Synestezja

… czyli o tym, że niektórzy mieszkają w innych światach

    Synestezję (po grecku synaísthesis „łączenie wrażeń” lub „równoczesne postrzeganie”) czyli zaburzenie funkcjonowania mózgu, które polega na odbieraniu jednych wrażeń zmysłowych pod postacią innych, ma średnio jedna na 20 tysięcy osób (ale według prof. Juana Lupianez Castillo i Alicii Callejas Sevilla z Uniwersytetu w Granadzie, jedna osoba na 1000 jest synestetykiem). Wśród artystów jest statystycznie osiem razy więcej synestetów niż w reszcie populacji. Synestetycy są psychologicznie zrównoważeni i neurologicznie zdrowi, a ich przypadłość nie jest zwykle łączona z żadną dysfunkcją układu nerwowego. Wprost przeciwnie – osoby objawiające to zjawisko często charakteryzują się wysoką inteligencją, dobrą pamięcią, wyobraźnią i słuchem absolutnym, bywają wybitni w różnych dziedzinach sztuki.  Nadto synestetycy są przekonani, iż odbierają świat prawidłowo i zwykle są mocno zbici z tropu, kiedy uświadamiają sobie, że ich postrzeganie świata odbiega od normy.

Synestezja występuje częściej u kobiet niż u mężczyzn, częściej u osób lewo- niż praworęcznych i jest zjawiskiem dziedzicznym. Do znanych synestetów należeli m.in. Mikołaj Rimski-Korsakow, Aleksander Skriabin, Salomon Szereszewski, Władimir Nabokow, Wassily Kandinsky, Paul Klee, Franciszek Liszt, Artur Rimbaud, Olivier Messiaen.

    W sposób sztuczny wrażenie synestezji wywołuje się LSD, także meskaliną i psylocybiną. Synestezja typowa (międzywrażeniowa, międzyzmysłowa czy międzyukładowa) przejawia się najczęściej w następujących postaciach :

● widzenie kolorów (i ewentualnie odczuwanie smaków) pod wpływem określonych dźwięków (np. u Rimskiego-Korsakowa: C-dur: biały, G-dur: brązowozłoty, jasny, D-dur: żółty, słoneczny, A-dur: jasnoróżowy, E-dur: szafirowy, błyszczący, H-dur: granatowy, ponury, Fis-dur: szarozielony, Des-dur: mroczny, gorący, As-dur: siwofioletowy, Es-dur: mroczny, błękitnoszary, F-dur: zielony),

● dotyk jest odczuwany zamiast albo obok smaku – podczas konsumowania niektórych produktów spożywczych, niezależnie od rozróżnienia ich smaku, pojawia się mrowienie w palcach, jakby dotykało się konkretnego kształtu,

● odbieranie dotyku pod wpływem dźwięków, np. odbieranie niskich dźwięków wywołuje wrażenie miękkości,

● odbieranie dotyku zamiast koloru, np. barwa niebieska odczuwana jest jako chłodna itp.,

● odbieranie dotyku zamiast smaku – chłodny, gorzko-słodki smak mięty powodował wrażenie wręcz namacalne chłodnego kształtu zaokrąglonej powierzchni, idealnie gładkiej, niczym nieskazitelna kryształowa kolumna (przypadek Michaela Watsona opisany przez Richarda Cytowica),

● odbieranie smaku słów –  imię Lori smakuje jak gumka do ścierania, imię Lauri ma smak cytrynowy (przypadek opisany przez Richarda Cytowica),

● odbieranie kształtu słów – słowa przybierają postać kłębów pary lub nieregularnych plam,

● czterozmysłowa synestezja Szereszewskiego (opisana przez Aleksandra Łurię) – każdy dźwięk wywołuje przeżycia światła, barwy, smaku i dotyku, np. tonowi o wysokości 50 Hz i natężeniu 100 dB, towarzyszy brązowa smuga na ciemnym tle z czerwonymi języczkami o kwaśno-słodkim smaku barszczu; tonowi 2000 Hz i 113 dB – to „coś w rodzaju fajerwerku o kolorze różowo-czerwonym… szorstki pasek nieprzyjemny… nieprzyjemny korzenny smak sosu marynatów… można poranić sobie rękę„, etc.

● widzenie kolorów zamiast barw czarno-białych (zazwyczaj te barwy są przyporządkowane jednemu symbolowi, np. litera „O„ jest zwykle pomarańczowa, a „A„ czerwona, itp., także przypadek opisany przez Mike’a J. Dixona i współpracowników – poszczególnym cyfrom przypisane są kolory np. zamiast cyfry „7„ synestetyk widzi jedynie barwę niebieską),

Inne odmiany synestezji:

● Chromesteci – słyszą kolory  (występuje u nich barwne słyszenie, zjawisko towarzyszenia wrażeniom dźwiękowym wyobrażeń koloru, np. kojarzenie wysokości dźwięku z określonym kolorem).

● Synesteci „audiomotoryczni” – zmuszeni są przyjmować rozmaite pozycje ciała odpowiednio do słyszanych dźwięków (zjawisko opisane przez Richarda E. Cytowica) Ten rodzaj synestetów reaguje zarówno na mowę, jak i na odgłosy przypadkowe (ewentualne powtórne wykonanie badań nawet wiele lat później daje dokładnie takie same wyniki – badani idealnie powtarzają identyczne pozy, słysząc odpowiednie dźwięki i słowa).

Osoby o zdolnościach synestetycznych potwierdzają, że najbardziej intensywnym doznaniom towarzyszą przeczucia zdarzeń przyszłych oraz wrażenie opuszczania ciała, tak jakby żyli w dwóch światach jednocześnie (około 17% synestetów wykazuje podatność na doznania paranormalne, takie jak déja vu, sny prorocze lub wyczuwanie obcej obecności, gdy nikogo nie ma w pobliżu).

Inne, tym razem patologiczne formy (złudzenia) odbioru bodźców z otoczenia,

Déja vu – „zaraz, zaraz… przecież to już było…” chociaż to wrażenie jest bardzo intensywnie przeżywane, to osoba która go doświadcza za nic nie potrafi sobie przypomnieć „kiedy„ to już miało miejsce.

Jamais vu – „nigdy nie widziałem tego otoczenia…” wrażenie, że przezywa się jakąś sytuację po raz pierwszy w życiu, pomimo racjonalnej wiedzy, że tak nie jest.

Paramnezja powielająca – „ktoś mi podmienił świat…” wrażenie, że wszystko dookoła nas zostało podmienione – na idealne kopie! Ale co się stało z oryginałem?

Paramnezja reduplikacyjna – „ależ, ja mam dwa identyczne domy …” wrażenie, ze miejsca są zdublowane, a osoba, która tego doświadcza najpierw przebywa w jednym, a potem w drugim,

Zespół Capgrasa – „on tylko wygląda jak mój syn, ale to obcy mężczyzna…” wrażenie, że ktoś dobrze nam znamy jest naprawdę obcym, ale o identycznym wyglądzie… (niektórzy badacze (Wachholz, 1996r.) są zdania, że zaburzenia te mają podłoże emocjonalne),

Zespół Fregoliego – „to mój syn, tylko zmienił zupełnie wygląd…”, czyli nieznajome osoby są postrzegane jako jedna  i ta sama, potrafiąca zmieniać wygląd (np. przebranie), związane z urojeniami prześladowań itp.

Padaczka skroniowa czyli wyładowania bioelektryczne w komórkach nerwowych” –  atakom towarzyszą zwykle złudzenia wzrokowe i słuchowe, doświadczenia opuszczania ciała, możliwe są też przeczucia zdarzeń przyszłych oraz wszechogarniające poczucie „ekstazy religijnej”.

    Nasz sposób postrzegania otoczenia jest tylko jednym z bardzo wielu możliwych. Nazywamy go normalnym zapominając, że słowo „normalny” jest synonimem „normy”, a nie „prawdziwości”. A normą jest zawsze to co ustala większość. Nie jest jednak przez to ani bardziej, ani mniej prawdziwe.

    Świat człowieka dotkniętego którąkolwiek z odmian synestezji jest tak samo prawdziwy jak nasz własny. Gdybyś nagle znalazł się w tłumie daltonistów to ich sposób postrzegania stanowiłby normę, a nie Twój, który dziś uznawany jest za normalny. Twoja umiejętność rozpoznawania barw byłaby określana jako „oczywista anomalia” i jako jednostka chorobowa miałaby z pewnością  swoją własną nazwę. Jesteś jednak w większości i to co Ty postrzegasz uznawane jest za „normalne”, „prawidłowe”, „zdrowe”, „prawdziwe”. Ciesz się swoją „normalnością i „zdrowiem”, ale nie zapominaj, że wszelacy „odmieńcy” mogą w każdej sekundzie postrzegać więcej prawdziwego świata niż Ty zdołasz przez całe swoje życie.