Podświadomość

… czyli o granicach naszej wolności

    Właściwie jesteś w dwóch osobach, tak przynajmniej twierdzą psychologowie. Na Ciebie czy każdego innego człowieka składa się podświadomość i świadomość. Emocje łączą te części ze sobą tak, że stanowią pozorną całość. Za pomocą emocji Twoja podświadomość informuje Twoją świadomość o swoich potrzebach. Niemal całość Twojego życia odbywa się w podświadomości. Podświadomość to właściwie cały Ty. Może o jednej setnej, albo i mniej, procesów zachodzących w Tobie dowiadujesz się – tylko taka ich część przenika do Twojej świadomości.

   Twoja podświadomość jest autonomiczną całością. Ona steruje wszystkimi procesami zaspakajania potrzeb Twojego organizmu: fizjologicznymi, bezpieczeństwa, przynależności, uznania i samorealizacji. Podświadomość steruje procesami poznania, dokonuje analizy danych, steruje procesami dostosowania organizmu stosownie do danych napływających z otoczenia. Podświadomość to nieuświadomiony Ty, całość Ciebie, o którym jednak nic nie wiesz. O Twoich potrzebach podświadomość informuje Cię nadając przekazowi formę emocjonalną: chęci, pożądania, uwielbienia, akceptacji, albo wstrętu, niechęci, odrazy etc. Podświadomość podejmuje swoje decyzje autonomicznie, a potem każe Ci działać. Na końcu ta decyzja przenika do Twojej świadomości znajdując w Tobie z reguły akceptację. Przykładowo jeśli masz w tym momencie nieprzepartą ochotę na lody to znaczy, że podświadomość domaga się tego od Ciebie. Jeśli wypełniony jesteś goryczą niesprawiedliwej oceny i chcesz to publicznie wykrzyczeć to znaczy, że podświadomość domaga się od Ciebie takiego działania. Jeśli masz ochotę na sex to znaczy, że taki sygnał wysłała Ci Twoja podświadomość. Chcesz zapalić papierosa? Masz ochotę na kufel zimnego piwa? Chce Ci się śpiewać z radości? To wszystko są komunikaty kierowane z Twojej podświadomości do świadomości. A Ty je realizujesz zyskując przy tym wewnętrzną satysfakcję.

    Podświadomość to samolubny organizm. Pamięta o swoich potrzebach i niewiele więcej ją obchodzi. Ona dba o przeżycie organizmu. A Ty? Odczuwasz przyjemność lub przykrość wypełniając jej nakazy zależnie od tego jakiego rodzaju Twojego działania podświadomość od Ciebie oczekuje. Postępowanie zgodne z własnymi uczuciami jest oznaką Twojego zniewolenia, zależności od podświadomości. Ale jeśli chcesz się zbuntować i nie będziesz zaspakajać potrzeb wynikających z tych płynących z Twojego wnętrza nakazów emocjonalnych to w dłuższej perspektywie doprowadzisz do rozstroju i anihilacji samego siebie.

    To podświadomość decyduje o tym co jest dla Ciebie przyjemne, a co nie. Twoja świadomość jest tylko bezmyślnym automatem skazanym na pościg za przyjemnością. Podświadomość zachęca Cię do wykonywania czynności będących jej zdaniem w Twoim najlepszym interesie, biologicznym i społecznym. Biologicznie masz być odżywiony i gotowy do prokreacji. Społecznie masz mieć miejsce w ludzkiej hierarchii zgodne z jej oczekiwaniem. Sterowanie następuje poprzez tzw. jądro półleżące w mózgu (nucleus accumbens). Może Ci się wydawać, że uwielbiasz seks, pieniądze i lody czekoladowe, ale to czego naprawdę pragniesz to maleńka iskra elektryczności w jądrze leżącym mózgu. Gdybyś tylko mógł to jądro leżące elektrycznie pobudzać to umarłbyś z wyczerpania przeżywając ciągłe orgazmy i upojenia wskutek ciągłego pobudzania zapominając o realnym świecie. Takie eksperymenty przeprowadzano ze szczurami i za każdym razem szczury zdychały „ze szczęścia” doprowadzając się do skrajnego wyczerpania.


    Czym zatem jest Twoja wolność? Realizacją nakazów podświadomości. Posłuszeństwo nazywamy wolnością. Im bardziej postępujemy zgodnie z naszymi wewnętrznymi chęciami tym bardziej posłusznie realizujemy to czego żąda od nas podświadomość. Jesteśmy, podświadomość i  świadomość, jak człowiek i pies w jednym. Pies (świadomość) cieszy się, że może służyć człowiekowi (podświadomości), bo dzięki temu ma miskę żarcia i swoje miejsce w ludzkim stadzie.

    Podświadomość dba o przeżycie organizmu. A czym fizycznie różni się Twój organizm od szympansa, orangutana, delfina, lwa, żyrafy, mrówki czy pantofelka? Wszystkie mają te same potrzeby fizyczne: zaspokojenia głodu i prokreacji. Wszystkie chcą przetrwać. Jeśli ich życie jest w jakikolwiek sposób zagrożone to bronią go ze wszystkich sił, przynajmniej do pewnego momentu. Tym momentem decydującym o przerwaniu walki o przetrwanie bywa najczęściej ból, którego nie można znieść albo bezsens wszelkiego oporu. Ogromny ból powoduje, że chorzy na szpitalnych oddziałach przestają walczyć o życie, a niektórzy wręcz proszą o eutanazję. Ból powoduje, że zwierzę nie pozwala się dotknąć weterynarzowi i chce odejść w niebyt. Bezsens oporu jest widoczny kiedy schwytana przez lwicę gazela zastyga w bezruchu czekając na kłapnięcia szczęk drapieżnika. Bezsens oporu widoczny jest kiedy skazańcy czekają na rozstrzelanie, powieszenie, zagazowanie. Wówczas zarówno zwierzęta jak i ludzie oddają życie bez walki.

    Najważniejszy imperatyw – rozmnażanie. Każde życie się kiedyś wypala i jak piec wygasa. Czujemy się spełnieni, możemy w pokoju odejść. Odchowaliśmy dzieci i udało nam się zrealizować jakąś część naszych marzeń, nasza misja dobiegła końca. Zanim to jednak nastąpi przez co najmniej trzy czwarte naszego życia zachowujemy zdolność do prokreacji i, w przypadku kobiet, potrzebę macierzyństwa. Tkwi w nas bardzo silna potrzeba wykonywania czynności, które są „zagrożone” rozmnażaniem i odchowaniem potomstwa. Podświadomość niemal stale nakazuje: „rozmnażaj się”. I wysyła do nas sygnał w postaci pozytywnych emocji i odczucia przyjemności, kiedy stykamy się z osobnikami płci przeciwnej. Przy takich spotkaniach odruchowo i zazwyczaj podświadomie wchodzimy w międzypłciowe interakcje. Silnie akcentujemy różnice płciowe poprzez ubiór oraz normy zachowań.

    Życie społeczne ludzi koncentruje się na adoracji zachowań służących rozmnażaniu. Występują one w każdym ludzkim społeczeństwie niezależnie od jego stopnia rozwoju technologicznego, statusu majątkowego, wyznawanych religii, systemów prawnych czy przynależności do rasy. Biologicznie dla reprodukcji potrzeba połączenia komórek z obu płci organizmów. Organizm żeński wykazuje ciągłą cykliczną gotowość do wydania z siebie potomstwa. Organizm męski jest jak zapalnik, nadaje temu procesowi początek. Organizm żeński to „zbiornik” i „pożywienie” dla nowego organizmu. Z wypełniania tych ról podświadomość każe nam czerpać przyjemność i satysfakcję.

    Podświadomość każe, a my cieszymy się wolnością. Nakazy rozrodcze podświadomości dominują nad całym naszym życiem. Nasze postępowanie zgodnie z uczuciami i marzeniami nie jest niczym innym jak posłuszeństwem wobec nakazów podświadomości. Nasza wolność ma zatem charakter iluzoryczny.