Miłość i obojętność

… czyli o niektórych zaburzeniach elektromagnetycznych

1. Właściwości naszego otoczenia.

    Nasze otoczenie wyobrażamy sobie jako przestrzeń. Fizycy wyróżniają dwie właściwości przestrzeni: grawitację i elektromagnetyzm. Grawitacyjną właściwość przestrzeni nazywamy polem grawitacyjnym. Elektromagnetyczną właściwość przestrzeni nazywamy polem elektromagnetycznym. Jeśli w polu (grawitacyjnym lub elektromagnetycznym) nic się nie dzieje to nie jesteśmy w stanie nawet stwierdzić jego istnienia, po prostu nie ma nic. Nie ma nawet próżni, nie ma nic. Za to rejestrujemy istnienie tego pola tylko wówczas gdy pojawiają się w nim zaburzenia.

   Właściwość naszego otoczenia, którą nazywamy grawitacją opisują równania Newtona. Najprościej można ją przedstawić wzorem na siłę grawitacji. Szersze omówienie zjawiska grawitacji zawarłem w artykule „Teoria naukowa a technologia” w części Nauka o życiu / czym jest nauka? Naukowcom do dnia dzisiejszego nie udało się stworzyć spójnego modelu, który opisywałby obie te własności naszego otoczenia (elektromagnetyzm i grawitację) w jednej teorii, choć usilnie jest on poszukiwany.

   Właściwość naszego otoczenia, którą nazywamy elektromagnetyzmem przedstawiamy jako pole elektryczne i magnetyczne.

    Zależności między nimi opisują cztery równania Jamesa Clerka Maxwella (1831-1879). Autorami równań byli samouk Michael Faraday (1), świecki zakonnik André Ampère (2) oraz syn pomocnika murarskiego i samouk Carl Friedrich Gauss (3 i 4). To co oni napisali Maxwell zebrał i przedstawił w innej postaci [co ciekawe, równania Maxwella zostały przez ówczesnych naukowców zanegowane, a potem na ponad ćwierć wieku zapomniano o nich].

    Co przedstawiają równania Maxwella? (1) – pole magnetyczne wywołuje pole elektryczne, (2) – prąd elektryczny oraz zmienne pole elektryczne wywołują pole magnetyczne, (3) – strumień pola elektrycznego zależy od ładunku wytwarzającego to pole, (4) – nie istnieją ładunki magnetyczne.

    Jaki wniosek wypływa z równań Maxwella? Przepływowi prądu zawsze towarzyszy powstanie pola magnetycznego (i odwrotnie).   To pole magnetyczne definiuje się przez siłę, jaka działa na poruszający się ładunek elektryczny w tym polu tzw. siła Lorenza (w ramce obok przedstawiona jest ta zależność). Rozchodzące się zaburzenie każdego pola (także elektromagnetycznego) nazywamy falą.

3. Fale i ich właściwości.

   Fala to zaburzenie przestrzeni. Co to jest zaburzenie przestrzeni? Zaburzenie jest przeniesieniem energii, z jednego położenia w inne, bez transportu masy. Może zamiast określenia „energia” lepsze byłoby określenie „informacja” albo „oddziaływanie na odległość”. W istocie z zaburzeniem najmocniej związane jest oddziaływanie na odległość jako właściwość otoczenia. Zaburzenie opisujemy jako drgania (ale nie każde drganie jest falą).

    W falach wyróżniamy drgania: podłużne do kierunku rozchodzenia się fali (fala dźwiękowa) i poprzeczne do kierunku rozchodzenia się fali (fala elektromagnetyczna). Co właściwie drga w fali? W fali dźwiękowej drgają cząsteczki powietrza. A w fali elektromagnetycznej? Właściwie nie wiemy co drga, mówimy, że drga pole elektryczne, które następnie wzbudza magnetyczne, a to z kolei wzbudza elektryczne, następnie pole elektryczne wzbudza magnetyczne i tak dalej na przemian. Taki wymyśliliśmy sobie model fali.

    Graficznie przedstawiamy falę jako sinusoidę. Zasada nieoznaczoności Heisenberga czyli podstawowe prawo fizyki kwantowej mówi, że nie zaobserwujemy nigdy atomów, ani drobniejszych cząstek i to samo można odnieść do fali. Fale nie występują w rzeczywistości, ale są tylko stworzonym przez nas modelem dla wyjaśnienia zachowań otoczenia. Zgodnie z postulatem falsyfikowalności Thomasa Kuhna (1922-1996) za 10, 50 albo 100 lat fale zastąpione zostaną innym lepszym modelem. Na tym polega falsyfikowalność teorii naukowych czyli podstawowej zasady tworzenia nauki: żadna teoria nie jest prawdziwa, choć może spełniać niektóre kryteria prawdziwości.

    Wygenerowaną w naszej wyobraźni falę opisujemy kilkoma parametrami: amplitudą, częstotliwością, fazą, prędkością.

   Fale rozchodzą się prostoliniowo wykazując przy tym zdolności do m.in. odbicia i załamania na granicy ośrodków oraz ugięcia na krawędziach przy natrafieniu na przeszkodę.  Ważniejsza jest jednak zdolność fal do nakładania się. Fale z dwóch lub więcej ośrodków mogą spowodować powstanie nowej fali o wypadkowej amplitudzie większej bądź mniejszej w stosunku do każdej ze składowych. Zatem po nałożeniu na siebie fal może nastąpić wzmocnienie lub osłabienie sygnału.

   Podsumujmy: wszędzie gdzie występuje przepływ prądu wzbudzone zostaje pole magnetyczne. I odwrotnie, powstanie pola magnetycznego powoduje przepływ prądu elektrycznego. Raz wzbudzony proces trwa teoretycznie do nieskończoności. Nasze otoczenie składa się z nieskończonej ilości takich właśnie zaburzeń. Jedne z nich przez nakładanie znoszą się, a inne wzmacniają.

4.   Mózg jest układem chemiczno-elektrycznym

    Mózg to centrum decyzyjne organizmu. Fizycznie jest to papkowata tkanka koloru różowego o masie około 1,5 kg. Do niedawna sądzono, że jego najważniejszą część stanowią komórki nerwowe (tzw. neurony) o długości do około 1m, połączone wypustkami (tzw. synapsami). Neuronami płynie prąd elektryczny. Przepływ prądu niesie ze sobą informacje. Jednak „połączone” synapsami neurony nie stanowią jednolitego przewodu. Neurony przyrównuje się do odizolowanych od siebie wysp. Synapsy oddzielone są zatokami słonej wody. Szerokość tych zatok wynosi zaledwie 25 bilionowych części metra (25E-12). Komunikacja między wysepkami odbywa się na drodze chemicznej – przez „wysyłanie” substancji chemicznych (tzw. neuroprzekaźników) w postaci uwolnionej.

    Wysepek czyli neuronów przewodzących prąd elektryczny jest około 15%. Zatoczki czyli komórki glejowe stanowią około 85% masy mózgu. Jakkolwiek budowa i funkcjonowanie mózgu jest dziedziną, w której w ostatnich latach dokonujemy przełomowych odkryć to nie ulega zmianie nasze zasadnicze przeświadczenie, że układ nerwowy człowieka, ale także każdego stworzenia, jest układem elektrycznym. Przewodzenie bodźców nerwowych odbywa się na zasadzie przepływu ładunku elektrycznego. W szczególności mózg wytwarza od okresu przedurodzeniowego do ostatniego tchnienia człowieka prąd elektryczny o niewielkim natężeniu (prąd mierzy się w milionowych częściach Volta i w Hz). 1 Hz to jeden impuls na sekundę.

   Komunikacja w układzie nerwowym polega na przepływie prądu. Przepływ prądu powoduje jednak zawsze powstanie pola magnetycznego (co opisał już André Ampère i w zmienionej postaci powtórzył Maxwell). Zaburzenia tego pola czyli inaczej jego zmiany to fale elektromagnetyczne. Działanie układu nerwowego, które przecież polega na przepływie prądu elektrycznego, powoduje zatem emisję fal elektromagnetycznych. W tym nie ma żadnych czarów, to fizyka na poziomie elementarnym. Pole elektromagnetyczne wytwarza każdy organizm żywy, warunkiem koniecznym w tym przypadku jest posiadanie układu nerwowego. W szczególności, silne pole elektromagnetyczne występuje w organizmach żywych w miejscach koncentracji komórek nerwowych czyli w mózgu. Przepływający w mózgu prądu powoduje powstanie pola elektromagnetycznego, a jego zaburzenia rejestrujemy jako fale. Lekarze mierzą te fale specjalnym miernikiem elektrycznym – elektroencefalografem tzw. badanie EEG. Po raz pierwszy pomiaru fal mózgowych dokonał psychiatra Hans Berger (1873-1941) w 1924 r.

    Mózg stale emituje i absorbuje fale elektromagnetyczne.  Aktywność mózgu mierzona emitowanymi przez niego falami elektromagnetycznymi jest zróżnicowana i zależy od aktywności całego naszego organizmu. Generalnie, gdy jesteśmy pobudzeni wówczas częstotliwość fal mózgowych rośnie, maleje za to ich amplituda. Kiedy się rozluźniamy wówczas fale mózgowe stają się wolniejsze, a ich amplituda rośnie.

Fale gamma – o częstotliwości od 40 Hz do 100 Hz  towarzyszą działaniu i funkcjom motorycznym;

Fale beta – o amplitudzie do 20 mikrovoltów i częstotliwości od 12 Hz do 28 Hz charakteryzują zwykłą codzienną aktywność jakiej jest najwięcej w ciągu dnia;

Fale alfa (zwane także falami Bergera) – o zmiennej amplitudzie około 50 mikrovoltów i częstotliwości od 8 Hz do 13 Hz występują w stanach spoczynku, relaksu, odprężenia, także kiedy leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu;

Fale theta – o amplitudzie do około 100 mikrovoltów i częstotliwości od 4 Hz do 7 Hz najczęściej towarzyszą stanom medytacji, transu, hipnozy, intensywnych marzeń i emocji.

Fale delta – o amplitudzie powyżej 100 mikrovoltów i częstotliwości od 0,5 Hz do 3 Hz występują w stanie najgłębszego snu i podczas głębokiej medytacji.

5. Miłość i obojętność

    Każdy żywy organizm jest układem pozostającym we względnej równowadze. Z zasady nie potrafimy uzasadnić dlaczego mamy akurat ochotę na lody waniliowe, a nie lubimy szpinaku, dlaczego dobrze czujemy się w kolorze zielonym, natomiast „swędzi” nas różowa bluzka, dlaczego uwielbiamy tembr niskiego męskiego głosu, ale potrafi nas mierzić falset głosu innego mężczyzny, dlaczego nie lubimy kotów, a z lubością wypatrujemy jaskółek, dlaczego palimy papierosy, choć nie chcemy palić i wielokrotnie deklarowaliśmy rzucenie nałogu, dlaczego bierzemy narkotyki choć … dlaczego … dlaczego … U każdego z nas jest to inne „dlaczego”.

   Kiedy w organizmie ● brak nam potasu czujemy się osłabieni, nie możemy się skoncentrować, tracimy pamięć; ● niedobór białka opóźnia wzrost organizmu, powoduje  opóźnienie ogólnego rozwoju fizycznego i umysłowego, a także apatię, brak łaknienia, zmiany skórne; ● niedobór żelaza powoduje anemię; ● brak witaminy A prowadzi do kurzej ślepoty i wypadania włosów; ● niedobór cynku może spowodować zaburzenia wzrostu, zmiany skórne i osłabienie struktury włosów; ● niedobór witaminy B1 prowadzi do choroby beri-beri, zaburzeń ze strony układu nerwowego, zaników mięśniowych, zaburzeń czucia i popędu płciowego; ● niedobór witaminy B2 powoduje powstawanie zajadów, zapalenie języka, łojotok; ● Niedobór witaminy D (kalcyferolu) powoduje krzywicę u dzieci oraz osteomalację u dorosłych; ● niedobór folacyny (kwasu foliowego) prowadzi do niedokrwistości megaloblastycznej, zapalenia języka oraz biegunki; ● efektem niedoboru molibdenu jest impotencja i przyspieszenie procesu starzenia; ● brak witaminy C prowadzi do szkorbutu, krwawienia z dziąseł i bólów stawowo-mięśniowych; ● objawami niedoboru witaminy B6 są łojotok, złuszczenie skóry, zapalenie języka, wypadanie włosów; ● niedostatek jodu może przyczynić się do powstania wola tarczycy, powoduje spadek koncentracji, zmniejsza zdolność uczenia się, a także upośledzenie funkcji płciowych; ● brak witaminy K może prowadzić do przedłużenia czasu krzepnięcia krwi i wystąpienia skazy krwotocznej; ● niedobór manganu powoduje zahamowanie wzrostu i zniekształcenia kości, osłabienie, zmęczenie, spadek koncentracji oraz obniżenie popędu płciowego; ● niedobór fluoru sprzyja rozwojowi próchnicy; ● niedobór witaminy PP (niacyny) skutkuje zapaleniem skóry, biegunką, zaburzeniami psychicznymi w postaci depresji, drżeniem rąk; ● brak boru uniemożliwia zapłodnienie (u roślin) … tą wyliczankę można by ciągnąć w nieskończoność. Za nasz stan fizyczny i psychiczny odpowiadają czynniki, o których nie mamy najmniejszego pojęcia (ponieważ ich ilość w organizmie nie jest kontrolowana przez naszą świadomość). Ale za każdym razem próbujemy znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie niespodziewanej sytuacji: a to, że brak potencji spowodowany jest nieatrakcyjnością partnerki, a to, że niemożliwość przyswojenia wiedzy wynika ze złego sposobu jej przekazywania, a to, że przyspieszone starzenie wynika z wykonywanej przez nas ciężkiej pracy … Błądzimy. A nasz organizm żyje życiem niezależnym od naszej świadomości.

    Niemal wszystkie procesy psychiczne dzieją się w naszej podświadomości, do świadomości przenika ich bardzo, bardzo niewiele. To podświadomość za nas decyduje. Do świadomości docierają tylko wyniki rozstrzygnięć zapadających w podświadomości. Dlatego zapytani o dokonywane przez nas wybory nie potrafimy ich racjonalnie uzasadnić. Nasze wybory nie są racjonalne …

    Może Ci się wydawać, że uwielbiasz seks, pieniądze i lody czekoladowe, ale to czego naprawdę pragniesz to maleńka iskra elektryczności w jądrze leżącym mózgu. Gdybyś tylko mógł to jądro leżące elektrycznie pobudzać to umarłbyś z wyczerpania przeżywając ciągłe orgazmy i upojenia wskutek ciągłego pobudzania zapominając o realnym świecie. Takie eksperymenty przeprowadzano ze szczurami i za każdym razem szczury zdychały „ze szczęścia” doprowadzając się do skrajnego wyczerpania. Uwielbiamy zatem seks, pieniądze i lody czekoladowe nie dla nich samych, ale dla tej iskierki. Nieświadomie odrabiamy lekcje dla podświadomości, służymy naszemu mózgowi. 

    Nie wiemy jaka część naszych sądów pochodzi od nas samych, a jaka jest wyrażeniem komunikatów naszej podświadomości. Czy poetką była Szymborska czy tylko przelewała na papier co jej dyktowała podświadomość? Czy genialnym malarzem był van Gogh czy tylko przelewał na płótno to co nakazywała mu podświadomość? Czy to Newton sformułował zasady dynamiki czy jego podświadomość? Czy Kepler sformułował prawa ruchu planet czy jego podświadomość? Czy to Einstein wymyślił teorię względności czy tylko przekazał co wymyśliła za niego podświadomość? Czy … czy … czy … czy … każdy z nas jest zależny od tych wewnętrznych komunikatów, które w nas drzemią. Słuchamy ich i im się poddajemy, obojętnie czy chodzi o zjedzenie lodów waniliowych, seks z atrakcyjną blondynką czy opublikowanie rewolucyjnej teorii naukowej.

    Kiedy  dwoje ludzi bardzo dobrze się rozumie mówimy, że „jest między nimi chemia”, „nadają na tej samej fali”, „iskrzy między nimi”. W istocie, stanowiące około 85% masy mózgu komórki glejowe przekazują informacje na drodze chemicznej. Może to podświadomy komunikat mózgu o „istniejącej chemii”? Komórki nerwowe, których jest w mózgu 15% masy, komunikują się za pomocą fal elektromagnetycznych. Fale jednego człowieka mogą nakładać się na fale innego człowieka, mogą je wzmacniać lub wyciszać. Wszystko w zgodzie z równaniami Maxwella. Po nałożeniu fale mogą w innym człowieku rozniecać emocje, albo mogą wywoływać jego obojętność. Może to także podświadomy komunikat mózgu o „nadawaniu na tych samych falach”?