na sąd ostateczny. Ci, którzy uwierzą, żyć będą wiecznie („Kto wierzy, ma życie wieczne” (J 6, 47), „Kto zachowa moją naukę nigdy nie umrze” (J 8, 52) „A obietnicą, którą On nam dał jest życie wieczne” (1 J 2, 25). „Kościół stwierdza kontynuację i podmiotowe istnienie (subsistetiam) po śmierci elementu duchowego, obdarzonego świadomością i wolą, tak że samo »ja ludzkie«, czasowo pozbawione dopełnienia swojego ciała rzeczywiście istnieje (subsistat). Na oznaczenie tego elementu Kościół posługuje się słowem »dusza«, które zostało przyjęte przez używanie w Piśmie Świętym i w Tradycji. Chociaż Kościół jest świadom, że słowu temu bywają podkładane w Piśmie Świętym rozmaite znaczenia, to mimo to uważa, iż nie istnieje żadna poważna racja, dla której należałoby to słowo odrzucić, a nadto sądzi, że jest ono nieodzownym narzędziem słownym dla podtrzymania wiary chrześcijańskiej”.

. Islam (Islam, Islam by country) W islamie czyli całkowitym podporządkowaniu się historia stworzenia jest bardzo podobna do zawartej w Biblii. Także i tu Allah zabrania spożywania owoców z drzewa sprowadzającego krzywdę i postępek, a szatan kusi pierwszych ludzi „burząc ich szczęśliwy stan” by „wymknęli się z ogrodu”. Stwarzając ludzi Allah wie, że będą oni grzeszni (islam przejął z zaratustrianizmu m.in. wiarę w niebo i piekło, koniec świata, Sąd Ostateczny, pięciokrotne modlitwy w ciągu dnia, odrzucenie wizerunków, obowiązek dawania jałmużny). Ludzie stworzeni zostali przez Allaha i wszyscy pomrą. Kres ziemskiego życia jest spotkaniem z aniołami: ”Kiedy wierny jest na skraju odejścia z tego świata na inny, aniołowie jak słońce zstępują z niebios i siadają wokół niego tak licznie dokąd wzrok sięga. Wówczas Anioł Śmierci przychodzi i siada koło niego, i mówi: „Wyjdź dobra duszo i przychodź uzyskać przebaczenie i zadowolenie od Allaha”. Wówczas dusza uchodzi nozdrzami z ciała człowieka. Umarli podobnie jak żywi mają świadomość, a śmierć jest jedynie przemieszczeniem z jednego świata do drugiego. Kiedy zwłoki złożone zostaną do grobu dusza zmarłego znajduje się między ciałem, a całunem, w który jest ono owinięte. Wówczas poddawana jest ona przesłuchaniu przez dwóch aniołów: Monkara i Nakira. W zależności od oceny postępowania zmarłego doświadcza on będąc w grobie uczucia przebywania w niebie („Allah … pokaże mu jego miejsce raju. Uchroni go od kary w grobie. Da mu ochronę przed „wielkim strachem”. Umieści na jego głowie koronę godności, a wartość każdego pojedynczego rubina będzie większa niż cały świat i to co się na nim znajduje”) lub piekle („Pewnego razu szedłem między grobami i usłyszałem za sobą głos, który powiedział: „Thabit! Nie daj się oszukać tą ciszą. Czy wiesz jak wielu ludzi cierpi w tych grobach?!” Odwróciłem się, ale nikogo nie zobaczyłem”). Ostatecznie, jednak, każdy człowiek zmartwychwstanie. Życie doczesne jest tylko próbą jakiej poddaje nas Allah i etapem do życia przyszłego, śmierć jest bramą do wieczności. Warunkiem zmartwychwstania jest jednak przyjęcie islamu i postępowanie według wskazań Allaha. Krainę żywych od krainy umarłych oddziela przegroda (barzach), której nie można przejść wracając ze świata umarłych. Po śmierci dusza rozpoczyna wędrówkę, w której towarzyszy jej anioł Gabriel. Po ujrzeniu Allaha dusza wraca do grobu, aby oczekiwać na Dzień Sądu. Wówczas zmarli powstaną z grobów i zostaną osądzeni: źli trafią do piekła, a dobrzy do nieba.

. Religia starożytnej Grecji (Ancient Greek religion) Zdaniem Herodota (ok. 484-426 p.n.e.) to Homer (VIII w. p.n.e.) i Hezjod (VIII/VII w. p.n.e.) byli autorami baśniowej religii Greków: „stworzyli Hellenom teogonię, nadali bogom przydomki, przydzielili im kult i sztuki i określili ich postacie”. Struktura, niezależnych, często wojujących ze sobą, państw-miast sprzyjała zdroworozsądkowej krytyce i różnorodności poglądów: Heraklit z Efezu (540-480 p.n.e.) – „Tego świata, jednego i tego samego świata wszechrzeczy, nie stworzył nikt spośród bogów ani też nikt spośród ludzi, lecz był on zawsze, jest i będzie wiecznie żywym ogniem zapalającym się miarowo i miarowo gasnącym”, Ksenofanes z Kolofonu (570-470 p.n.e.) – „Etiopowie uważają, że ich bogowie mają spłaszczone nosy i są czarni, Trakowie zaś, że mają niebieskie oczy i rude włosy […] gdyby woły, konie i lwy miały ręce i mogły nimi malować oraz tworzyć dzieła tak jak ludzie, to konie malowałyby obrazy bogów podobne do koni, woły natomiast obrazy bogów podobne do wołów i nadawałyby bogom kształty takie, jaka jest ich własna postać”, „Nie było ani nie będzie człowieka, który by wiedział coś pewnego o bogach i o wszystkim o czym mówię. Jeśliby nawet komuś udało się przypadkiem powiedzieć na ten temat coś słusznego, sam by o tym nie wiedział, bo tylko mniemanie jest udziałem wszystkich”,Protagoras (ok. 481-411 p.n.e.) „człowiek jest miarą wszystkich rzeczy, istniejących, że istnieją, nieistniejących zaś, że nie istnieją”, „O bogach nie wiemy ani czy istnieją, ani czy nie istnieją, ani też jaką mają w ogóle postać, wiele bowiem rzeczy przeszkadza, żeby wiedzieć: brak jasności i krótkie życie człowieka”, Prodikos z Keos (V w. p.n.e.): „ludzie dawnych czasów uznali słońce i księżyc, rzeki i źródła i w ogóle wszystko, co jest pożyteczne dla naszego życia, za bogów ze względu na pożytek, jaki stąd wypływa, podobnie jak to Egipcjanie uznali Nil; i dlatego widziano w chlebie Demeter, w winie Dionizosa, w wodzie Posejdona, w ogniu Hefajstosa i tak dalej, we wszystkim co jest użyteczne widziano jakieś bóstwo”, Demokryt z Abdery (460-370 p.n.e.) – „Ludzie w modlitwach błagają bogów o zdrowie, a nie wiedzą, że sami w sobie mają nad nimi władzę”, (według Herodiana (170-240) Demokryt miał powiedzieć: „I tak to ludzie wymyślają w głowie istoty boskie”), Platona (427-347 p.n.e.) – „fałszywe mity ułożyli, opowiedzieli i opowiadają je dalej … [trzeba zatem] wiele z tych mitów, które dziś opowiadają, wyrzucić precz”. Znani byli także autorzy otwarcie ateistyczni m.in. Diagoras z Melos (V w. p.n.e.), Prodikos z Keos (V w. p.n.e.), Protagoras z Abdery (ok. 480 – ok. 410 p.n.e.), Teodor z Cyreny zwany Ateistą (460-399 p.n.e.), Krytiasz z Aten (ok. 455-403 p.n.e.), Euhemer z Messany (IV/IIIw. p.n.e.), Epikur (341-270 p.n.e.), Hazdrubal z Kartaginy (Kleitomachos) (187/6-110/9 p.n.e.). Krytyka baśniowej greckiej religii stworzyła alternatywną wobec niej filozofię. Reakcją na ów ogromny pluralizm była z kolei myśl chrześcijańska i powstała z niej teologia. Obydwa te nurty wykształciły kulturę europejską i ukształtowały europejski (zachodni) sposób postrzegania otoczenia człowieka. Według Homera po śmierci czeka na ludzi mroczny i ponury Hades: Achilles w Odysei oświadcza: „Nie zachwalaj mi śmierci, prześwietny Odysie. Wolałbym za parobka służyć na cudzej roli, u biednego chłopa, który ledwo może się utrzymać niż tu panować nad wszystkimi, co znikli ze świata”. Przypomina mu to po śmierci Anlilochos : „Słyszałem jakeś mówił, że wolałbyś jako parobek służyć u jakiegoś lichego gospodarza „gdzieś pod biedną strzechą” niż władać nad wszystkimi nieboszczykami”. Niemniej niewielka garstka wybrańców, tzw. herosów, dostanie się po śmierci do krainy wiecznej wiosny, Elysion, czyli na Pola Elizejskie, gdzieś na zachodnim krańcu świata. Z kolei zdaniem orfików człowiek, stworzony przez Zeusa, ma dwie natury: dobrą – pochodzącą od Dionizosa i złą – pochodzącą od Tytanów. Człowiek, poprzez oczyszczenia i ascetyczny tryb życia, winien dążyć do wyzwolenia tkwiącego w nim pierwiastka boskiego (duszy) z więzienia ciała. Po śmierci dusza człowieka podlega sądowi i bądź otrzymywała nagrodę – wieczne życie na Polach Elizejskich, bądź zstępowała do mrocznego Hadesu. Uważany za reformatora orficyzmu, Pitagoras (ok. 572 – ok. 476 p.n.e.), uważał, że dusza, która zstąpiła w ciało człowieka nigdy się z niego nie uwolni (bo kołowrót istnienia jest zamknięty) i po przeszło 200 latach wędrówek wcieli się w kolejne ciało (reinkarnacja). Na późniejsze poglądy Greków wpłynął, filozof filozofów, Sokrates (469-399 p.n.e.), twierdząc, że człowiek posiada śmiertelne ciało, które po śmierci ulega rozkładowi i nieśmiertelną duszę, która wstępując w ciało ożywia je. Śmierć uwalnia duszę od ciała, jeśli jednak dusza zanadto związana była z pokusami ciała przechodzi przez kolejne ziemskie żywoty (reinkarnacja), aby się oczyścić i uwolnić od winy. Ostatecznie dusza trafia do Hadesu, gdzie przebywa w obecności dobrego i mądrego Boga. [koniec części 1]

em