Wynagrodzenia

.

.

 jako pochodna skłonności gospodarki do innowacyjności

.

.

     Od 1 stycznia 2015 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 1.750 zł, a w I roku pracy 1.400 zł (Dz.U. 2014 poz. 1220, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 11 września wynagrodzenia2.png2014 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2015 r.). Nominalny wymiar czasy pracy w 2015 r. dla pracowników zatrudnionych w systemie czasu pracy przewidującym pracę od poniedziałku do piątku wynosi 2.016 godzin (I-160 godzin, II-160 godzin, III-176 godzin,  IV-168 godzin, V-160 godzin, VI-168 godzin, VII-184 godzin, VIII-160 godzin, IX-176 godzin, X-176 godzin, XI-160 godzin, XII-168 godzin). Stąd minimalne nominalne wynagrodzenie na godzinę wynosi 10,42 zł. Polska w wysokości minimalnego wynagrodzenia znacznie ustępuje państwom „starej Europy”, choć widoczny jest znaczący postęp od naszego wstąpienia do UE w 2004 roku. Minimalne wynagrodzenie wynosiło wówczas 824 zł, czyli mniej niż połowę obecnego (Dz.U. 2003 nr 167, poz. 1623). Na wykresie obok przedstawione jest minimalne wynagrodzenia na podstawie danych Eurostat (http://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tps00155&plugin=1).

.

koszty     Podobnie, choć nie identycznie, kształtuje się kolejność w diagramie kosztów pracy. Diagram znajdujący się obok sporządzono w oparciu o dane Eurostat (http://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tps00173&plugin=1).  Najwyższe koszty pracy występują w Norwegii (54€), która swoje bogactwo zawdzięcza złożom ropy naftowej i gazu ziemnego, natomiast najniższe koszty pracy mamy w Bułgarii, rolniczym kraju bałkańskim, który dopiero w 2007 roku został przyjęty do EU. Polska pod względem kosztów pracy jest niemal na samym końcu zestawienia.

.

     Wydaje się, że taka sytuacja jest bardzo korzystna z punktu widzenia potencjału rozwojowego gospodarki. Czy tak jest jednak rzeczywiście?

.

     Wynagrodzenia wpływają na wielkość popytu wewnętrznego. Duże wynagrodzenia generują z zasady duży popyt. Duży popyt pociąga za sobą większą produkcję i sprzedaż. Gospodarka, w której nie ma wystarczającego popytu wewnętrznego zorientowana być musi na eksport. W rezultacie dobrym wynikom gospodarczym państwa nie towarzyszy dobrobyt obywateli. Jedynym pożytkiem obywateli z takiego rozwoju gospodarczego  państwa jest fakt, że mają pracę, za którą mogą przeżyć „od pierwszego do pierwszego”.

.

     Korzyści z rozwoju gospodarczego są w takim przypadku konsumowane przez kapitał. Jeśli ten kapitał jest pochodzenia zagranicznego to pożytki z rozwoju polskiej gospodarki są konsumowane przez obywateli państw pochodzenia kapitału. Rzeczywisty pożytek odnoszą państwa, w których kapitał jest konsumowany, a nie jednorazowo zainwestowany w celu czerpania długotrwałych korzyści. W efekcie, większy pożytek z inwestycji niemieckiego kapitału w polską gospodarkę mają obywatele Niemiec, aniżeli siła robocza polskiej gospodarki – obywatele polscy. Dochodzimy do paradoksalnej sytuacji, w której gospodarka się rozwija, jej wyniki napawają dumą, ale pożytek z tego mają tylko nieliczni, uprzywilejowani, oraz dawcy kapitału.

.

PKB     Dynamika rozwoju gospodarki powinna odpowiadać dynamice wzrostu średnich wynagrodzeń. W przypadku, kiedy gospodarka rozwija się lepiej niż następuje wzrost wynagrodzeń można mówić o wykorzystywaniu zasobów osobowych państwa jako rezerwuaru taniej siły roboczej. Sytuacja odwrotna, kiedy wzrost wynagrodzeń następuje szybciej niż rozwój gospodarki świadczy o nadmiernej konsumpcji, będącej z zasady następstwem sprawowania władzy przez partię populistyczną lub lewicową. Wykres zamieszczony obok sporządzony został w oparciu o dane Banku Światowego (PKB) i GUS (wynagrodzenia). Z wykresu wynika, że w Polsce mamy do czynienia z pogłębiającym się wyzyskiem siły roboczej.

.

.

Jak wyzysk siły roboczej ma się do innowacyjności gospodarki? .

 .

   Jestem czynnym inżynierem dlatego łatwiej mi to będzie zobrazować na konkretnym obrazek2aprzykładzie …. Polskie wytwórnie konstrukcji stalowych charakteryzują się niską w stosunku do Zachodu wydajnością na jednego zatrudnionego. Wynosi ona z reguły maksimum 4 tony konstrukcji na 1 zatrudnionego na miesiąc. Na wyposażeniu polskiej wytwórni znajduje się zazwyczaj jedna suwnica (rzadko dwie), jedna prosta piła taśmowa i jedna wypalarka blach CNC. Pracownicy fizyczni wykonują operacje polegające na śrutowaniu (piaskowaniu), odmierzaniu długości profili, wierceniu otworów, gratowaniu krawędzi etc. Na hali o powierzchni około 1200 metrów kwadratowych pracuje do 30 pracowników mogących wytworzyć do 120 ton gotowej konstrukcji miesięcznie, czyli do 4 ton na 1 zatrudnionego na miesiąc. W polskich warunkach jest to naprawdę dobry wynik.

.

     Wytwórnie konstrukcji stalowych w Holandii czy Niemczech wyglądają nieco inaczej. obrazek2Przede wszystkim większe są hale. Na hali o powierzchni 5200 metrów kwadratowych pracuje maksimum 15 pracowników. Wytwarzają 500 ton gotowej konstrukcji miesięcznie tj. około 30 ton na jednego 1 zatrudnionego na miesiąc. Czyli co najmniej 10 razy więcej niż w Polsce. Chociaż uczciwe mówiąc, znam duże polskie wytwórnie, które nie osiągają nawet przerobu 2 ton na 1 pracownika na miesiąc. I znam holenderskie, które osiągają 45 ton na 1 pracownika na miesiąc tj. osiągają 20 razy większą wydajność niż w przeciętnej polskiej wytwórni. Ale warto pamiętać, że wynagrodzenie w wytwórniach holenderskich czy niemieckich jest średnio 6-8 razy wyższe niż w polskich.

.

     Na wyposażeniu holenderskiej hali jest zazwyczaj automatyczna śrutownica, piła CNC zespolona z wiertarką i wypalarka (plazma) CNC zespolona z wiertarką, gwintownicą i markerem. A do tego bęben do gratowania krawędzi. I przede wszystkim 8-10 suwnic, bo koszty pracy są tak wysokie, że nie jest dopuszczalne, żeby pracownik czekał na suwnicę!

.

     Jeśli jako polski przedsiębiorca zechcesz choćby trochę dogonić Zachód musisz przedsięwziąć inwestycje. I tu zaczynają się schody … Maszyna, w którą chcesz zainwestować, ma zastąpić pracę człowieka i musi zrobić to w sposób uzasadniony ekonomicznie, żeby można ją było zakupić. A ściślej, żeby można było otrzymać na nią kredyt w banku. Jednak biorąc pod uwagę koszty pracy jeśli maszyna zwróci się w Niemczech czy Holandii po 4 latach to w Polsce dopiero po 24-32 latach. Żaden bank nie udzieli kredytu o tak długim okresie zwrotu.

.

obrazek2b     Paradoksalnie im niższe koszty robocizny tym dłuższy okres zwrotu z innowacyjnych rozwiązań. Im tańsi pracownicy tym mniejsza skłonność gospodarki do innowacji. Im tańsi pracownicy tym mniej korzystne jest zastępowanie ich pracy drogimi maszynami. Dlatego luka technologiczna między bogatymi, a biednymi krajami będzie się powiększać. Z jednym wyjątkiem, kiedy kapitał pochodzi z zagranicy, a kredytodawcą jest bank zagraniczny. Niemiecki bank skredytuje niemieckiego inwestora, bo ma świadomość opłacalności inwestycji przez proste porównanie z realiami macierzystego rynku niemieckiego. W ten sposób dodatkowo pogłębiają się różnice między zasobami kapitału państw biedniejszych i państw bogatszych. Rozwarstwienie stale narasta.

.

     Jeden i ten sam biznes plan dla polskiego banku względem polskiego przedsiębiorcy będzie nieatrakcyjny, a dla niemieckiego czy holenderskiego banku względem niemieckiego czy holenderskiego przedsiębiorcy będzie bardzo atrakcyjny.

.

      Bez podniesienia wynagrodzeń, w szczególności minimalnych pozostaniemy na trwałe wśród najuboższych krajów Europy. Minimalne wynagrodzenie już dziś powinno wynosić około 1.000 euro. Ale za tym też musi pójść powszechność przestrzegania prawa i eliminacja szarej strefy. Bo tylko wtedy opłacalne będzie dla polskiego kapitału inwestowanie w rozwiązania innowacyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>