Znikający pieniądz

.

.

    Każdy ma jakieś marzenia: dom, samochód, wycieczka dookoła świata, drogie studia zagranicą, założenie albo dofinansowanie własnej firmy, nakręcenie filmu albo wydanie własnej książki w wielkim nakładzie. Marzeń jest więcej niż ludzi, z których każdy ma wiele, wiele tęsknot. Realizacja każdego marzenia wymaga niemal zawsze działań innych ludzi lub dóbr przez nich wytworzonych. Te dobra i działania innych ludzi możemy otrzymać dając im w rozliczeniu naszą własną pracę i pomysłowość.

.

    Społeczeństwo wraz ze swoimi zgromadzonymi zasobami kultury jest ogromnym organizmem na którym każde ludzkie stworzenie odciska swój ślad. Dokłada do niego swoją pomysłowość i pracę oraz czerpie pomysłowość i pracę innych. Ze względu na nierównoczesność wnoszenia i wybierania wkładów różnych ludzi wymyślono jednostki ich pomiarów. I nazwano je pieniądzem.

.

    Pieniądz służy przede wszystkim możliwości wnoszenia i alokacji dóbr społecznych. Każdemu wniesieniu do zasobów społecznych dóbr przez nas towarzyszy wydanie nam określonego co do wartości pieniądza. Za każdy wniesiony przez nas pieniądz możemy nabyć pracę i pomysłowość wniesioną do społeczeństwa przez innych.

.

    Pracy i pomysłowości można wnieść tylko tyle na ile starczy pieniądza, żeby za nie zapłacić. Dopóki ilość pieniądza limitowana była ilością złota dopóty społeczeństwo gotowe było zapłacić za niektóre tylko rodzaje pracy i wytwory umysłu. Społeczeństwo żyło w uśpieniu, wykorzystywało tylko niewielką część własnego potencjału.

 .

    Od kiedy pieniądz stał się tylko cyfrowym zapisem na naszych kontach niemal każdą naszą aktywność na rzecz innych przekładamy na bankowe cyferki. Banki są depozytariuszami wszystkich społecznych aktywności. Stan cyferek na naszych bankowych kontach określa nasze możliwości korzystania z aktywności innych. Im więcej cyferek zgromadzimy na własnych kontach tym więcej cudzych aktywności możemy za nie nabyć.

.

.

    Bank ma tą właściwość, że zezwala nam warunkowo czerpać z aktywności innych pomimo, że nasz wkład do społecznych zasobów jest niepomiernie mniejszy od tego co chcemy z nich pobrać. Bank zezwala nam korzystać nam ze społecznych zasobów pod warunkiem, że dopiero w przyszłości wniesiemy naszą pracę i pomysłowość do społecznych zasobów.

.

    Ta warunkowość działania banku nazywana jest kredytem. Korzystaj ze społecznego dorobku już dziś, a zapracujesz na to dopiero jutro. Bank nie robi nic innego jak tylko zobowiązuje nas do wniesienia w przyszłości swojej pracy i pomysłowości dla pożytku innych.

.

    Czy słuszne jest społeczne oczekiwanie, że banki powinny mieć zgromadzone rezerwy kruszcu (najlepiej złota) w wysokości zobowiązań kredytobiorców czyli ludzi, którzy obiecują dopiero w przyszłości wnieść swoją pracę i pomysłowość dla społecznego pożytku? To oczekiwanie wydaje się bezzasadne. Każdy zasób materialny banku stanowiący jakoby o jego wiarygodności (czyli rezerwy złota złożone w skarbcu) jest w istocie tylko niepotrzebnym kosztem i balastem. Nawet rezerwa częściowa stanowi niepotrzebny, choć niewielki, koszt.

.

.

.

    Zasoby społeczne stale rosną. Niekiedy nawet w sposób lawinowy. Postęp technologiczny jest tego najlepszym dowodem. A to oznacza, że praca i pomysłowość wniesiona dzisiaj jest więcej warta od tej wniesionej wczoraj, a ta wczorajsza jest więcej warta od tej wniesionej tydzień temu. Każda praca i pomysłowość ulega procesowi starzenia. Im ta aktywność jest starsza tym jej wartość mniejsza. A to oznacza, że to co wniesiemy jutro będzie więcej warte od tego co wnieśliśmy wczoraj.

.

.

.

    Przełóżmy to na język pieniądza. Jeśli klient bierze kredyt to z dużym prawdopodobieństwem wartość dóbr objętych zakupem zaraz po jego dokonaniu zmaleje. Przykładowo jeśli klient wziął kredyt na zakup auta to po opuszczeniu przez niego salonu nie znajdzie na to auto nabywcy w cenie za którą je kupił. Gdyby musiał nagle oddać pieniądze bankowi to byłoby to około 10% mniej. Innymi słowy 10% pieniądza nagle zniknęło. Nikt ich sobie nie przywłaszczył, pieniądz zniknął.

.

.   Pieniądz służy do oznaczenia wartości wytworzonych dóbr. Kiedy wartość tych dóbr maleje to pieniądz wyrażający ich wartość znika. A wartość dóbr maleć musi, bo istotą procesów społecznych jest to, że każdy z nas dokłada wciąż nową i nową własną pomysłowość i aktywność. A to co będzie jutro będzie  więcej warte od tego co było wczoraj. Pieniądz, który wypłynął z banku, równie szybko traci na wartości jak dobra konsumpcyjne, które chcemy za niego nabyć. Wartość dóbr maleje – pieniądz znika.

.

.

.

    Żeby zwrócić bankowi kredyt nie wystarczy ponownie spieniężyć dobra, które za ten kredyt nabyliśmy. Wraz z naszą konsumpcją tych dóbr ich wartość zmalała. Musimy zatem wytworzyć nowe dobra i je zamienić na pieniądz. Innymi słowy musimy dostarczyć społeczeństwu takie nasze nowe aktywności, na które jest zapotrzebowanie. W ten sposób każdy kredyt kreuje dodatkową społecznie użyteczną aktywność. W konsekwencji koło społecznej aktywności musi kręcić się coraz szybciej i szybciej, dopóki jeszcze możemy chwytać oddech.

.

.

    Im więcej ludzkiej aktywności tym szybsze znikanie pieniądza. Karuzela naszych działań kręci się coraz szybciej. Dziś jest jeszcze całkiem spora grupa naszych działań, za które społeczeństwo nie jest gotowe nam zapłacić. Ale przy utrzymaniu obecnego tempa zmian jest całkiem prawdopodobne, że każda nasza aktywność będzie wynagradzana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>