Żyjemy w niewoli

.

.

… choć wydaje nam się, że jesteśmy wolni w naszych wyborach

.

Rzecz o piramidzie bezwładności czyli zapisanej w nas historii zdarzeń

.

.

     Nieraz każdy z nas się zastanawia dlaczego Żydzi szli do komór gazowych bez słowa sprzeciwu … dlaczego skazaniec dobrowolnie staje przed szeregiem plutonu egzekucyjnego albo bez najmniejszego sprzeciwu godzi się, żeby mu założono sznur na szyję i kopnięciem wytrącono spod nóg stołek …

.

     Dlaczego kobieta przyjmuje nowo narodzone dziecko jak najcenniejszą część samej siebie, choć ból, którego doświadcza nakazywałby jej odrzucić ten owoc bólu … dlaczego rodzice tak wiele wybaczają swoim dzieciom, choć za te same czyny gotowi są obcych surowo ukarać a niekiedy pozbawić ich życia …

.

     Dlaczego schwytana przez lwa antylopa nie wierzga rozpaczliwie do ostatniego tchu kopytami, ale jakby pogodzona z losem spokojnie oczekuje aż lew ją spałaszuje … dlaczego matka skorka pozwala, żeby jej nowo narodzone dzieci zjadały ją kęsami …

.

     Przecież gdyby życie było dla nas największą wartością to ani my, ani zwierzęta, tak łatwo byśmy go nie oddawali … przecież po odebraniu nam życia nie będzie już nic … tak stanowi naukowy paradygmat …

.

Paradygmaty

.

     Paradygmaty to twierdzenia podstawowe, wprowadził je do naszego zasobu pojęć Thomas Kuhn (1922-1996). Paradygmaty leżą u podstaw każdej nauki. I nie można ich zmienić nie czyniąc w nauce rewolucyjnego przewrotu.

.

paradigm     Paradygmatem było przekonanie o centralnym położeniu Ziemi o wszechświecie, a planety, Słońce i inne gwiazdy miały wokół Ziemi krążyć po orbitach kołowych. Zanim teoria heliocentryczna Kopernika zmieniła to wyobrażenie musiało upłynąć prawie dwieście lat od publikacji „De revolutionibus orbium coelestium” i śmierci samego Kopernika.

.

Współczesnymi paradygmatami są m.in.

• teoria ewolucji Darwina … jeśli jakieś znalezisko archeologiczne stanie w sprzeczności z teorią ewolucji wówczas kwestionowany jest pomiar wieku znaleziska albo autora uważa się za pseudonaukowca,

• teoria Big Bangu czyli powstania Wszechświata w wyniku pierwotnego wybuchu … jeśli jakiś astronom kwestionuje tę teorię wówczas m.in. pozbawiany jest dostępu do obserwatoriów astronomicznych z braku odpowiednich grantów,

• teoria atomowej struktury materii … jak wiadomo nikt nigdy atomu nie widział i nigdy go nie zaobserwuje, stanowi o tym zasada nieoznaczoności Heisenberga. Model atomu wymyślony został przez Nielsa Bohra w 1913 roku i od tamtej pory jest w środowisku naukowym powszechnie przyjmowany (ale przecież jest tylko wytworem wyobraźni Bohra),

• teoria atomowej budowy pierwiastków, którą ilustruje tablica Mendelejewa. Jeśli nawet znaleźlibyśmy pierwiastki pośrednie między obecnie znanymi to szybciej zmienimy definicje pierwiastka niż zechcemy wprowadzić korektę funkcjonującego paradygmatu. (Zresztą, definicja pierwiastka chemicznego podana przez Arystotelesa, głosząca, że jest to taka substancja, której nie da się rozłożyć na prostsze, nie jest już współcześnie stosowana. Współcześnie przyjmuje się, że jest to taka substancja chemiczna, która składa się wyłącznie z atomów posiadających jednakową liczbę protonów w jądrze. Czyli klasyczne odwrócenie pojęć – teorii atomowej budowy pierwiastków nie da się obalić) itd., itd.

.

     Jednym z paradygmatów jest ten oznajmiający o wyższości życia doczesnego nad życiem wiecznym, czyli, że ważne jest to co tu i teraz, na Ziemi, ale zdecydowanie mniej ważne jest to co czeka nas po śmierci fizycznego ciała. Przez długie wieki było jednak inaczej. Inkwizycja dlatego skazywała na śmierć często niewinnych ludzi, bo najważniejsze było życie wieczne. Los fizycznego ciała miał znaczenie drugorzędne. Można było człowieka powiesić, spalić na stosie, utopić, bo najważniejsze było zbawienie jego duszy i jej życie wieczne w niebie.

     Dziś patrzymy na to inaczej i nawet sobie nie uświadamiamy, że ta wyższość życia doczesnego nad wiecznym wcale nie jest niczym naturalnym – po prostu taki mamy teraz porządek w naszych głowach. Ale jak wszystkie nasze zapatrywania niebawem i on się zmieni – tacy jesteśmy.

.

Bagaż doświadczeń

.

     Każdy z nas, biologicznie i psychologicznie, jest kartą, na której co dnia następują nowe zapiski. Każde zdarzenie odciska swój ślad. Nosimy w sobie:

• Pamięć indywidualną – zdarzenia z naszego indywidualnego życia zapisane w świadomości i podświadomości, a więc także te, których nawet nie odnotowaliśmy,

• Pamięć społeczną – zasób kultury objęty historią człowieka, a więc od wynalezienia pisma. Wiedza, którą nabyliśmy o społeczeństwie ludzkim. U samych podstaw tej pamięci leżą nasze przekonania religijne.

• Pamięć biologiczną – nasza fizyczność; nasze właściwości, zdolności i ułomności, zawarte w genach.

     Ta sumaryczna pamięć (indywidualna, społeczna, biologiczna) jest jak garb, jest z nami niezależnie od naszej woli, często schowana do podświadomości.

.

slavery     Te odciśnięte w nas zdarzenia, pamięć o przeszłości, warunkuje nasze procesy podejmowania decyzji. Wcale nie jesteśmy wolni, wcale nie mamy swobody podejmowania decyzji. Wszystko co zostało zapisane w każdej z naszych pamięci (biologiczna, społeczna, indywidualna) ma wpływ na nasz wybór.

.

     Wolność wyboru jest iluzją chwili. Za nami jest długa ścieżka, którą przeszliśmy. Przed nami jest wielka niewiadoma tego co nas spotka. A na styku jest chwila wyboru. Ale nie jest to wybór wolny, doświadczamy jedynie iluzji wyboru. W rzeczywistości każdy kolejny nasz krok jest konsekwencją miliona wcześniejszych kroków.

.

     Życie jest jak jazda miejskim autobusem. Mamy taki wpływ na naszą przyszłość jak pasażer miejskiego autobusu. Możemy się powiercić na siedzeniu, a przy dużej desperacji możemy sterroryzować kierowcę i zmienić trasę przejazdu. Ale na pewno nie zajedziemy tym autobusem do innego państwa, ani nie polecimy w kosmos. Ani nie zanurkujemy. Ot, i cała nasza wolność.

.

     Dlaczego utrata życia nie jest wcale najważniejsza? Bo mamy te trzy pamięci w sobie.  W szczególności, pamięć społeczna mówi, że człowiek nie istnieje poza społecznością, a reguły społeczne należy bezwzględnie przestrzegać – nawet ich konsekwencją będzie śmierć. Z kolei, pamięć religijna przypomina nam, że będziemy żyć wiecznie – śmierć jest tylko epizodem.

.

W 1943 roku Maslow zbudował piramidę potrzeb człowieka.

     Wydaje się zasadnym zbudowanie odwrotnej piramidy Maslowa, czyli nie piramidy potrzeb człowieka, ale piramidy jego bezwładności. Potrzeby są przejawem aktywności człowieka, motorem jego działań. Bezwładność jest przejawem bierności, oporu, hamowania. Bezwładność występuje w reakcji człowieka na aktywne działanie środowiska, jest reakcją obronną.

.

emocje     U samej podstawy takiej piramidy bezwładności powinna znajdować się biologia – wbrew pozorom zwierzęta nie walczą o życie aż do upadłego. Jakby rozumiały, że są tylko częścią łańcucha pokarmowego. Na nich wydaje się zasadne umieszczenie pamięci społecznej, w szczególności pamięci religijnej. Nieco wyżej – poszanowanie społecznego porządku. Na szczycie piramidy bezwładności znajdują się nasze emocje. Emocje dają nam iluzję wolności wyboru.

.

     Im ważniejsza decyzja tym głębsze sięgnięcie do zasobów, często bez włączania w to naszej świadomości. Nawet gdybyśmy to codziennie całymi dniami deklarowali to życie wcale nie jest wartością najważniejszą. Znacznie głębiej, choć niekiedy nieświadomie, tkwią w nas przekonania o przewidzianym dla nas życiu wiecznym (religijne) oraz bycia częścią odwiecznego cyklu narodzin i śmierci (biologiczne).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>